Bezzałogowy statek powietrzny upadł na obszar 1 batalionu kawalerii powietrznej w Leźnicy Wielkiej (woj. łódzkie) – zakomunikowała w mediach społecznościowych Żandarmeria Wojskowa. Niedługo potem służby doniosły, że ujęto 22-letniego pilota drona. Mężczyzna usłyszał oskarżenie o naruszenie przepisów Ustawy Prawo lotnicze, za co może mu grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności. Toczy się śledztwo w sprawie.

Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w sprawie zdarzenia z dronem (zdj. ilustracyjne)
O zajściu zawiadomił w piątek krótko po godz. 12 Oddział Żandarmerii Wojskowej w Łodzi.
“OŻW w Łodzi prowadzi śledztwo w sprawie niewielkiego BSP, który 6 lutego bieżącego roku runął na teren 1 batalionu kawalerii powietrznej w Leźnicy Wielkiej, nie powodując jakichkolwiek szkód. Aktualnie trwają czynności proceduralne na miejscu incydentu” – powiadomiono na platformie X.
Dron upadł na jednostkę wojskową. Sprawca został schwytany
Żandarmeria Wojskowa obwieściła następnie, że funkcjonariusze jej łódzkiego oddziału zidentyfikowali i zatrzymali operatora bezzałogowego statku powietrznego.
“Sprawcy, którym okazał się 22-letni obywatel Polski, postawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 212 ust. 1 pkt 1 lit. a Ustawy Prawo lotnicze” – oznajmiono w komunikacie.
W następnym poście w serwisie X Żandarmeria Wojskowa przypomniała, że “zgodnie z Ustawą Prawo lotnicze, wykonywanie lotów przy użyciu statku powietrznego m.in. nad obszarami i obiektami wojskowymi, stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat”.
W Leźnicy Wielkiej pod Łęczycą w woj. łódzkim ulokowany jest 1 dywizjon lotniczy oraz 1 batalion kawalerii powietrznej, wchodzące w skład 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. To jeden z najrozleglejszych portów lotniczych wojskowych w Polsce, baza helikopterów Wojsk Lądowych, zabezpieczająca działania powietrzno-szturmowe
Przasnysz. BSP spadł na placówkę Żandarmerii Wojskowej
Radio Zet podało w poniedziałek, że 28 stycznia na obszar placówki Żandarmerii Wojskowej w Przasnyszu miał upaść dron.
“Placówka Żandarmerii Wojskowej Przasnysz prowadzi śledztwo w sprawie BSP (bezzałogowego statku powietrznego), który 28 stycznia br. spadł na teren tamtejszej Jednostki Wojskowej, nie powodując żadnych zniszczeń. Z wstępnych ustaleń wynika, że był to dron-zabawka, nieposiadający karty pamięci i karty SIM” – poinformowała ŻW we wpisie na platformie X.
Obecnie – dodano – realizowane są dalsze czynności procesowe.
Również rzecznik MON Janusz Sejmej oznajmił w poniedziałek, że po sprawdzeniu obiektu stwierdzono, że nie zawierał on “żadnych urządzeń niezbędnych do obserwacji czy do odczytywania jakichkolwiek danych”. Dodał, że “nie stanowiło to w żaden sposób jakiegokolwiek niebezpieczeństwa dla tej jednostki, a raczej zabawkę, która uciekła komuś z mieszkanców”.
– Uspokajam wszystkich tych, którzy powtarzają informacje, że był to dron mający cechy obserwacyjne czy też wręcz szpiegowskie. Nic takiego nie miało miejsca – zapewnił rzecznik MON.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: "Czego się wstydzi?". Marcin Przydacz o przeszłości marszałka Sejmu
Artur Pokorski/Marcin Boniecki/polsatnews.pl/PAP
