Pieniądze z SAFE są już w Polsce. Pierwsza transza trafiła do firm

Rządowa pełnomocniczka ds. SAFE, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, ogłasza, że pierwsze środki z programu SAFE wpłynęły na rachunki polskich firm.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka | Fotografia: Leszek Szymański / PAP

Program SAFE zakłada przekazanie Polsce około 43,7 miliarda euro w formie europejskich pożyczek, które mogą być wykorzystane na inwestycje w obronność, zwłaszcza na wyposażenie dla Sił Zbrojnych RP. Do tej pory na konto Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, wpłynęło około 6,5 miliarda euro ze środków SAFE, co stanowi 15% całkowitej kwoty 43,7 miliarda euro.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo Transformacja energetyczna nabiera tempa. Dokąd popłyną miliardy? | Onet Rano Finansowo

  • Zalecamy: Śledztwo CBA sięga obecnych władz. Ujawniamy kulisy afery Czyste Powietrze

Środki z SAFE już w Polsce

Jak poinformowała PAP w piątek Sobkowiak-Czarnecka, fundusze z Funduszu trafiły teraz bezpośrednio do zakładów zbrojeniowych, z którymi zawarto już umowy.

Od teraz polska strona będzie dwa razy w roku składać wnioski do Komisji Europejskiej o kolejne transze środków. W bieżącym roku termin na przedłożenie stosownych dokumentów przypada na październik, a w przyszłym roku – na kwiecień i październik. Według Sobkowiak-Czarneckiej, największa część środków z unijnego programu zasili Polskę jesienią bieżącego roku.

O tym, że pierwsza płatność z SAFE znalazła się na kontach polskich firm, Sobkowiak-Czarnecka powiadomiła na platformie X. „Tydzień po zawarciu umów. Realne pieniądze, realne kontrakty, prawdziwe bezpieczeństwo” – napisała na X. Na jej wpis zareagował również wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, pisząc: „Nie zwalniamy tempa, bo musi być #PolskaSAFE”.

x.com

  • Wzrost cen paliw na stacjach. Jest oficjalny komunikat ministra energii

Pierwszy etap zakończony

Z końcem maja sfinalizowano pierwszy etap programu, w którym państwa zawierały umowy z SAFE w ramach tzw. wspólnych zamówień (single procurement), przeznaczonych wyłącznie na potrzeby własnych sił zbrojnych. W przypadku Polski na tego typu zakupy przeznaczono większość środków – około 120 miliardów z ponad 180 miliardów złotych. W ubiegłym tygodniu Agencja Uzbrojenia, odpowiedzialna za zakupy sprzętu dla Wojska, podpisała szereg kontraktów z krajowymi producentami.

Część wspomnianych umów dotyczy zakupu nowego wyposażenia, a część – refinansowania wcześniej zawartych kontraktów, co pozwala na uwolnienie środków Ministerstwa Obrony Narodowej i ich przekierowanie, na przykład, na potrzeby innych służb. Warunkiem finansowania z SAFE jest między innymi termin dostawy zakontraktowanego sprzętu do roku 2030.

  • Forum Gospodarcze w Petersburgu. Niespodziewany wymóg Putina

Zakontraktowany sprzęt ma sukcesywnie zasilać armię do roku 2030. W nadchodzących miesiącach przewidziane jest jeszcze podpisanie umów z państwami partnerskimi, wśród których przedstawiciele rządu wymieniają kraje skandynawskie, Grecję oraz Kanadę, która jako jedyne państwo spoza UE przystąpiła do programu SAFE. Przedstawiciele MON zapowiedzieli również, że wśród kontraktów zawieranych z zagranicznym europejskim przemysłem znajdą się jedynie te dotyczące sprzętu, który nie mógłby zostać wyprodukowany w Polsce.

Łącznie unijny program SAFE przewiduje dystrybucję 150 miliardów euro pomiędzy uczestniczące państwa; Polska, z przyznaną pulą 43,7 miliarda euro, jest największym odbiorcą środków. W piątek premier Donald Tusk poinformował, że na polskie konto zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego wpłynęła pierwsza zaliczka w wysokości ponad 6 miliardów euro.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *