Co dalej z reorganizacją Państwowej Inspekcji Pracy? Saga trwa w pełni. Rozpoczyna się kolejna odsłona – zaznaczyła wtorkowa „Rzeczpospolita”.

Dziennik przypomina, że w piątek, 9 stycznia, dotychczasowi antagoniści w kwestii modernizacji PIP – Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty – osiągnęli konsensus. Obaj mieli przyzwolić na to, aby to PIP wydawała postanowienia, które będą obowiązywały dopiero po akceptacji przez trybunał.
Obecnie w obrębie rządu, przy udziale Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Sprawiedliwości i przedstawicieli KPRM, toczą się prace nad przełożeniem politycznego porozumienia Czarzastego i Tuska na formę prawną – napisała „Rzeczpospolita”.
Według gazety kłopot tkwi w tym, że obecnie takie wyroki sądów są wydawane wyjątkowo wolno. A to jest nie do przyjęcia zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. „Dlatego do prac zostało włączone Ministerstwo Sprawiedliwości, aby zainicjowano specjalną procedurę, dającą możliwość sądom wydawanie rozstrzygnięć znacznie prędzej niż obecnie” – relacjonuje gazeta. (PAP)
bal/ sp/
