„Brak sukienek, brak zwrotów”. Renomowana polska firma przeobraża model biznesowy
Polska marka Aeterie, słynąca z klasycznych krojów i krajowej produkcji, znalazła się w sercu problemów. Po wielu miesiącach perturbacji z realizacją zleceń i wzrastającego oburzenia konsumentek, przedsiębiorstwo obwieściło całkowite porzucenie masowej dystrybucji odzieży. Jak przekazuje serwis DlaHandlu.pl, nowa metoda działania ma opierać się na cyfrowych szablonach, e-poradnikach i formule Zrób To Sam. Czy to wybawienie, czy ostatnia szansa na odzyskanie wiarygodności?
W niniejszym artykule:
- jakiego typu niedogodności komunikowały klientki Aeterie w minionych miesiącach,
- dlaczego firma rezygnuje z konwencjonalnej sprzedaży,
- na czym bazuje nowa strategia Zrób To Sam i co obejmuje,
- czy niniejsze rozwiązanie może odbudować opinię marki.
Zażalenia, brak odpowiedzi, niedokonane refundacje
Niedawno jeszcze postrzegana jako jedna z najciekawszych alternatyw dla sieci sklepów odzieżowych. Aeterie – marka utworzona przez Karolinę Baszak i Przemysława Giskę – propagowała stylistykę wzorowaną na latach 30. i otwartą produkcję w Polsce. Jednak w drugiej połowie 2024 roku coś zaczęło szwankować. Konsumentki zaczęły nagminnie zgłaszać opóźnienia, trudności z kontaktem i… brak wypłat pieniędzy. W recenzjach Google pojawiły się alarmujące znaki:
„Sklep nie realizuje refundacji, nie otrzymałam zwrotu za odesłaną kreację od miesiąca. Drogą mailową nie ma możliwości niczego załatwić, brak jakiejkolwiek formy kontaktu telefonicznego. Zdecydowanie nie rekomenduję!”
„Odradzam zakupy w tym sklepie. Niezrealizowany czas dostawy, brak precyzyjnych danych na temat statusu zamówienia, po rezygnacji z zamówienia przekroczenie terminu wypłaty środków. Ani sukienki, ani pieniędzy, ani klarownej wiadomości do kupującego”
„Ceniłam tę firmę, ale niestety teraz bardzo się rozczarowałam. W sierpniu złożyłam zamówienie, bardzo długo na nie wyczekiwałam i po zapytaniu otrzymałam informację, że towar jest niedostępny. W związku z tym zażądałam zwrotu środków i jak dotąd ich nie otrzymałam. Znaczne przekroczenie czasu wszystkiego, co tylko możliwe. To smutne”
Klientki informowały o mylnych dostawach, towarach niezgodnych z zamówieniem, jak również o braku reakcji ze strony sklepu nawet po tygodniach oczekiwania. Jedna z piszących wspomniała, że zgłosiła incydent na komisariat policji.
Przeczytaj również: Luksus, długi i prokuratura. Znany komis z Warszawy ponownie w centrum oskarżeń
Firma zrywa z ciszą: „Nie zagwarantowaliśmy adekwatnego poziomu”
Po wielu miesiącach perturbacji Aeterie wydało komunikat, cytowany przez DlaHandlu.pl. Spółka przyznała, że nie była w stanie podtrzymać jakości obsługi, do której przywykły klientki. Jednocześnie zadeklarowała uporządkowanie wszelkich zaległych zamówień i zwrotów oraz uruchomienie indywidualnego kontaktu z osobami oczekującymi na przesyłki lub pieniądze.
Koniec gotowych kolekcji. Aeterie przestawia się na model Zrób To Sam.
W obliczu trudności marka rezygnuje z szycia konfekcji i przestawia się na działalność opartą na cyfrowych produktach: wzorach, e-bookach i szkoleniach. Dodatkowo – sprzedaż tkanin oraz możliwość szycia na zlecenie.
„Nowy model w naturalny sposób przekazuje proces twórczy w ręce klientek – zamiast dyktować gotową kolekcję, udostępniamy wiedzę i projekty, a to kupująca decyduje, co uszyje i w jakim wariancie. Licencja przyznawana przy zakupie wzoru pozwala na uszycie projektu samodzielnie lub z pomocą miejscowej krawcowej”
– tłumaczą założyciele Aeterie w komentarzu, który otrzymała redakcja DlaHandlu.pl.
Według nich to sposób na zredukowanie kosztów logistyki i uniknięcie błędów, które w tradycyjnym modelu były trudne do skontrolowania w małej firmie. Przeobrażenie ma również krzewić większą samodzielność i świadome podejście do mody.
Czy nowa strategia okaże się wystarczająca, by odzyskać zaufanie?
Chociaż sama formuła Zrób To Sam zyskuje popularność, dla Aeterie priorytetowe może być coś innego – konsekwentna i transparentna komunikacja. Marka zapewnia, że każda klientka oczekująca na rozwiązanie problemu otrzyma spersonalizowaną wiadomość. Rodzi się pytanie: czy po miesiącach milczenia to będzie wystarczające?
Zobacz też: Polskie marki modowe, które zadebiutowały w 2025 roku – nowości rodzimej sceny fashion
Zdjęcie główne: Instagram @aeterie
