Masowe redukcje etatów w perspektywie. Dwa regiony z 2 tysiącami bezrobotnych.

Śląsk i Mazowsze to regiony, gdzie w grudniu 2025 r. pracodawcy zawiadomili o największej liczbie zwolnień grupowych. Dotyczą one w głównej mierze sektora kopalnianego, górniczego, telekomunikacyjnego oraz IT. Istnieją jednak też rejony, gdzie firmy nie planują radykalnego zmniejszania swoich zespołów – wynika z informacji pochodzących z regionalnych urzędów pracy.

Nadchodzą zwolnienia grupowe. Tylko w dwóch regionach bez pracy 2 tys. osób

fot. Andrii Yalanskyi / / Shutterstock

Miniony miesiąc ubiegłego roku dostarczył zatrważające informacje dla pracowników z paru obszarów Polski. Zbadaliśmy, w jakich regionach można oczekiwać największych zwolnień grupowych już wkrótce i które sektory są zmuszone redukować zatrudnienie.

Na Śląsku do zwolnienia niemal 1200 osób

Wszystko wskazuje na to, że najrozleglejsze zwolnienia grupowe będą miały miejsce na Śląsku.
– W grudniu 2025 r. do lokalnych urzędów pracy województwa śląskiego wpłynęły zawiadomienia z trzech firm o zamiarze realizacji zwolnień grupowych. Prawdopodobnie obejmą one w sumie 1186 osób. Z uzyskanych danych wynika, że te przedsiębiorstwa działają głównie w sferach górnictwa i eksploatacji surowców oraz budownictwa – mówi dla Bankier.pl Marcin Biernat, wice dyrektor WUP w Katowicach. – Niemniej jednak nie wszystkie tego typu zgłoszenia są w pełni wdrażane. Zdarzają się przypadki, kiedy pracodawcy wycofują się z uprzednio złożonych deklaracji.

Mimo to Śląsk pozostaje regionem o najsilniejszym zagrożeniu zwolnieniami w przemyśle ciężkim, gdzie transformacja energetyczna i rosnące koszty funkcjonowania zakładów ograniczają nowe inwestycje.

Na Mazowszu 710 osób do redukcji

Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, w tym rejonie trzy przedsiębiorstwa zgłosiły zamiar zwolnienia łącznie 710 osób. Największe plany redukcji dotyczą Orange Polska S.A. – 540 osób, Playtika Poland sp. z o.o. – 135 osób oraz Capital Service S.A. – 35 osób.

– Podmioty gospodarcze, które zgłosiły najwięcej osób do zwolnienia, czyli Orange i Plytika, ogłosiły, że zapewnią zwalnianym pracownikom programy outplacementowe. Mają one wesprzeć w odnalezieniu nowego miejsca pracy – mówi dla Bankier.pl Katarzyna Nowakowska, rzeczniczka prasowa WUP w Warszawie.

Umiarkowane cięcia na południu Polski

Jak zakomunikowała Bankier.pl Jolanta Michalska, rzeczniczka prasowa WUP w Krakowie, w grudniu 2025 roku do regionalnych urzędów pracy w Małopolsce chęć zwolnień grupowych zgłosił tylko jeden pracodawca. Plan redukcji objął tutaj 63 osoby.

Natomiast na Dolnym Śląsku zwolnienia grupowe planują dwie firmy, które planują redukcję 61 stanowisk pracy.

– Jedno z nich to przedsiębiorstwo wytwarzające produkty z tworzyw sztucznych, gdzie zatrudnienie może stracić 60 osób, a drugi pracodawca to firma operująca w branży informatycznej, w której zwolniona ma zostać jedna osoba – mówi dla Bankier.pl Stefania Kowalska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

Lokalne redukcje w Wielkopolsce i na Pomorzu

Tymczasem w Wielkopolsce w ostatnim miesiącu ubiegłego roku zgłoszenia złożyło sześć przedsiębiorstw. Dotyczą one łącznie 54 osób.

– Z naszych informacji wynika, że 35 osób może utracić pracę w firmie produkującej baterie i akumulatory, a 14 w firmie działającej w branży mięsnej – mówi Bankier.pl Ryszard Zaczyński, wice dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu.

Analogiczna sytuacja występuje na Pomorzu Zachodnim. Jak poinformowała Bankier.pl Kinga Jacewicz, dyrektor WUP w Szczecinie, jest tam 46 osób zgłoszonych w ramach zwolnień grupowych. Największe redukcje planuje tam firma z sektora produkcji metali – 26 osób, a także firma zajmująca się produkcją wyrobów z mineralnych surowców niemetalicznych – 12.

Kilka bezpiecznych regionów

Za to na Lubelszczyźnie dwa zakłady zawiadomiły o zamiarze zwolnienia 34 osób. Według Grzegorza Gacha z WUP w Lublinie, największe redukcje przewidywane są w handlu detalicznym i organizacji zarządzającej aktywnością publiczną.

Z kolei, jak poinformował Bankier.pl Łukasz Hudziak, wice dyrektor WUP w Zielonej Górze, w lubuskim w ubiegłym miesiącu tylko jeden podmiot powiadomił o swoich planach przeprowadzenia zwolnień grupowych, które miałyby objąć 14 osób.

Są także obszary, gdzie w grudniu 2025 r. nie odnotowano żadnych zgłoszeń redukcji etatów. To województwa: podlaskie, podkarpackie, warmińsko-mazurskie i opolskie.

Firmy stawiają na rozwagę?

Zebrane dane sugerują, że pracodawcy coraz częściej zarządzają zasobami ludzkimi w sposób wyważony, unikając gwałtownych cięć. Firmy zamiast masowych zwolnień sięgają po łagodniejsze metody – wstrzymanie rekrutacji, nieprzedłużanie umów terminowych i restrukturyzacje wewnętrzne. Dostrzegalna jest również wyraźna dychotomia rynku – duże metropolie i branże innowacyjne wchodzą w okres optymalizacji, podczas gdy mniejsze obszary pozostają stosunkowo stabilne.

Polski rynek pracy wkracza w 2026 rok z niejednoznacznymi sygnałami: z jednej strony brakuje kolejnych masowych planów cięć, z drugiej – wiele przedsiębiorstw realizuje procesy restrukturyzacyjne zapoczątkowane jeszcze w 2025 r. Najbliższe miesiące pokażą, czy mamy do czynienia z początkiem stabilizacji, czy tylko z krótkotrwałą pauzą przed następną falą korekt kadrowych.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *