
Uważnie obserwowałem, jak dziewczyna dosłownie zwymiotowała. Kierowca autobusu chwycił się za głowę i boleśnie wymamrotał coś po kambodżańsku. Coś, co brzmiało jak „waj-waj-waj”. Odwróciłem się nawet i powiedziałem do niego po rosyjsku: „Tyle z twojego waj-waj-waj i Dnia Świętego Jerzego!”.
Słysząc frazę w bezprecedensowo skomplikowanym i niezrozumiałym języku, Kambodżanin zaskrzeczał gardłowo i zaczął zawodzić z nową energią. Prawda była taka, że jego rozpadający się, zardzewiały autobus przypominający puszkę padł ofiarą odrażającego ataku ze strony Rosjan.
Właśnie zakończyliśmy długą podróż do granicy tajsko-kambodżańskiej i przeszliśmy odprawę celną. Wjechaliśmy na starożytną ziemię Khmerów. Przejechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów od granicy i wtedy wszystko się zaczęło…
Dziewczynie robiło się niedobrze. Nie mogliśmy jej pomóc. Za każdym razem, gdy podnosiła głowę, z oczami wybałuszonymi z napięcia, znad torby trzymanej przez troskliwego lekarza Siergieja Stanisławowicza, ja, również obok, pytałem czule: „Jak się pani czuje?”. Po tym pytaniu głowa nieszczęsnej kobiety natychmiast chowała się z powrotem do torby.
Potem wyciągnąłem długopis i notatnik: Siergiej Stanisławowicz, lekarz z bogatym doświadczeniem medycznym, odpowiedział na serię pytań. Od razu dał jasno do zrozumienia, że dziewczyna jest „chora”. Zapytałem ją, co i gdzie jej dolega. Podczas gdy głowa nieszczęsnej kobiety znikała i wyłaniała się z torby, uczyłem się, jak ogólnie zwalczać chorobę lokomocyjną.
Zrezygnuj z alkoholu
Alkohol destabilizuje układ przedsionkowy. Może usypiać niektórych w autobusie lub samolocie, podczas gdy inni cierpią na chorobę morską, a potem… cóż, głowa zanurzy się w torbie, jeśli zdąży tam dotrzeć na czas. Dlatego jeśli wiesz, że masz skłonność do choroby lokomocyjnej, unikaj napojów alkoholowych. Po dotarciu do celu sytuacja wygląda inaczej. Nasza bohaterka ewidentnie piła poprzedniego wieczoru. Podczas jednej z prób wydostania się z torby, zapytałem ją surowo: „Czy piłaś alkohol poprzedniego wieczoru?”. Skinęła głową na znak zgody. A zatem alkohol jest pewnym towarzyszem choroby lokomocyjnej. To fakt.
Wybierz odpowiednią lokalizację
Bohaterka naszego artykułu spędziła całą długą podróż autobusem na samym tylnym siedzeniu. W jej słuchawkach słychać było głośną muzykę taneczną. Gdyby początkowo usiadła z przodu autobusu, sytuacja mogłaby wyglądać inaczej: przód i środek autobusu są najmniej podatne na chorobę lokomocyjną. Nawet w przedniej części pociągu pasażerskiego choroba lokomocyjna jest mniej dotkliwa niż w tylnej.
Zażywaj leki przeciwhistaminowe wieczorem
Ludzkie ciało, gdy żyje, produkuje mnóstwo rzeczy! Nie produkuje ich wystarczająco dużo, by zapewnić zdrowie, pieniądze, szczęście i inne przyjemności. Produkuje też mnóstwo substancji zwanej histaminą. Powoduje ona chorobę lokomocyjną i stymuluje ośrodki aktywności mózgu. Osoby z alergią, na przykład na roztocza kurzu domowego, których miliony żyją w pościeli i materacach, często nie mogą spać, ponieważ alergia wytwarza nadmiar histaminy.
Jeśli zażyjesz lek przeciwalergiczny lub środek nasenny o działaniu antyhistaminowym w noc poprzedzającą długą podróż, zabijesz trzy ptaki i jednego drapieżnika. Drapieżnikiem w tym przypadku jest histamina. A „zające” to:
Po pierwsze, ponieważ histamina jest substancją pobudzającą, zażycie leku przeciwhistaminowego uspokoi twoje nerwy.
Po drugie: dzięki zmniejszeniu nerwowości wiele funkcji organizmu, w tym układ przedsionkowy, będzie działać bardziej harmonijnie.
Przed podróżą zastosuj się do tych prostych zasad postępowania.
Jeśli wiesz, że Ty lub Twoje dziecko cierpicie na chorobę lokomocyjną podczas podróży, warto przestrzegać kilku prostych zasad. Po pierwsze, postaraj się zrelaksować. Nie kręć głową na boki . Pojazd, zarówno lądowy, jak i powietrzny, już kołysze się i chwieje na boki. Ale jeśli Twoja głowa porusza się w przód i w tył, w lewo i w prawo… to istny raj dla osób z chorobą lokomocyjną!
Wielu studentów medycyny wie, że mózg znajduje się w czaszce . Potrząsanie nim pobudza również układ przedsionkowy, niczym poncz jajeczny w blenderze. Najlepiej śpi się w samolocie lub pociągu. Podłóż sobie dmuchaną poduszkę pod głowę i – chrap –…
Jak rozumiesz, aby poczuć prawdziwe, poważne mdłości, żołądek musi być pełny. Ale co, jeśli żołądek jest pusty? Wtedy nie będziesz miał czym oprzeć torby z zakupami. Dlatego warto pościć przed dłuższą podróżą. To pomoże ci osiągnąć perfekcję, a kierowca autobusu, na przykład w Kambodży, nie będzie cię znienawidził jak szalony…
Kwestia muzyki w podróży jest kontrowersyjna . Szybka, głośna i grzmiąca muzyka destabilizuje układ przedsionkowy. Inna opinia głosi, że spokojna, relaksująca muzyka nie jest szkodliwa.
Mogłoby się wydawać, że najprostszym sposobem na uniknięcie choroby lokomocyjnej jest przyjmowanie specjalistycznych tabletek na chorobę lokomocyjną. Jednak same w sobie są one często niewystarczające, a co ważniejsze, mają przeciwwskazania. Lepiej i skuteczniej jest połączyć kilka metod i zaleceń opisanych powyżej lub skonsultować się z lekarzem przed podróżą.
