Wykształceni Polacy bez perspektyw w kraju. Eksportowy luksus.

Podczas gdy państwa Zachodu gorączkowo poszukują ekspertów z nowymi kwalifikacjami, u nas jest ich aż nadto. Aktualny Indeks dysproporcji umiejętności Międzynarodowego Funduszu Walutowego umiejscawia nasz kraj jako producenta talentów, których nasz system gospodarczy nie potrafi jeszcze w pełni zagospodarować. Czy zagraża nam szeroko zakrojony odpływ specjalistów?

Wykształceni Polacy, z którymi Polska nie ma co zrobić. Nadmiar, którego zazdrości nam Zachód

fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Upubliczniony przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) Skill Imbalance Index przedstawia nowe spojrzenie na sytuację polskiego rynku pracy. Wskaźnik ten dokonuje pomiaru relacji pomiędzy ilością osób legitymujących się współczesnymi umiejętnościami (między innymi cyfrowymi, technologicznymi, analitycznymi) a zgłaszanym na nie zapotrzebowaniem przez pracodawców.

W czasie, gdy kraje takie jak Luksemburg, Szwecja czy Holandia borykają się z ogromnym niedoborem talentów, Polska znalazła się na samym końcu zestawienia z rezultatem około -0,6. To wskazuje na znaczną nadwyżkę kompetencji. W praktyce: kształcimy szybciej i efektywniej, niż nasze przedsiębiorstwa są w stanie to spożytkować.

https://www.imf.org/blogs

Z jakiego powodu polska gospodarka "nie dotrzymuje kroku" pracownikom?

Przyczyn jest kilka. Mają swoje źródło zarówno w naszych sukcesach edukacyjnych, jak i strukturalnych ograniczeniach gospodarki. Polska od lat odnotowuje bardzo duży odsetek osób z ukończonymi studiami wyższymi i doskonałe wyniki w dziedzinach naukowych (na przykład badania PISA, sukcesy programistów).

Jednak polska gospodarka wciąż zasadniczo bazuje na sektorach o niskim poziomie zaawansowania technologicznego, produkcji i usługach wspólnych (BPO/SSC), które nie zawsze wymagają najbardziej „perspektywicznych” umiejętności.

Według danych OECD oraz KE, nakłady polskich firm na B+R (Badania i Rozwój) są w dalszym ciągu mniejsze niż średnia unijna. Krajowe firmy rzadziej wprowadzają przełomowe technologie, przez co nie wykazują zapotrzebowania na wyjątkowe kompetencje, którymi nasi absolwenci już dysponują.

The 2025 EU Industrial R&D Investment Scoreboard

Pułapka przeciętnego rozwoju

Pomimo, że określenie „montowni Europy” staje się coraz mniej adekwatne, Polska wciąż odgrywa rolę ośrodka produkcyjnego i logistycznego. W tych obszarach automatyzacja się rozwija, lecz popyt na inżynierów AI lub wysokiej klasy analityków danych ma charakter selektywny, a nie powszechny.

Chociaż sektor nowoczesnych usług biznesowych się rozwija, duża część polskiego przemysłu wciąż opiera się na prostszej produkcji i montażu. W takich okolicznościach zaawansowane zdolności pracowników pozostają niezagospodarowane, a firmy nie sygnalizują zapotrzebowania na innowacje w tempie, które kompensowałoby podaż talentów.

Ryzyko "ucieczki mózgów"

Ujemny wskaźnik dysproporcji to sytuacja, która posiada pozytywne i negatywne aspekty. Z jednej strony tworzy naszą przewagę konkurencyjną, z drugiej strony – generuje realne niebezpieczeństwa ekonomiczne. Groźba "ucieczki mózgów" jest jak najbardziej prawdopodobna. Jeżeli wybitni specjaliści (na przykład od cyberbezpieczeństwa lub biotechnologii) nie znajdą w Polsce ambitnych projektów i odpowiednich zarobków, wyemigrują do państw z górnej części wykresu (na przykład Luksemburga lub Szwecji), gdzie zapotrzebowanie zdecydowanie przekracza podaż.

To roztrwonienie kapitału ludzkiego. Państwo przeznacza miliardy na nieodpłatną edukację specjalistów, którzy później wykonują pracę poniżej swoich kwalifikacji (tzw. zjawisko overeducation) albo wyjeżdżają poza granice kraju. To konkretna strata dla gospodarki w perspektywie długoterminowej. Dodatkowo wywoływać to może kolejną falę frustracji społecznej, zbliżonej do tej, która dwadzieścia lat temu dotyczyła przede wszystkim niskich dochodów. Obecnie jednak polegać może na tym, że posiadając wysokie kompetencje, nie można ich wykorzystać na krajowym rynku pracy.

Polska jako magnes na inwestycje gigantów technologicznych

Pomimo zagrożeń, dane MFW przekazują optymistyczny sygnał dla inwestorów z zagranicy. Dla globalnych potentatów technologicznych, takich jak Intel, Google czy Microsoft, Polska jest aktualnie źródłem talentów oraz perfekcyjnym miejscem na tworzenie centrów B+R. W państwach zachodnich przeszkodą dla rozwoju jest brak talentów. W Polsce ta przeszkoda nie występuje. Posiadamy dostępną, wykwalifikowaną kadrę, co może być istotnym argumentem za przenoszeniem do nas ośrodków badawczo-rozwojowych, a nie tylko centrów operacyjnych.

Co musi ulec zmianie?

Aby zatrzymać negatywne konsekwencje nierównowagi, polskie przedsiębiorstwa muszą zwiększyć nakłady na innowacje. Bez transformacji krajowego biznesu z modelu "taniej produkcji" na model "wartości dodanej", będziemy jedynie zapleczem intelektualnym dla bogatszych gospodarek. Dla Polski najważniejszym wyzwaniem na nadchodzące lata nie jest kształcenie kadr, lecz stworzenie warunków, aby te kadry chciały i miały możliwość pracować w kraju.

Czym jest indeks nierównowagi umiejętności?

Wskaźnik nierównowagi umiejętności (Skill Imbalance Index) wykorzystuje dane dotyczące zatrudnienia z różnych krajów. Odzwierciedla relatywną wagę potencjalnego przyszłego popytu na nowe umiejętności w porównaniu z podażą, przyjmując Stany Zjednoczone jako punkt odniesienia. Stanowi on uzupełnienie istniejącego wskaźnika gotowości na sztuczną inteligencję (AI Preparedness Index) Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW AI Preparedness Index), który skupia się na gotowości państw w czterech sferach kluczowych dla sprawnego wdrożenia AI.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *