Rywalizacja między USA a Chinami stanowi centralny punkt dyskusji geopolitycznych i debat politycznych. Jakie jest polskie spojrzenie na tę kwestię? Najnowszy sondaż przeprowadzony przez OGB dostarcza informacji na temat tego, kto zdaniem badanych ma potencjał do zwycięstwa w tym starciu oraz na kogo powinna stawiać Polska.
Rywalizacja między USA a Chinami to temat geopolityki i politycznych debat
Michał Kolanko
Badanie OGB stanowi pierwsze tak dogłębne studium postaw Polaków wobec być może kluczowej kwestii geopolitycznej XXI wieku – mianowicie rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o pozycję globalnego lidera. Ogromne zainteresowanie światowej opinii publicznej ostatnim szczytem Trump-Xi w Pekinie dowodzi, że jest to temat wywołujący powszechne emocje. Analiza przeprowadzona przez OGB na zlecenie NPAF (National Polish American Foundation) ukazuje, jak Polacy postrzegają tę rywalizację. Kluczowy wniosek: aż 51% ankietowanych uważa, że mocarstwem dominującym w XXI wieku będą Chiny, natomiast 34% typuje USA. Pozostałe ponad 14% respondentów sądzi, że żaden z tych dwóch krajów nie osiągnie takiej pozycji. Badanie przeprowadzono między 8 kwietnia a 11 maja 2026 roku.
Reklama Reklama
Przemiany na geopolitycznej mapie świata mają swoje odbicie m.in. w polityce gospodarczej Polski. Właśnie o to pytało OGB. Co ciekawe, pomimo przekonania o przyszłej globalnej dominacji Chin, największa część respondentów uważa, że to nie z Państwem Środka powinniśmy zacieśniać relacje gospodarcze, lecz z Unią Europejską (56% wskazań). Chiny wskazano jako partnera w 16% przypadków, a Stany Zjednoczone w 27%. Jeszcze mniej korzystnie Pekin wypada w kontekście zacieśniania więzi militarnych – tylko 8% badanych widzi w Chinach pożądanego partnera, podczas gdy Unia Europejska (47%) i Stany Zjednoczone (44%) cieszą się znacznie większym zaufaniem.
Świat Koniec chińskiego cudu gospodarczego. Model oparty na betonie i długu właśnie się wyczerpał
Sektor technologiczny na Wall Street bije rekordy wycen giełdowych, podczas gdy rynki dłużne wysyłają sygnały ostrzegawcze, a Chiny próbują przedef…
Co jeśli wybuchnie wojna? Polska powinna stać z boku lub poprzeć Stany Zjednoczone
W międzynarodowej dyskusji dotyczącej rywalizacji obu supermocarstw coraz częściej pojawia się scenariusz potencjalnego konfliktu zbrojnego między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jak w takiej sytuacji powinna postąpić Polska? Aż 47% ankietowanych przez OGB uważa, że nasz kraj nie powinien opowiadać się po żadnej ze stron sporu. Jednak większość – 49% – skłania się ku poparciu USA. Tylko 2,6% respondentów wyraziło opinię, że powinniśmy wesprzeć Chiny.
– Moim zdaniem pewna część Polaków opowiada się za Chinami zamiast USA, ponieważ Ameryka ma u nas nienajlepszy wizerunek, zwłaszcza odkąd ponownie prezydentem USA został Donald Trump. Jednocześnie Chiny intensywnie pracują nad kreowaniem swojego obrazu jako przyszłego hegemona. Należy jednak pamiętać, że naszym naturalnym sojusznikiem pozostaje Zachód: gospodarczo Unia Europejska, a militarnie USA. Bardziej niepokojące jest dla mnie to, że połowa badanych w tym sondażu deklaruje „nie powinniśmy się angażować”, co wydaje się być sukcesem chińskiej strategii – mówi nam Łukasz Pawłowski, szef pracowni OGB.
O wnioski płynące z badania zapytaliśmy również Piotra Nowocienia, polskiego przedsiębiorcę na stałe mieszkającego w Miami, który jest założycielem NPAF. – Wyniki sugerują, że Polska powinna zacieśniać współpracę gospodarczą z USA. Jesteśmy 20. potęgą gospodarczą świata, lecz zaledwie 33. partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych. Jako bliscy sojusznicy powinniśmy plasować się co najmniej w pierwszej dziesiątce, a nie w czwartej dziesiątce największych partnerów handlowych USA. Zwiększenie kooperacji gospodarczej przekłada się również na wzrost bezpieczeństwa, czego oczekują Polacy. Administracja prezydenta Trumpa w dużej mierze składa się z przedsiębiorców. Zwiększmy znaczenie Polski dla nich poprzez intensyfikację współpracy gospodarczej – podkreśla Nowocień. NPAF (National Polish American Foundation) to fundacja założona przez Nowocienia, której celem jest m.in. pogłębianie relacji transatlantyckich Polski i USA na różnych płanach, w tym gospodarczym i technologicznym.
Służby Tak chińskie służby budują wpływy w Polsce. Mocne zaplecze lobbingowe wywiadu
W raporcie ABW o aktywności obcych służb w Polsce oprócz wywiadu rosyjskiego wyróżnia się także aktywność służb chińskich. W jakich dziedzinach są…
Chińskie wpływy w Polsce. Co mówi ABW?
W miarę nasilania się geopolitycznej rywalizacji, rośnie również zainteresowanie sposobem prowadzenia przez Chiny globalnej polityki w Europie oraz ich działaniami w Polsce. Co na ten temat mówią polskie służby? – Cele chińskiego wywiadu są długofalowe. Chiny działają w sposób cierpliwy, systemowy i z perspektywą wieloletnią. To nie jest sprint, a raczej długi marsz – stwierdził niedawno w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” szef ABW, płk Rafał Syrysko. – Ich zamierzeniem jest kształtowanie postrzegania Chin przez polskie społeczeństwo zgodnie z narracją promowaną przez władze tego państwa. Chodzi między innymi o prezentowanie chińskiego systemu politycznego i społecznego jako atrakcyjnej alternatywy dla demokracji liberalnej – dodał w rozmowie z nami Syrysko.
ABW przygotowało specjalny raport, który został opisany przez „Rzeczpospolitą” na początku maja bieżącego roku, ukazujący metody działania zagranicznych wywiadów w Polsce. Raport zawiera obszerny fragment poświęcony działalności Chin, które zdaniem Agencji, prowadzą intensywne działania lobbingowe i budują rozległą sieć wpływów. Ponadto, członkowie chińskiej diaspory zamieszkujący nasz kraj są wykorzystywani do działań szpiegowskich.
