Europejski sektor samochodowy redukuje zatrudnienie. Polskie przedsiębiorstwa w coraz gorszej kondycji.

Europejska branża samochodowa boryka się z poważnym kryzysem, który w przeciągu ostatnich dwudziestu czterech miesięcy spowodował zniknięcie przeszło 100 tys. stanowisk pracy. Jak ostrzega Tomasz Bęben, przewodniczący Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), ta sytuacja dotyka również rodzime fabryki, stanowiące istotny fragment europejskiej sieci zaopatrzenia. Akcentuje on także, że w obecnym położeniu sfera samochodowa będzie musiała dokonać przeobrażenia i wskazuje, który wektor jest aktualnie najbardziej obiecujący.

Fabryka
Fabryka | Foto: Standret / Shutterstock
  • Europejski sektor samochodowy doświadczył w ciągu dwóch lat straty przeszło 100 tys. etatów
  • Polskie przedsiębiorstwa, istotny element łańcucha dostaw, odczuwają spadek koniunktury w następstwie strukturalnego załamania w gałęzi
  • Zyskowność polskiego sektora samochodowego zmalała znacząco, co ilustruje pogarszającą się formę finansową firm
  • Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

— W przeciągu zaledwie dwóch lat europejskie przedsiębiorstwa ogłosiły redukcję 104 tys. etatów, co oznacza średnio przeszło 140 zwolnień na dzień. Rozmiar tych cięć przewyższa nawet najcięższe momenty pandemii COVID-19 i wyraźnie ukazuje, że europejska sieć zaopatrzenia motoryzacji przechodzi strukturalną przemianę, na którą polityka państwa wciąż nie znajduje reakcji — zaznacza przewodniczący Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) Tomasz Bęben.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Nadchodzi reforma KSeF, mamy się czego bać? | Onet Rano Finansowo

Bęben zaakcentował, że aktualna sytuacja to nie krótkotrwałe spowolnienie ani korekta koniunktury, lecz systemowy regres, zasilany jednocześnie słabym zapotrzebowaniem, presją kosztową, wysokimi opłatami za energię oraz wzrastającą niepewnością regulacyjną.

Dla tysięcy wyspecjalizowanych, innowacyjnych i lokalnie umocowanych firm oznacza to rzeczywistą walkę o zachowanie bytu. Polska — jako jedno z najpotężniejszych centrów wytwórczych komponentów samochodowych w UE nie jest niestety odseparowana od tych procesów — oznajmił Bęben.

Branża motoryzacyjna w kryzysie. Polscy podwykonawcy pod presją

Przewodniczący SDCM zwrócił uwagę, że regres odczuwają szczególnie te zakłady produkcyjne w naszym państwie, które wytwarzają części oraz podzespoły. Według danych GUS, forma finansowa polskiego sektora przemysłu samochodowego uległa znacznemu osłabieniu.

Po II kwartale 2025 r. wskaźnik zyskowności dla przedsiębiorstw z branży był ujemny i wyniósł — 15 proc., gdy w analogicznym okresie 2024 r. osiągnął — 6 proc. Ukazuje to istotne powiększenie strat rok do roku.

— Nie istnieją jeszcze zbiorcze dane statystyczne dotyczące skali redukcji zatrudnienia w polskich fabrykach producentów części, podzespołów oraz pojazdów, ale znamienne są liczne wieści publikowane w drugiej połowie 2025 r. o planowanych redukcjach etatów w koncernach takich jak: Bosch, ZF, Schaeffler czy Stellantis. Przedsiębiorstwa tych firm znajdują się także w Polsce — przypomniał Bęben.

Dodatkowym objawem pogarszającej się sytuacji były tymczasowe wstrzymania linii produkcyjnych obwieszczane przez niemało firm.

Nasz kraj jest jednym z fundamentów europejskiej sieci dostaw części samochodowych, dlatego odczujemy ten regres szczególnie mocno. Mówię nie jedynie o groźbie redukcji zatrudnienia, ale też o nieodwracalnej utracie potencjału produkcyjnego, wiedzy specjalistycznej i inwestycji, które poprzez lata budowały konkurencyjność naszej gospodarki — podkreślił specjalista.

Bęben zwrócił uwagę, że fabryki produkujące komponenty i systemy dla europejskich wytwórców pojazdów, to często wysoce wyspecjalizowane zakłady. — Ich powtórne stworzenie w innym miejscu byłoby niezwykle trudne. Jeśli więc dzisiaj znikną z rynku, nie powrócą nań w następnych cyklach koniunkturalnych — podkreślił.

Potrzebne zmiany. Ekspert o transformacji branży motoryzacyjnej

Specjalista zaznaczył, że pomimo iż transformacja motoryzacji jest nieunikniona, to jednak bez równoległej polityki wzmacniania konkurencyjności europejskiego oraz polskiego przemysłu staje się ona procesem nie modernizacyjnym, lecz destrukcyjnym.

— SDCM od dawna akcentuje, że bez stałych, przewidywalnych ram regulacyjnych oraz realnego wsparcia dla lokalnych sieci wartości, Europa ryzykuje, że z wytwórcy zmieni się w zaledwie rynek zbytu dla produktów i technologii spoza UE — powiedział Bęben.

Szef stowarzyszenia zwrócił też uwagę, że polski przemysł samochodowy jest w znacznej mierze skoncentrowany na technologii silnika spalinowego. SDCM szacuje, że powiązanych jest z nim w Polsce ok. 300 tys. stanowisk pracy. Obecny kierunek transformacji technologicznej opierający się na elektryfikacji napędów oznacza więc zasadniczą zmianę dla wielu przedsiębiorstw. Część z nich zdoła zmienić model prowadzenia biznesu, ale inne będą stopniowo znikać z rynku.

— Wraz z rozwojem elektromobilności, z łańcucha wartości usuwana jest znacząca grupa komponentów, takich jak tłoki, zawory czy filtry, a istotnym zmianom ulega również układ przeniesienia napędu. Równocześnie pojawiają się nowe segmenty produkcji, w szczególności związane z bateriami do pojazdów elektrycznych, jednak ich rozwój nie zawsze pokrywa się geograficznie oraz kompetencyjnie z dotychczasową bazą przemysłową — stwierdził Bęben.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *