Koniec legendy luksusu: bankructwo. Czy to zmierzch epoki centrów handlowych?

Bankructwo Saks Global. Portret eleganckiego, rozświetlonego napisu „Saks” w szykownej, złotej pisance, znajdującego się ponad wejściem do wytwornego centrum handlowego. Znak widnieje na tle typowej, kamiennej elewacji budynku z bogatymi zdobieniami i obszernymi oknami, które odbijają światła miasta. Całość jest zachowana w wieczorowej, luksusowej stylistyce, uwydatnionej przez detale kutych ram i nastrojowe oświetlenie wewnątrz sklepu.Symbol luksusu zgłasza niewypłacalność. Czy to kres ery domów handlowych?

Niedawno na nowojorskiej Piątej Alei ustawiały się tłumy turystów, aby oglądać ekspozycje Saks Fifth Avenue. Teraz firma-córka Saks Global – właściciel również Neiman Marcus i Bergdorf Goodman – składa pozew o ochronę przed wierzycielami, obciążona długami, chaosem w zarządzaniu i utratą więzi z dostawcami.

W tym tekście dowiesz się:

  • jak przejęcie Neiman Marcus zrujnowało przedsiębiorstwo,
  • co konsumenci mówią o niedostępnych artykułach i odwoływanych zamówieniach,
  • jakie pomyłki w strategii przyczyniły się do kryzysu,
  • co upadłość Saks Global oznacza dla całego segmentu dóbr luksusowych.

Od Piątej Alei do sądu – co zawiodło?

Saks Global poinformowało o wejściu w proces naprawczy w ramach Rozdziału 11. Firma zapewnia, że zagwarantowała sobie 1,75 miliarda dolarów funduszy, które mają umożliwić sieci dalsze działanie. Pojawia się pytanie: na jak długo?

Na pozór wszystko wydawało się normalne – butiki funkcjonowały, wystawy wabiły produktami Balenciagi i Burberry. Jednak klienci coraz częściej odchodzili z niczym.

„Wszystko jest wyprzedane – świeczki, odświeżacze, nic nie zostało” – usłyszała w styczniu jedna z osób kupujących przy stoisku Diptyque w Nowym Jorku. Analogiczne sygnały zaczęły rozprzestrzeniać się w internecie: brak asortymentu, anulowane zlecenia, znikające okazje cenowe.

Zobacz także: Symbol luksusu tonie w długach. Zapaść legendarnych domów towarowych

Połączenie, które miało być wybawieniem

W 2024 roku Saks Global nabyło Neiman Marcus, oczekując korzyści skali i mocniejszej pozycji negocjacyjnej wobec handlu elektronicznego. Jednakże transakcja o wartości 2,7 miliarda dolarów okazała się drogą pułapką. Firma przejęła 2,2 mld dolarów zadłużenia, a w grudniu 2025 nie była w stanie pokryć 100 mln dolarów samych odsetek. Synergia? Nie nastąpiła. Za to zamieszanie logistyczne i pogłębiające się problemy finansowe – tak.

Puste regały i klienci, którzy rezygnują

Trudności finansowe szybko stały się widoczne dla kupujących. Coraz więcej produktów oznaczano jako niedostępne, a zamówienia składane przez internet były anulowane już po zatwierdzeniu zakupu. To podważyło ufność odbiorców, którzy dotychczas postrzegali Saks jako stabilny punkt w sektorze premium.

„To denerwujące. Znajdujesz produkt, wkładasz do koszyka, opłacasz – a nazajutrz dostajesz wiadomość: ‘Przepraszamy, towar jest niedostępny’”, opowiada klient z Karoliny Północnej, cytowany przez BBC.

Dostawcy zawieszają współpracę

Jeszcze poważniejsze skutki restrukturyzacja przyniosła w sferze B2B. Wielu dostawców od miesięcy oczekuje na opóźnione płatności, a część z nich postanowiła kompletnie wstrzymać dostawy.

Instytucje finansujące zlecenia marek odzieżowych – istotny element w łańcuchu dostaw luksusu – również zaczęły wycofywać wsparcie, co dodatkowo zredukowało dostępność towarów i spotęgowało problemy z płynnością.

Strategia bez wizji, zmiany bez rezultatu

Kryzysowi towarzyszą przetasowania na najwyższych stanowiskach. W styczniu ze stanowiska zrezygnował dotychczasowy dyrektor generalny, Marc Metrick. W rezultacie stery tymczasowo przejęło kierownictwo wcześniej odpowiedzialne za fuzję, powiązane z Neiman Marcus – Geoffroy van Raemdonck. Nic dziwnego, że rynek odebrał zmianę bez entuzjazmu. To kolejny symptom niepewności, który nie uspokaja ani rynku, ani partnerów handlowych.

Co oznacza bankructwo Saks Global dla branży mody?

Ochrona przed wierzycielami to nie koniec, ale istotny sygnał ostrzegawczy. Tradycyjny model domu handlowego w sektorze luksusu – oparty na lokalizacji, prestiżu i wyjątkowej obsłudze – przegrywa z handlem w internecie, personalizacją i prężnymi platformami sprzedażowymi.

Dla marek luksusowych to okazja, aby przemyśleć kanały dystrybucji. Dla konkurencji – przestroga: rozmiar nie chroni przed upadkiem, jeśli nie idzie w parze z płynnością finansową, zaufaniem i elastycznością technologiczną.

Może Cię zainteresować: Najważniejsze domy mody na świecie – kompendium marek, które ukształtowały historię mody

Zdjęcie główne: Forum

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *