O czym śni stary pień, patrząc na smukłą brzozę? Chodźmy ku wiośnie.

Wraz z nadejściem wiosennego ciepła, dusza się rozjaśnia. Rodzi się potrzeba aktywności fizycznej, zmysły się wyostrzają, a pragnienie zadowolenia wzrasta. Dni stają się dłuższe, a wszystko powoli budzi się z zimowego snu. Ciepłe słońce zmniejsza syntezę melatoniny, hormonu snu, podczas gdy jasne światło zwiększa produkcję serotoniny, tzw. hormonu szczęścia.

Jak wiadomo, brak światła słonecznego powoduje apatię, zmęczenie, depresję i użalanie się nad sobą. Najwyraźniej potrzeba wsparcia i ciepła, przytulenia i ogrzania, jest również związana z pradawnym instynktem przetrwania, sięgającym epoki lodowcowej. Sezon opadów śniegu i antarktycznych zamieci dobiegł końca, więc zgodnie z prehistorycznymi tradycjami, nadszedł czas, aby wyjść z centralnie ogrzewanych jaskiń i tchnąć życie w otwarty, wiosenny świat.

Ach, co mogę zrobić, żeby powitać wiosnę? Jasne, mogłabym siedzieć jak senny stary pień i przeczekać powodzię jeszcze kilka miesięcy. Ale lepiej wyprostować ramiona i schudnąć jak brzoza, żeby wszyscy mogli złapać oddech. Ponieważ moje ciało jest wyczerpane niedoborem witamin i nie jest gotowe na ćwiczenia ani drastyczne zmiany, najlepszym sposobem na odzyskanie witalności i wyrzeźbioną sylwetkę jest wyjście gdzieś pieszo albo coś kupienie.

„Do łaźni”, „do lasu”, „gdzie Makar nie jeździł” i bardziej delikatne, nieokreślone miejsca do spacerów nie sprawdzą się w naszym przypadku.

Przyjrzyjmy się popularnym stylom i trasom spacerowym, które dobrze znamy, i zastanówmy się, jak można je wykorzystać dla zdrowia i urody.

Szybki spacer do wybranego miejsca (praca, przystanek autobusowy, uczelnia, sprzedaż).

Spieszysz się? Spóźniasz się? Świetnie, stopniowo zwiększaj tempo. Skup się na dystansie. Utrzymuj rytmiczny oddech; liczenie w myślach lub na głos – raz-dwa, raz-dwa – jest pomocne. Jeśli biegniesz w szybszym tempie, co obciąża serce i układ krążenia, eksperci zalecają branie krótkich, głębokich wdechów przez nos i długich wydechów przez usta. Możesz pomóc sobie rękami, jak narciarz lub łyżwiarz szybki – to świetnie rozwija mięśnie klatki piersiowej.

Tupanie po ruchomych schodach w metrze w godzinach szczytu.

Masz problem z przejściem przez przejście podziemne w metrze lub w pobliżu schodów ruchomych? Spróbuj chodzenia w miejscu metodą „pingwina”. To ćwiczenie doskonale rozwija mięśnie łydek, zapobiega żylakom i wzmacnia stawy. Dla lepszego efektu, naprzemiennie przyciągaj palec prawej stopy do siebie, a następnie do tyłu.

Chodzenie i tańczenie w oczekiwaniu na swoją kolej lub na autobus.

Czekałeś na to? Przyjrzyjmy się łacinie, a konkretnie podstawowym krokom cha-cha-chy. Krok Czasowy, Krok Nowojorski i pozycja otwarta/zamknięta – te charakterystyczne ruchy tego tańca łatwo opanować po kilku dniach ćwiczeń. W ten sposób możesz rozluźnić napięcie mięśniowe, poprawić ogólną elastyczność i zharmonizować swój stan psycho-emocjonalny.

Spacer po korytarzu z telefonem komórkowym.

Masz ważny telefon? Wykorzystaj przestrzeń na energetyczny krok Tai Chi, wygodnie odsuwając telefon od ucha lub zbliżając go do niego podczas zmiany pozycji. Stosując prawidłową technikę i parametry nóg, przywrócisz krążenie energii życiowej. Ćwiczenia te poprawiają również funkcje seksualne i ogólnie odmładzają organizm.

Chodzenie w kółko po ograniczonej przestrzeni w poszukiwaniu telefonu komórkowego.

Zgubiłeś coś? Półkrok może się przydać. Można tu wykorzystać asany jogi. Równowaga umysłu i ciała, którą osiągniesz dzięki tym ćwiczeniom, pomoże ci pamiętać, gdzie i co położyłeś, a także dlaczego tu przyszedłeś i na ten świat.

Pokonywanie przeszkód podczas przemieszczania się lub sprzątania.

Przeprowadzka, remont czy sprzątanie? Jakie szczęście! Nie każdy ninja ma taką okazję, by szlifować swoje sztuki walki. Wygięcia, łuki, długie i wysokie skoki nad pudłami, torbami, miskami z klejem, słoikami z gwoździami i napiętymi drutami – tyle różnorodności i wyobraźni w ruchu! Wszystko to pomoże rozwinąć koordynację i równowagę.

Edukacyjna wędrówka ze swoim pupilem i innymi domownikami.

Dawno nie widziałeś swojej rodziny i przyjaciół? Pokaż im swoją szkołę, płot, przez który kiedyś skakałeś, albo ulubione okno, na którym rysowałeś na chodniku. Jeśli Twoja rodzina uważa taką wycieczkę za męczącą, zabierz na spacer swojego pupila – psa, kota lub chomika – albo pożycz zwierzaka od znajomego. To pomoże złagodzić depresję, unormować ciśnienie krwi i rozwinąć wewnętrzny urok.

Chód sportowy – wycieczka do muzeum lub supermarketu.

Nie masz się na czym skupić? Wybierz się na wystawę sztuki lub jedzenia. Podobnie jak w biathlonie, musisz przejść trasę, zatrzymać się, usiąść lub położyć, a następnie wycelować i trafić celnie. Ponieważ nie wpuszczą Cię do muzeum ani supermarketu z bronią ani nartami, założymy wygodne obuwie – buty, półbuty lub kapcie, jeśli wolisz – i będziemy strzelać pewnym wzrokiem. Ten rodzaj treningu pomaga utrzymać ciało w formie i rozwija koncentrację.

Bieganie, aby dostać się do dentysty, inspektora podatkowego lub szefa.

Wezwani na matę? Czas na trening siłowy. Załóż buty z obciążeniem, zawieś kilka odważników kettlebell na szyi, chwyć parę hantli i nabierz energii, by ruszyć do przodu! Po spotkaniu zrzucenie ciężaru zapewni chwilową ulgę i relaks przed kolejnym treningiem, a także wzmocni mięśnie i układ odpornościowy.

Skakanie na randce z efektem zwolnionego tempa.

Wybierasz się na randkę? Nie musisz iść pieszo – po prostu zrób kilka okrążeń wokół miejsca spotkania, kankan, który zachwyci wszystkich na widowni. To doskonały sposób na spalenie nadmiaru tłuszczu, kalorii i rozwianie wszelkich wątpliwości. Nie zapomnij zmienić taktyki i podejdź do wybranego obiektu płynnie i swobodnie, stosując efekt zwolnionego tempa – to przywróci Ci tętno i zdrowe poczucie realizmu.

Życzę Wam wiosennego nastroju i lekkiego chodu!

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *