Narodowe grunty orne niedostępne. Parlament wstrzymuje obrót na następne dziesięć lat.

Sejm przegłosował w piątek ustawę, która przedłuża o kolejną dekadę, a więc do roku 2036, okres zawieszenia zbytu gruntów rolnych z zasobu państwowego. Nowe regulacje powiększają także obszar gruntu państwowego, który będzie mógł być sprzedany rolnikowi bez wymaganego przyzwolenia ministra rolnictwa.

Państowa ziemia rolna pod kluczem. Sejm zamrozi rynek na kolejną dekadę

fot. Nowaczyk / / Shutterstock

Za przyjęciem ustawy głosowało 427 parlamentarzystów, dwóch było przeciwnych, a pięciu wstrzymało się od głosu.

Według aktualnych regulacji zakaz zbywania ziemi wchodzącej w skład Funduszu Własności Rolnej Skarbu Państwa obowiązuje do 30 kwietnia 2026 r. Uchwalona w piątek przez Sejm ustawa odsuwa tę datę o dziesięć lat.

Sejm procedował nad trzema projektami ustaw w tej kwestii – prezydenckim, rządowym i PiS. Wszystkie miały na celu przedłużenie zakazu sprzedaży ziemi rolnej z zasobu państwowego o następną dekadę. Pierwszy, w kwietniu zeszłego roku, do niższej izby parlamentu wpłynął projekt PiS; w sierpniu 2023 r. swój projekt złożył prezydent; projekt rządowy dotarł do Sejmu w grudniu.

W trakcie prac w komisji postanowiono, że priorytetowy będzie projekt prezydencki „o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony polskiego rolnictwa”. Trzy zgłoszone projekty były identyczne pod względem treści, z wyjątkiem projektu prezydenta, który zaproponował zmianę treści wstępu do ustawy z 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego. Wstęp prezydencki nawiązywał m.in. do „niebezpieczeństwa wynikającego z napływu produktów rolnych spoza obszaru Unii Europejskiej”. W trakcie drugiego czytania projektu frakcje KO i PiS zgłosiły poprawki modyfikujące treść tego wstępu, choć w tym drugim przypadku były to nieznaczne modyfikacje.

Ostatecznie w piątek w głosowaniu zaakceptowano wersję zaproponowaną przez KO. Ma ona następujące brzmienie: „Kierując się zasadą, iż gospodarstwa rodzinne, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, stanowią podstawę ustroju rolnego Rzeczypospolitej Polskiej, dążąc do umocnienia ochrony i stałego rozwoju tych gospodarstw, mając na uwadze potrzebę zapewnienia odpowiedniego zagospodarowania ziemi rolnej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w trosce o bezpieczeństwo żywnościowe obywateli, a także pragnąc wspierać zrównoważone rolnictwo i działalność rolniczą oraz sprzyjać rozwojowi obszarów wiejskich, jako element spójnej polityki rolnej państwa, uchwala się niniejszą ustawę”.

Poprawka klubu PiS, którą poparła kancelaria prezydenta, brzmiała: „W poczuciu szczególnej odpowiedzialności za przyszłość polskiego rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe obywateli, dostrzegając narastające trudności gospodarcze w Europie oraz rosnące zagrożenia wynikające z napływu produktów rolnych spoza obszaru Unii Europejskiej, w przekonaniu, że polskie rolnictwo oparte na gospodarstwach rodzinnych wymaga realnej ochrony i wsparcia, kierując się wspólną wolą polityczną i społeczną obrony krajowej produkcji rolnej jako fundamentu niezależności, bezpieczeństwa i dobrobytu Rzeczypospolitej Polskiej, uznając, że obowiązkiem władz publicznych jest podejmowanie konsekwentnych i systemowych działań służących trwałemu wzmocnieniu krajowego rolnictwa i obronie interesów polskich rolników, przyjmując, że niniejsza ustawa stanowi jeden z elementów realizacji tej polityki oraz narzędzie służące ochronie polskiej produkcji rolnej jako całości, uchwala się niniejszą ustawę”.

Polityczne spory Boguckiego z Krajewskim

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki w piątek jeszcze przed finalnym głosowaniem projektu pytał koalicję rządzącą, co jej przeszkadza we wstępie zaproponowanym przez prezydenta. „Dlaczego nie chcecie zaznaczyć, że należy chronić polskie rolnictwo przed napływem produktów rolnych spoza granic UE – a więc Mercosur i Ukraina”. Zarzucił KO, że to ich „grupa polityczna” – liberałowie i socjaliści zadecydowali, że porozumienie z Mercosurem weszło w życie.

Odpowiedział mu minister rolnictwa Stefan Krajewski, który zauważył, że gdyby prezydent Karol Nawrocki „przekonał swoją koleżankę premier Meloni (Giorgia Meloni, premier Włoch, które zagłosowały za porozumieniem z Mercosurem – PAP)” do zablokowania tej umowy, „dzisiaj nie byłoby konieczności wpisywania tego do wstępu do ustawy, która ma zabezpieczyć polską ziemię przed przejęciem przez obcokrajowców”.

Dodał, że głosowana w piątek ustawa „nie ma nic wspólnego z Mercosur”. „Ale kiedy powinniście bronić polskiej ziemi, to jej nie broniliście. W 2015 roku w obce ręce przeszło 412 ha. Rok 2022, to 5 tys. 119 ha, rok 2024 – kiedy my przejęliśmy odpowiedzialność – to 1276 ha. Więc widać, jak była chroniona (…)” – powiedział Krajewski.

Podczas obrad nad projektem w komisji zaakceptowano także poprawkę zgłoszoną przez posła PSL Jarosława Rzepę, dzięki której możliwa będzie sprzedaż rolnikom indywidualnym nieruchomości należących do Skarbu Państwa do 5 ha bez zgody ministra rolnictwa, lecz za zgodą KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa to agencja rządowa podlegająca Ministerstwu Rolnictwa – PAP). W aktualnie obowiązujących przepisach bez zgody ministra można zbyć nieruchomość do 2 ha. PiS zaproponował poprawkę, która likwidowałaby ten przepis, jednak nie uzyskała ona w piątek większości.

Szef KPRP pytał, dlaczego koalicja rządząca zamierza zwiększyć ten obszar. „Czemu to ma służyć? (…) A być może chcecie to podzielić i do 5 ha sprzedawać bez kontroli ministerstwa, bez nadzoru. Na to nie ma zgody pana prezydenta” – stwierdził.

Krajewski podkreślił, że przekazanie decyzji na dyrektorów oddziałów terenowych KOWR ma usprawnić proces i zredukować czas oczekiwania polskich rolników na decyzję. Wcześniej wiceminister MRiRW Jacek Czerniak informował, że „w latach 2016-2025 wnioski dotyczące wyrażania zgody na zbycie nieruchomości rolnej między 2 ha a 5 ha stanowiły 35 proc. wszystkich wniosków, ale dotyczyły tylko ok. 5 proc. ogólnej powierzchni nieruchomości”. „Łącznie takich wniosków było 408 spośród 1185 wszystkich” – wyliczał wiceminister.

Teraz ustawa zostanie skierowana do dalszych prac w Senacie. (PAP)

mick/ awy/ malk/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *