Za nami premierowe w tym roku spotkanie gremium decyzyjnego w sprawie pieniędzy. Jego rezultatem zmartwieni mogą być ci, którzy mają kredyty, bo oprocentowanie nie uległo zmianie. Na dedykowanej konferencji sytuację analizował przewodniczący NBP Adam Glapiński. Oznajmił, ile dotychczas budżet krajowy zyskał na redukcji oprocentowania. Potwierdził, że wciąż istnieje potencjał do zredukowania. Zauważył jednak, że nie jest on znaczny.

- Według szefa NBP spadek inflacji utrzyma się
- — Przyszłe decyzje odnośnie oprocentowania będziemy podejmować, opierając się na nadchodzących danych i analizach. Kondycja jest obiecująca — rzekł Adam Glapiński
- Jako mało realne ocenił jednorazowe obniżenie oprocentowania o 0,5 pkt proc.
- Więcej wiadomości o gospodarce znajdziesz w Businessinsider.com.pl
Pierwsze zebranie Rady Polityki Pieniężnej w roku 2026 dobiegło końca. W środę, 14 stycznia, podjęto uchwałę o zachowaniu bez zmian oprocentowania w Polsce. Zgodnie z przewidywaniami większości analityków podstawowa stawka pozostanie co najmniej przez następny miesiąc na poziomie 4 proc.
Niezwłocznie po ogłoszeniu decyzji zapoznaliśmy się z komunikatem RPP. W nim rada wyszczególniła istotne czynniki, na których oparła swoją decyzję. W czwartek, tuż przed briefem prezesa Glapińskiego, potwierdziły się wiadomości o dalszym zejściu inflacji w Polsce do 2,4 proc.
Dalsza część artykułu znajduje się poniżej materiału wideo
Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?
Inflacja w 2026 r. będzie w celu NBP
— Inflacja mieściła się praktycznie pośrodku naszego zakładanego celu inflacyjnego — podkreślił na konferencji prezes Glapiński. — Stabilność i wartość pieniądza to gwarancja progresu i rozwoju. Także solidność systemu bankowego, za który NBP ponosi odpowiedzialność — oznajmił.
Zgodnie z ocenami banku w całym roku 2026 inflacja powinna się znaleźć w zakresie NBP (od 1,5 do 3,5 proc.). Prezes mówił o stopniowym słabnięciu nacisku ze strony cen usług. Dodał, że wszystko na to wskazuje, że zmniejszenie inflacji jest trwałe.
Adam Glapiński akcentował, że dla dalszego szybkiego postępu potrzebne są znaczne inwestycje. Wyznał, że bodźcem wzrostu jest KPO.
RPP w odniesieniu do oprocentowania będzie monitorować tempo wzrostu zarobków i kondycję finansów publicznych.
Co dalej ze stopami procentowymi? “Jest przestrzeń”
— To wyraźne rozluźnienie polityki monetarnej — mówił prezes NBP o obniżkach oprocentowania, które w roku 2025 wyniosły w sumie 1,75 pkt proc. Dodał, że 25 mld zł w ciągu pierwszych dwóch lat zaoszczędzi budżet państwa dzięki tym cięciom oprocentowania.
— Przyszłe decyzje podejmiemy, analizując spływające dane i prognozy. Sytuacja jest pomyślna. Radujemy się, że wkroczyliśmy w nowy rok z mniejszą inflacją — przyznał. Zaznaczył, że wstrzymanie się z obniżkami na początku roku to chwila, by zbadać okoliczności i właściwie je oszacować.
Adam Glapiński oznajmił, że nadal istnieje potencjał do obniżki. Zauważył jednak, że nie jest on duży. Jako mało prawdopodobne ocenił jednorazowe zredukowanie oprocentowania o 0,5 pkt proc. Bardziej prawdopodobne będą drobne ruchy o 0,25 pkt proc.
Prezes NBP był pytany, czy w lutym może dojść do redukcji, czy może dopiero w marcu, tak jak spekuluje większość ekonomistów. W obu wypadkach podkreślił, że ani nie neguje, ani nie potwierdza szansy takiego posunięcia.
Jak nisko mogą jeszcze spaść stawki procentowe? Adam Glapiński osobiście przypuszcza, że finalnie może to być koło 3,5 proc. Zaznaczył przy tym, że inni członkowie RPP mają w tej kwestii odmienne zdania. Ostatecznie zadecyduje większość w gremium.
Adam Glapiński o mocnej polskiej gospodarce
Zasygnalizował również na dobrą sytuację koniunktury i wzrostu gospodarczego w Polsce. Zwrócił uwagę, że wiele państw może jedynie marzyć o tego rodzaju wynikach, jakie ma nasz kraj. Niektóre jeszcze nie odrobiły strat po kryzysie pandemicznym.
— Niemcy od owego czasu nie zrobiły ani kroku naprzód — powiedział prezes NBP. Mówił o pracowitości Polaków. Ponownie sygnalizował, że doganiamy najbardziej rozwinięte gospodarki.
— Za 10 lat będziemy na tyle zamożni, że będziemy mogli sobie pozwolić na więcej — obwieścił.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
