Decyzja, określana przez prawników mianem “przełomowej”, została wydana po wieloletniej walce prawnej w japońskich trybunałach — podaje BBC. Orzeczenie, zobowiązujące Koreę Północną do zapłaty kompensat osobom, które zamiast do “raju na Ziemi” dotarły do opresyjnego państwa z surowymi warunkami bytowymi, ma charakter symboliczny, ponieważ brak jest realnych możliwości jego realizacji. Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, od lat lekceważy pozew i nigdy nie ustosunkował się do wezwań.

Zgodnie z werdyktem sądu w Tokio Korea Północna winna jest wypłacić 88 mln jenów japońskich (około 2 mln zł) rekompensaty imigrantom, którzy przed kilkoma dekadami zostali skuszeni do tego państwa przez propagandę — informuje BBC. Oficjalne przekazy zapewniały o idyllicznym życiu, lecz w rzeczywistości te osoby były zmuszane do ponad siłowej pracy. — Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że egzystencja większości z nich została zdewastowana przez Koreę Północną — stwierdził sędzia Taiichi Kamino. Reżim Kim Dzong Una nie odpowiedział na apele z sądu.
Uciekinierka z Korei Północnej: w jaki sposób moglibyśmy walczyć zacięcie z reżimem tak, jak Polacy
Korea Północna zrujnowała im życie
Wyrok dotyczy Zainichi — koreańskich etnicznych obywateli mieszkających w Japonii. 90 tys. spośród nich przeniosło się do Korei Północnej w latach 1959–1984 w ramach programu relokacji, który obiecywał im rajskie życie z darmową opieką medyczną, edukacją oraz zatrudnieniem. Zamiast tego trafiali do pracy nakazanej w fabrykach i gospodarstwach rolnych, podlegali różnorodnym ograniczeniom, w tym chociażby zakazowi opuszczania kraju. Niektórym z nich udało się zbiec.
Jedną z pozywających jest Eiko Kawasaki, która wyemigrowała z Japonii do Korei Północnej w 1960 r., mając 17 lat. Uciekła w 2003 r. i aktualnie ma 83 lata. Była w gronie pięciu osób, które w 2018 r. wniosły pozew o odszkodowanie. Dwie spośród pierwotnych powódek zmarły, nim zapadł werdykt, ale jedna z nich nadal była reprezentowana w sądzie przez familię.
x.com
W 2022 r. sąd rejonowy w Tokio oddalił ich żądania odszkodowawcze, uznając je za przestarzałe i dowodząc, że japońska jurysdykcja ich nie obejmuje. Rok później Sąd Apelacyjny w Tokio orzekł, że sprawa w rzeczywistości podlega jurysdykcji japońskiej. Proces ruszył i dobiegł końca w tym tygodniu.
— Nie będzie przesadą stwierdzenie, że egzystencja większości z nich została zdewastowana przez Koreę Północną — oznajmił sędzia Taiichi Kamino podczas odczytywania wyroku w Sądzie Okręgowym w Tokio w poniedziałek, cytowany przez Associated Press. Adwokat jednego z powodów — Kenji Fukuda, przyznał, że orzeczenie ma ogromne znaczenie, lecz zaznaczył, że otrzymanie jakichkolwiek funduszy od Korei Północnej będzie “wyzwaniem”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
