W mediach społecznościowych poprzez nakłanianie lub presję zmusza się młodych ludzi do prezentowania treści o charakterze seksualnym przed kamerą – oświadcza Magdalena Bigaj, szefowa Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa.
Joanna Ćwiek-Świdecka
Reklama
Konto w serwisach społecznościowych może posiadać dziecko, które osiągnęło wiek 13 lat…
…to wyłącznie teoria. Nie jest sekretem, że dzieci poniżej tego progu wiekowego w Polsce powszechnie korzystają z platform społecznościowych. W zeszłym roku przedstawiliśmy raport „Internet dzieci”, w którym w oparciu o analizy wykazaliśmy, że aż 58% dzieci w wieku od 7 do 12 lat korzysta z mediów społecznościowych. Jeśli dodamy do tego jeszcze YouTuba, który także jest platformą społecznościową, gdzie patostreamerzy wchodzą w interakcje z dziećmi i młodzieżą, to mamy 1,6 miliona dzieci w wieku 7-12 lat używających mediów społecznościowych.
Reklama Reklama
Czemu używanieplatform społecznościowych jest szkodliwe dla dzieci?
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że dziecko staje się później rozdrażnione. Uważam jednak, że o wiele poważniejszym problemem jest skala wykorzystywania dzieci w internecie. Głównym miejscem nawiązywania kontaktu z dzieckiem są właśnie platformy społecznościowe – w tym także świat gier. Tam przestępca nawiązuje relację z dzieckiem, a następnie zaprasza je do rozmowy na komunikatorze. Tam poprzez manipulację czy zastraszanie skłania je do wykonywania określonych czynności o charakterze seksualnym, których dzieci, mające np. 4-6 lat, nie rozumieją. Zazwyczaj jednak potrafią już obsługiwać kamerkę, a sprawca zabawia się z nimi, prosząc o odtwarzanie pewnych scen, które im pokazuje. To prawdziwa trauma, którą te dzieci przeżywają.
Społeczeństwo Sondaż: Czy dostęp do mediów społecznościowych powinien być możliwy dopiero od 16 roku życia?
Posłowie Koalicji Obywatelskiej pracują nad projektem ustawy, który ma na celu podniesienie granicy wieku pozwa…
10 grudnia Australiazwiększyła próg wiekowy korzystania z platform społecznościowych do 16 lat. Czy to dobre posunięcie?
Zgadza się. Australia wcieliła się w rolę prekursora, dlatego może popełniać błędy. Musimy jednak pamiętać, że ten kraj od 2017 roku posiada specjalną instytucję zajmującą się wpływem sieci na gospodarkę i społeczeństwo, która w pewnym momencie zajęła się również obecnością dzieci na platformach społecznościowych. Do tej obecnej zmiany przygotowywali się zatem od wielu lat.
Reklama Reklama Reklama
Jak bardzo skomplikowana jestweryfikacja wieku użytkownika?
Bardzo skomplikowana. Rozbija się to o kwestie bezpieczeństwa naszych danych osobowych, takich jak skan dokumentu tożsamości, który w przypadku ataku hakerskiego, może trafić w niepowołane ręce. Unia Europejska pracuje obecnie nad europejskim dowodem tożsamości cyfrowym. Proszę sobie wyobrazić, że ogrom danych o nas, które obecnie znajdują się w chmurze, zostaje przypisany do konkretnego obywatela. To sprzyjałoby inwigilacji.
Czy sądzi pani, że zdoła sięwprowadzić w życie regulacje dotyczące progu wiekowego?
Zarówno poprzedni prezydent, jak i obecny gościli delegację Mety, czyli właściciela Facebooka, oraz Alphabetu, czyli właściciela YouTuba. Z pewnością nie po to, by rozmawiać o bezpieczeństwie dzieci w internecie, lecz na przykład o cyfrowej suwerenności.
Przypominam, że Elon Musk był w administracji Donalda Trumpa, że wszyscy dyrektorzy big techów byli obecni na jego inauguracji. Uważam, że żadna ze stron, ani prezydent, ani koalicja, ani opozycja nie będzie skłonna do tego, by teraz wchodzić w konflikt z Donaldem Trumpem i zakończy się to podobnie jak z podatkiem cyfrowym albo z DSA. Czyli bez rezultatów.
Pełna wersja rozmowy w najnowszym podcaście „Szkoła na nowo”
Rozmówczyni
Magdalena Bigaj
Prezeska Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa
