Kłopoty ulubionej firmy księżnej Kate. Likwidacja sklepów i redukcja zatrudnienia
Ceniona marka odzieży i obuwia księżnej Kate przechodzi przez zasadnicze transformacje. Po akwizycji przez nowych posiadaczy LK Bennett gotuje się do zamknięcia placówek i zwolnienia blisko 90 pracowników. Mimo, że przez lata była uosobieniem brytyjskiego szyku i gracji, aktualnie nie wiadomo, czy w ogóle utrzyma się w handlu tradycyjnym.
W tym artykule dowiesz się:
- co wywołało redukcję etatów i likwidację punktów sprzedaży LK Bennett,
- kto nabył prawa do brandu i jakie to ma implikacje dla jego przyszłości,
- jak wygląda aktualna sytuacja osób zatrudnionych w sieci,
- dlaczego marka – pomimo oddanej klienteli – znalazła się w dołku,
- jakie przemiany mogą nadejść dla branży premium w Zjednoczonym Królestwie.
Nowi inwestorzy, nowe zasady – bez sklepów
LK Bennett została właśnie przejęta przez międzynarodową korporację inwestycyjną Gordon Brothers, która postanowiła nabyć uprawnienia do marki i własność intelektualną – jednak bez sieci sklepów. W realności oznacza to zamknięcie 9 salonów stacjonarnych oraz 13 punktów zbytu w formule koncesji, ulokowanych przede wszystkim w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Pracę utraci blisko 90 osób, a los części zespołu w centrali również jest niepewny.
Sprawdź więcej: Ulubiona marka księżnej Kate o krok od bankructwa. Co dzieje się z angielskim domem mody?
Ekskluzywność bez lokalizacji?
Niedawno jeszcze marka LK Bennett otwierała prestiżowy butik przy renomowanej New Bond Street w Londynie i rejestrowała powrót do opłacalności. Niemniej jednak rezultaty za miniony rok demonstrują coś całkowicie odmiennego – obniżkę wpływów, podwyższenie kosztów i stratę sięgającą 3,5 mln funtów. Jest to gwałtowne pogorszenie się formy finansowej w porównaniu do poprzedniego roku, kiedy to firma wypracowała 1,8 mln funtów zysku.
Co dalej z LK Bennett?
Nowi posiadacze LK Bennett zamierzają skoncentrować się na sprzedaży internetowej i potencjalnie powrócić do handlu przez koncesje w domach handlowych – tam, gdzie marka wciąż cieszy się rozpoznawalnością, np. w John Lewis czy Brown Thomas. Aktualnie jednak o powrocie do placówek stacjonarnych nie może być mowy. W konsekwencji znika z ulic firma, która przez dziesięciolecia była obecna w brytyjskich centrach handlowych, na głównych arteriach Londynu oraz w garderobie przyszłej władczyni.
Sprawdź również: Wytypowałam najlepsze arystokratyczne perfumy. Teraz masz możliwość pachnieć jak royalsi
Zdjęcie główne: Instagram @lkbennettlondon
