W Davos, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oraz przedstawiciele z 19 innych krajów, w czwartek, złożyli podpisy pod aktem fundacyjnym proklamowanej przez amerykańskiego lidera Rady dla Spokoju. Znaczna większość krajów europejskich nie figuruje wśród członków-założycieli.

Obok Trumpa, dokument parafowali m.in.: premier Węgier, Viktor Orban i prezydent Argentyny, Javier Milei, jak również reprezentanci Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii.
— To bardzo porywający dzień — oznajmił Trump. Dodał, że “wszyscy pragną przynależeć” do Rady Pokoju. Upewnił, że będzie ona działała wspólnie z ONZ.
Wbrew temu, podczas uroczystości utworzenia Rady nie obecne były ani największe państwa europejskie, ani nawet Rosja.
Rada Pokoju na wstępie ukierunkuje swe działania na Strefę Gazy — powiadomił w czwartek sekretarz stanu USA, Marco Rubio, w trakcie ceremonii podpisania dokumentu fundacyjnego tego ciała, otwartego przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.
— Rzecz jasna, skupiamy się, w głównej mierze, na zagwarantowaniu, że umowa pokojowa dotycząca Strefy Gazy będzie długotrwała — rzekł Rubio w szwajcarskim Davos, podczas wydarzenia zaaranżowanego na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego.
Zasygnalizował jednocześnie, że kwestia Strefy Gazy może posłużyć jako model dla rozwiązania pozostałych konfliktów. Dodał, iż przypuszcza, że perspektywy kreowane przez Radę Pokoju są “nieograniczone”. Uznał powołanie Rady za początek “nowej epoki”.
Rada Pokoju za miliard euro
Według Bloomberga, amerykańska administracja dała do zrozumienia państwom, które chcą uzyskać stałą pozycję w Radzie Pokoju w Strefie Gazy, że muszą dokonać wpłaty rzędu “przynajmniej miliarda dolarów” (ok. 3,64 mld zł) za trzyletnią przynależność.
Biały Dom nie zaprzeczył tej wiadomości. Poinformował jedynie w mediach społecznościowych, że “nie ma minimalnej składki członkowskiej”. Równocześnie zaznaczył, że propozycja stałego członkostwa w Radzie Pokoju została przedłożona krajom partnerskim, które “manifestują głębokie oddanie dla pokoju, bezpieczeństwa i pomyślności”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
