Jak bezzałogowy statek powietrzny MQ-9B może kosztować więcej niż myśliwiec Eurofighter na przykładzie zakupu z Niemiec

Bezzałogowy statek powietrzny MQ-9B. Zdjęcie: General Atomics

Aby polować na rosyjskie okręty podwodne, Niemcy zamawiają bezzałogowe samoloty MQ-9B po niewiarygodnie wysokiej cenie, co w rzeczywistości ma ciekawe niuanse

Niemcy zakupią jednocześnie osiem amerykańskich morskich dronów patrolowych MQ-9B do zwalczania rosyjskich okrętów podwodnych. Szacunkowo ich koszt może wynieść ponad 230 milionów euro, czyli więcej niż pełnoprawny myśliwiec Eurofighter Typhoon.

Zakup zostanie zatem zrealizowany w ramach programu uMAWS, na który komisja budżetowa Bundestagu przeznaczyła 1,9 mld euro, co daje cenę za jednego drona w wysokości 237,5 mln euro. Jednocześnie Hartpunkt, powołując się na własne źródła, pisze, że na zakup zostanie przeznaczone 1,52 mld euro, co według „przybliżonych obliczeń” daje 190 mln euro za sztukę bezzałogowego statku powietrznego.

MQ-9B SeaGuardian wraz z okrętem LCS Marynarki Wojennej USA. Zdjęcie: US DoW

MQ-9B ma współpracować z morskim samolotem patrolowym P-8A Poseidon, którego pierwszy egzemplarz został już dostarczony do Niemiec. Pięć pierwszych samolotów zamówiono w 2021 roku za kwotę 2 miliardów dolarów, a trzy kolejne w 2023 roku za kwotę 1,47 miliarda dolarów. Oczekuje się, że zostanie podpisany kontrakt na cztery kolejne samoloty.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że Niemcy zamówili 20 myśliwców Eurofighter Typhoon w najnowszej modyfikacji Transzy 5 za 3,75 miliarda euro, co daje 187,5 miliona dolarów za samolot.

Pierwszy lot niemieckiego P-8A Poseidon. Kadr z filmu z Bundeswehry

Defense Express chciałby zwrócić uwagę, że ktoś mógłby od razu wskazać na niemożność sytuacji, w której pojedynczy dron kosztowałby więcej niż myśliwiec i nieco mniej niż pełnoprawny załogowy odpowiednik. I, ściśle rzecz biorąc, do pewnego stopnia tak jest, ponieważ, jak zawsze, istnieją niuanse.

W grudniu 2024 roku Japonia ujawniła, że cena jednego „gołego” MQ-9B wynosi około 80 milionów dolarów, czyli 68,58 miliona euro. Oczywiście nie jest to niska kwota i istnieje wiele niuansów w kształtowaniu polityki cenowej, ale jest bardzo mało prawdopodobne, aby niemieckie zamówienie było znacznie droższe, jeśli chodzi o sam dron.

Bezzałogowy statek powietrzny MQ-9B. Zdjęcie: General Atomics

Oznacza to, że większość kontraktu dla Niemiec obejmuje części zamienne, dodatkową infrastrukturę, specjalistyczny sprzęt, usługi, szkolenia itp. Oczywiście, prawie żadna transakcja nie jest kompletna bez poniesienia kosztów innych niż sam produkt, ale to dobry dowód na niedostatki „szorstkiej” kalkulacji ceny.

Kolejnym ciekawym niuansem jest to, że niemieckie MQ-9B będą musiały przejść modernizację w latach 2031-2032, aby mogły zwalczać okręty podwodne. Obecny kontrakt podobno obejmuje jednak tylko pierwsze dwa lata eksploatacji, czyli do 2030 roku, więc jest mało prawdopodobne, aby modernizacja była finansowana już teraz, choć nie jest to niemożliwe.

Bezzałogowy statek powietrzny MQ-9B SeaGuardian. Zdjęcie: US DoW

Bundeswehra planuje obecnie rozpoczęcie odbioru tych amerykańskich dronów od 2028 roku. Będą one obsługiwane przez 3. Eskadrę Morską Graf Zeppelin, która będzie również dysponować samolotami P-8A Poseidon. Oczekuje się również, że niemieckie bezzałogowe statki powietrzne skorzystają ze współpracy z innymi państwami NATO, które posiadają te drony.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *