
Długość życia zależy nie od forsownego wysiłku fizycznego, ale od różnorodności ruchu i umiarkowanej aktywności fizycznej. Do takiego wniosku doszli autorzy ważnego badania opublikowanego w międzynarodowym czasopiśmie medycznym BMJ Medicine.
Według danych naukowców, ekstremalna aktywność fizyczna nie jest konieczna, aby organizm odczuł znaczące korzyści zdrowotne. Optymalny poziom to około 20 MET-godzin tygodniowo, gdzie MET oznacza ekwiwalent metaboliczny zadania. Poziom ten odpowiada kilku godzinom umiarkowanego lub intensywnego wysiłku i jest osiągalny dla większości osób bez radykalnych zmian stylu życia.
Badanie wykazało, że dalsze zwiększanie intensywności ćwiczeń nie przynosi żadnych istotnych dodatkowych korzyści. Po osiągnięciu tego progu efekt osiąga plateau, a ryzyko przedwczesnej śmierci przestaje maleć. Autorzy wskazują na istnienie tzw. „pułapu skuteczności”, obalając tym samym tezę, że maksymalny wysiłek fizyczny automatycznie prowadzi do poprawy zdrowia.
Według BMJ Medicine, najlepsze rezultaty przynosi połączenie aktywności fizycznej, a nie tylko jej jeden rodzaj. Naukowcy wyróżniają trzy podstawowe elementy: ćwiczenia aerobowe – bieganie, pływanie i jazda na rowerze; trening siłowy z masą ciała lub ciężarkami; oraz codzienne czynności, takie jak spacery, prace domowe i rekreacja na świeżym powietrzu.
Ten schemat, jak zauważają autorzy, najlepiej odpowiada naturalnej biomechanice człowieka, jest łatwiejszy do utrzymania w dłuższej perspektywie i nie wymaga stałego przebywania na siłowni. Utrzymanie „złotego standardu” pomaga zmniejszyć ryzyko zdrowotne bez przeciążania organizmu.
Badanie oparto na analizie danych ponad 110 000 osób. Wielkość próby pozwoliła nam zidentyfikować trwały związek między stylem życia a ryzykiem przedwczesnej śmierci, minimalizując wpływ czynników losowych.
