Historia zatoczyła krąg. Irańczycy usunęli szacha, lecz po blisko pięćdziesięciu latach władzy tych, którzy zajęli jego miejsce, społeczeństwo z radością przyjęłoby powrót potomka szacha na tron. Prezydent USA Donald Trump wyraził wątpliwości co do perspektyw jego rządów.

W ekskluzywnym wywiadzie dla agencji Reuters w Gabinecie Owalnym Donald Trump stwierdził, że prawdopodobne jest załamanie się władzy irańskich duchownych.
Trump niejednokrotnie groził interwencją w celu obrony manifestujących w Iranie, gdzie tysiące ludzi straciło życie w wyniku represji skierowanych przeciwko rządom imamów. Jednakże w środę wahał się, czy zaoferować pełne wsparcie Rezie Pahlawiemu, synowi zmarłego szacha Iranu, odsuniętego od władzy w 1979 roku.
“Sprawia wrażenie sympatycznego, lecz nie wiem, jak poradziłby sobie we własnym kraju” — oznajmił Trump. “I szczerze mówiąc, nie doszliśmy jeszcze do tego” — dodał.
Trump podaje w wątpliwość kompetencje Pahlawiego
“Nie wiem, czy jego naród zaakceptowałby jego przewodnictwo, ale jeśli by tak się stało, nie miałbym nic przeciwko” — zadeklarował.
Wypowiedzi Trumpa poszły dalej, podważając predyspozycje Pahlawiego do stania na czele Iranu. W ubiegłym tygodniu Trump wspomniał, że nie planuje się z nim spotkać.
Zamieszki w Iranie rozpoczęły się dwa tygodnie temu jako protesty przeciwko katastrofalnej sytuacji gospodarczej i gwałtownie się nasiliły w ostatnich dniach. Uznano je za najostrzejsze od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku, która zaprowadziła w Iranie system rządów szyickiego duchowieństwa zamiast monarchii.
Irański urzędnik przekazał informacje o śmierci ponad 2000 osób. Organizacja broniąca praw człowieka oszacowała liczbę ofiar na ponad 2600.
Trump od paru dni publicznie groził interwencją w Iranie, nie zdradzając jakichkolwiek szczegółów. W rozmowie z CBS News we wtorek zapowiedział “bardzo stanowcze działania”, jeśli Iran wykona wyroki śmierci na protestujących. Apelował także do Irańczyków o kontynuowanie protestów i przejmowanie urzędów, oznajmiając, że “pomoc jest w drodze”.
Kim jest Reza Pahlawi?
Żyjący w USA 65-letni Pahlawi przebywa poza Iranem od czasu obalenia jego ojca w rewolucji islamskiej w 1979 roku i stał się ważnym głosem podczas protestów. Irańska opozycja jest rozproszona pomiędzy konkurujące ze sobą grupy oraz frakcje ideologiczne — w tym monarchistów wspierających Pahlawiego — i zdaje się, że jej zorganizowana obecność w Republice Islamskiej jest znikoma — informuje Reuters.
Powtarzając przestrogę Trumpa, Sanam Vakil, wicedyrektorka Programu ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Chatham House, powiedziała, że Pahlawi zyskał na popularności wśród części protestujących i w pewnym stopniu dopomógł w ich mobilizacji. “Ale nie przeceniałabym tego. Bardzo trudno jest ocenić, jak dużym poparciem cieszy się on sam lub ktokolwiek inny w Iranie” — stwierdziła.
Narodziny Rezy Pahlawiego w 1960 roku stanowiły wydarzenie o znaczeniu krajowym, a tłumy ustawiały się na całej długości ulic między szpitalem a pałacem królewskim, aby radować się z narodzin irańskiego następcy tronu.
W 1978 roku książę Reza wyjechał z kraju, aby uczęszczać do szkoły lotniczej w Stanach Zjednoczonych. Rok później jego ojciec opuścił Iran podczas wybuchu rewolucji islamskiej.
Niecały miesiąc później irańska rewolucja zwyciężyła, system monarchiczny upadł, a sam szach zmarł na emigracji niespełna dwa lata później.
Po rewolucji książę rozpoczął studiowanie nauk politycznych na Uniwersytecie Massachusetts, ale w trakcie choroby ojca przeniósł się do Kairu, aby być z rodziną. Później zdobył tytuł licencjata korespondencyjnie na Uniwersytecie Południowej Kalifornii.
Podczas wojny Iran-Irak oferował nawet swoje wsparcie armii Iranu, lecz jego propozycja nie spotkała się z odzewem.
Po śmierci szacha, tytuł ten przeszedł na jego najstarszego syna. W dniu swoich 21. urodzin Reza Pahlawi, który dotychczas sprawował funkcję księcia koronnego, obwieścił “gotowość do objęcia obowiązków i zobowiązań jako prawowity król Iranu”. Odłożył złożenie konstytucyjnej przysięgi do momentu, aż “boskie wsparcie umożliwi spełnienie warunków”. Niemniej jednak złożył przysięgę “na trójkolorową flagę Iranu i Koran”, że zawsze będzie działał jako “czynnik spójności narodowej” — donosi serwis Euronews.
Pomimo nieustannych apeli monarchistów o jego powrót do Iranu i odzyskanie tronu, wielokrotnie podkreślał, że niekoniecznie zmierza do restauracji monarchii. Zamiast tego Reza Pahlawi stwierdził, że jego celem jest obalenie obecnego reżimu, a następnie referendum, w którym Irańczycy będą mogli w sposób wolny określić swój przyszły system polityczny. Takie stanowisko zraziło zarówno tradycyjnych, jak i radykalnych monarchistów i doprowadziło do podziałów w jego bazie poparcia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
