Jak Polacy dają się złapać na “bezpłatne” serwisy.

Dzień Bezpieczeństwa Danych Osobowych przypada 28 stycznia. Jednakże, jak pokazuje najnowszy raport Huawei, obywatele Polski nie zawsze przykładają należytą wagę do niebezpieczeństw. Przykładowo, 55% z nich udostępnia informacje poufne w zamian za “bezpłatne” usługi.

Zbadano, jak Polacy podchodzą do ochrony danych
Zbadano, jak Polacy podchodzą do ochrony danych | Foto: Mikhail Nilov / Pexels/CCO

Z badań Huawei CBG Polska wynika również, że po nabyciu smartfona, tabletu lub komputera przenośnego tylko 18% użytkowników zawsze personalizuje ustawienia prywatności, 33% robi to sporadycznie, a 9% wcale. Ponadto, jeden na pięciu Polaków (21%) chroni swoje urządzenie dopiero wtedy, gdy — według niego — znajdują się na nim “ważne informacje”. Już więcej niż co czwarty z nas (28%) stał się ofiarą naruszenia poufności newralgicznych informacji — informują też autorzy analizy.

Dalszy ciąg artykułu pod nagraniem wideo:

Były minister w rządzie PiS z zarzutami. "Kamiński i Wąsik chcieli mnie usadzić"

Urządzenia mobilne to aktualnie jedne z kluczowych nośników danych osobowych — od szczegółów finansowych, przez dane logowania, historię aktywności i położenie geograficzne. Większość Polaków deklaruje stosowanie podstawowych metod ochrony: 59% używa mocnego hasła, kodu PIN lub danych biometrycznych. Jednocześnie co piąta osoba (21%) zabezpiecza swoje urządzenie jedynie wówczas, gdy — w jej mniemaniu — przechowuje na nim “istotne dane”. Najlepiej w tej kwestii wypadają ankietowani przynależący do generacji Z — aż 71% jej przedstawicieli używa silnych haseł, kodów lub rozwiązań takich jak odcisk dłoni czy rozpoznawanie rysów twarzy.

Jak najczęściej dochodzi do naruszenia prywatności danych?
Jak najczęściej dochodzi do naruszenia prywatności danych? | Huawei Polska

Dane za “bonusy”

53% Polaków przyznaje, że ma w zwyczaju udostępniać swoje dane osobowe w zamian za bezpłatne usługi, próbki lub dostęp do aplikacji — aczkolwiek na ogół pod pewnymi warunkami (np. rzetelność witryny, atrakcyjność usługi). W tym przypadku, w porównaniu do reszty społeczeństwa, największą ostrożność zachowują seniorzy, spośród których ponad połowa (55%) nigdy nie udostępnia swoich danych w zamian za “darmowe rzeczy”. Informacje wrażliwe przez wielu użytkowników postrzegane są niestety jako środek płatniczy — jesteśmy przyzwyczajeni do sprzedawania naszych danych — i co gorsza, robimy to często nie mając świadomości, jaką faktycznie cenę za to ponosimy.

“Dla typowego użytkownika dane osobowe przekształcają się w walutę wymienną za wygodę, szybki dostęp, bezpłatne aplikacje czy usługi. Bariera psychologiczna, która niegdyś istniała, została zredukowana do minimum — oswoiliśmy się z myślą, że nasze dane są nieustannie “w obrocie”. Obecnie użytkownicy są gotowi akceptować niemal wszystko, byleby nie utracić dostępu. Nawet oczywiste błędy czy nielogiczne zapisy w polityce prywatności nie powstrzymują ich przed zaznaczeniem “Akceptuję”. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, ponieważ oznacza, że przedsiębiorstwa mogą coraz bardziej przesuwać granice w kierunku coraz większej inwazyjności bez faktycznego oporu ze strony użytkowników” — uważa cytowany w analizie ekspert ds. cyberbezpieczeństwa dr Paweł Stobiecki.

Usługi internetowe a poufność

Podczas korzystania z usług internetowych użytkownicy notorycznie spotykają się z żądaniami dostępu do ich danych osobowych. Mimo że większość Polaków deklaruje rozwagę, prawie co 10 z nas (9%) wyznaje, że zdarza mu się przekazywać dane osobowe bez pełnej kontroli nad sposobem ich wykorzystania — zarówno poprzez akceptowanie dostępu bez weryfikowania szczegółów użycia informacji, jak i używania aplikacji wymagających obszernych uprawnień. Co czwarty z nas (26%) akceptuje takie żądania tylko wtedy, gdy ufa danej usłudze, 24% potrzebuje całkowitej wiedzy na temat użycia danych, a 23% zwraca uwagę na cel gromadzenia danych oraz podmiot, który ma uzyskać do nich dostęp – czytamy również w analizie Huawei.

Jak reagujemy na naruszenia poufności?

Najczęściej doświadczane rodzaje naruszeń prywatności danych osobowych to spam mailowy (44%) i SMS-owy (38%), phishing (35%) oraz przejęcia profili w mediach społecznościowych (25%). Co istotne, co piąta osoba (20%) dowiaduje się o naruszeniu prywatności dopiero po utracie środków finansowych lub dostępu do konta, a 39% — po otrzymaniu podejrzanych wiadomości lub połączeń telefonicznych. W sytuacji naruszenia prywatności danych większość użytkowników podejmuje kroki naprawcze: 64% zmienia hasła, 37% kontaktuje się z firmą, a 31% likwiduje konto. Jednocześnie tylko 23% korzysta z narzędzi do monitoringu bezpieczeństwa danych, które mogłyby pomóc wykryć problem wcześniej.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *