Nadal poszukuje się szoferów i prowadzących tramwaje. Pensje rosną, lecz chętnych brak.

Po paru latach problemów kadrowych, sytuacja w firmach transportowych w miastach uległa znacznej poprawie. Niedobory szoferów autobusów i prowadzących tramwaje nie są już tak ogromne, jak jeszcze dwa lata temu, ale miejskie przedsiębiorstwa wciąż prowadzą nabory. Wiekowa załoga i częsta wymiana pracowników powodują, że każda osoba za kółkiem jest wciąż niezwykle cenna. Zbadaliśmy, co oferują kandydatom miejskie firmy i na jakie zarobki mogą oni liczyć.

Zawód deficytowy, ale coraz bardziej się opłaca. Tyle zarabiają kierowcy i motorniczy

fot. Katarzyna Wiązowska / / Bankier.pl

Wokresie 2023–2024 wiele polskich miast borykało się z poważnym brakiemkierowców autobusów oraz motorniczych. W stolicy brakowało nawet kilkaset osób,w Poznaniu i Wrocławiu po kilkadziesiąt. Niektóre miasta musiały nawet redukowaćrozkłady jazdy. Mimo że sytuacja przedstawia się już znacznie lepiej, dotychczas w niektórychz nich mają sporo wolnych stanowisk.

Zawód wciąż deficytowy

Zgodnie zdanymi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, osoby prowadzące autobusyitd. nadal znajdują się w 2026 r. w grupie profesji deficytowych w każdymwojewództwie. Głównym powodem są wymagające okoliczności pracy – systemzmienny, odpowiedzialność oraz stres.

Wyżeszta wspomnianych profesji stanowi dodatek do rozporządzenia, które właśniezostało skierowane do rozmów międzyresortowych i konsultacji społecznych. Maumożliwić wojewodom rozpatrywanie w pierwszej kolejności podań o wydanie zgód na pracędla obcokrajowców, którzy będą pracować właśnie w tych zawodach.
Również według Barometru zawodów, w przeważającej części powiatów zaznaczonojest tu deficyt lub nawet znaczny niedobór chętnych.

Barometr zawodów

Niemal wszędzie szukają osób do pracy

Mimożeby sektor transportu miejskiego zniwelował część strat kadrowych, równowaga jestdelikatna. Przeciętny wiek pracowników wzrasta, a młodych szoferów i prowadzącychtramwaje wciąż jest za mało. W związku z tym w większości miast, nawet tam, gdzie niema większych braków kadrowych – nabory trwają bez ustanku.

–Biorąc pod uwagę ciągłe i naturalne przemieszczenia kadrowe, MPK Poznań cały czas aktywnieszuka nowych pracowników – mówi Bankier.pl Agnieszka Smogulecka, rzeczniczkaMPK Poznań. – Obecnie zatrudniamy 628 kierowców i 540motorniczych. Istniejące wakaty tymczasowo uzupełniane są szoferami z firmprywatnych i zleceniobiorcami, aktualne zapotrzebowanie oceniamyna 50 kierowców i 8 motorniczych. To stan na dzień 31 stycznia br.

Zgodnie ztym, co przekazuje rzeczniczka MPK Poznań, porównanie zatrudnień i zwolnień osób kierujących pojazdy wMPK Poznań stale się poprawia.

–Nie ma już takich sytuacji jak parę lat temu, gdy odwoływane były przejazdy zpowodu tego, że na braki kadrowe nakładały się na niemożliwe do przewidzenianieobecności pracowników np. z powodu choroby, opieki na członkiem rodziny czyinnych przypadkowych zdarzeń.

Wzrasta popyt na szoferów i motorniczych

Zkolei w stolicy Dolnego Śląska wzrasta popyt na pracowników ze względu narozwój miasta, wydłużanie tras i zwiększającą się liczbę kursów. Obecnie wMPK Wrocław pracuje 1246 szoferów autobusów oraz 855 motorniczych.

–Mimo że obecna liczba zatrudnionych w firmie pozwala na wykonywanie pełnej pracyprzewozowej, to i tak prowadzimy stały i aktywny nabór – mówi Bankier.plAgata Dąbrowska z MPK Wrocław. – W minionym roku zatrudniono łącznie 307nowych kierowców oraz 149 motorniczych. Na koniec 2025 roku spółkaposiadała kilkadziesiąt wolnych etatów – 56 na posadzie kierowcy i 13na posadzie motorniczego, co nie ma wpływu na bieżące funkcjonowaniekomunikacji miejskiej. Oczywiście, jak w każdej dużej instytucji, mają miejscesytuacje losowe, takie jak nagłe zachorowania lub nieprzewidziane absencjepracowników. Mają one jednak charakter sporadyczny.

„Jesteśmy w trakcie ciągłej rekrutacji”

Zkolei największy przewoźnik w Trójmieście – Gdańskie Autobusy i Tramwaje Sp.z o. zatrudnia aktualnie 355 motorniczych oraz 672 kierowców, aczkolwieknie wszyscy pracują na pełny etat.

–Nie mamy braków kadrowych wśród motorniczych, a wśród kierowców potrzebazatrudnienia nowych wynosi ok. 5 proc. – mówiBankier.pl Robin Jesse, rzecznik prasowy firmy Gdańskie Autobusy i Tramwaje. –Nie zdarzyło się w ostatnich miesiącach, by przejazdy były odwoływane z powodubraku obsady. Żeby uniknąć takiej sytuacji, jesteśmy w trakcie ciągłejrekrutacji, żeby zagwarantować jak największą liczbę potencjalnych kierowców.Zatrudniamy osoby na część etatu w odpowiadających kierowców i motorniczychdniach i proponujemy nadgodziny dla chętnych pracowników. Poszukującpracowników korzystamy z praktycznie każdej możliwej metody – od stron internetowychz ofertami, przez firmowe tablice ogłoszeń, aż po reklamy na naszych pojazdachzachęcające do podjęcia pracy.

Natomiast w krakowskim MPK pracuje aktualnie 1536kierowców i 719 motorniczych.

– Nie mamy żadnych problemów, aby wszystkie przejazdybyły realizowane. Nie mamy też braków kadrowych – mówi Bankier.pl MarekGancarczyk, rzecznik prasowy MPK SA w Krakowie.
Doświadczenipracownicy przechodzą na emeryturę
Wedługrzecznika Gdańskich Autobusów i Tramwajów zauważalna jest stabilizacja, jeślichodzi o zatrudnienie w tym sektorze, a dobrym znakiem jest stosunkowospory odsetek chętnych do zatrudnienia w firmie. Jednak problemem jest sytuacjademograficzna.

Wykwalifikowani pracownicy przechodzą na emeryturę, a młodych zwyczajnie nie ma,mimo że oferujemy szkolenie od podstaw i możliwość zdobycia uprawnień. Wynikato m.in. z mniejszej liczby młodych osób. Musimy pamiętać, że początek lat2000-nych to początek niżu demograficznego w Polsce, co przekłada się namniejszą liczbę osób na rynku pracy – wyjaśnia Robin Jesse.
Jak mówi przedstawiciel gdańskiego przewoźnika, praca w komunikacjipublicznej, chociaż satysfakcjonująca i coraz lepiej opłacana bywa ciężka.

–Systematyczne podwyżki i pewność zatrudnienia są wymieniane jako jedne z najważniejszychzalet, ale szoferzy często wskazują na stresujące relacje z pasażerami orazzmienne godziny pracy jako największe utrudnienie – mówi Robin Jasse. – Staramysię sprostać oczekiwaniom pracowników, zatrudniając psychologa,który jest do dyspozycji kierowców i motorniczych.

Ile zarabiają szoferzy autobusów i motorniczy?

Poprawa sytuacji kadrowej to przede wszystkim skutek podwyżki płac. Obecnie wMPK Poznań średnie zarobki osób prowadzących pojazdy, według wstępnych danychza 2025 rok wyniosło w przypadku szoferów ponad 9,5 tys. zł, amotorniczych ponad 8,9 tys. zł brutto. Zawiera ono m.in. wynagrodzenie podstawowe, premie, nadgodziny, dodatekw nocy, nagrody, odprawy. Z kolei początkujący kierowca i motorniczy (po zdaniuegzaminu, bez wprawy w zawodzie) otrzymuje 6 810 zł brutto.Na tę kwotę składa się wynagrodzenie podstawowe – 5 970 zł oraz840 zł premii. Pracownicy firmy mogą liczyć również na premię uznaniową.Mogą skorzystać również m.in. z rozbudowanego pakietu socjalnego, dofinansowania dokursów i szkoleń oraz atrakcyjnych warunki korzystania z usług własnychfirmy np. bilet na komunikację miejską mogą nabyć za jedynie 12 zł na rokzarówno dla siebie, jak i członków swojej rodziny. 

Natomiastśrednie zarobki osób kierujących pojazdy posiadających większe doświadczenie wMPK Poznań, według wstępnych danych za 2025 rok, wyniosło w przypadku szoferówponad 9,5 tys. zł, a motorniczych ponad 8,9 tys. zł brutto.  Zawiera ono m.in. wynagrodzenie podstawowe,premie, nadgodziny, dodatek nocny, nagrody, odprawy. Dodatkowo płatne sąświadczenia na rzecz pracownika np. ekwiwalent za pranie munduru.

–Kierownictwo firmy przez cały czas podejmuje także działania dla poprawy sytuacjipłacowej, aby jak najbardziej dotrzymywać kroku zmianom zarobków na danymrynku pracy. Obecnie trwają uzgodnienia z organizacjami związkowymi w sprawietegorocznej regulacji płac – informuje Agnieszka Smogulecka.

Przewoźnicy zachęcają na różne sposoby

Wewrocławskim MPK wynagrodzenie szoferów rozpoczyna się od 7400 zł brutto,jednak dodatkowo mają zagwarantowany oraz szeroki pakiet benefitów socjalnych,obejmujący m.in. świadczenia świąteczne, dofinansowanie do urlopu, programyubezpieczeniowe czy pożyczki na atrakcyjnych warunkach.

Zkolei w Gdańskich Autobusach i Tramwajach Sp. z o.o. w 2025 r. wynagrodzenie kierowcywynosiło 10 753,45 zł, a motorniczego 9 855,26 zł.
– Jest to średnie wynagrodzenie obejmujące wszystkie elementy płacowe w tym:nadgodziny, godziny nocne szoferów autobusów, nagrody jubileuszowe i odprawyemerytalno-rentowe. W tym roku wzrośnie ono po wypracowanych wspólnie zezwiązkami zawodowymi podwyżkach – dodaje Robin Jesse.

Natomiastw krakowskim MPK początkujący pracownik, bez wprawy ma szansę na wynagrodzeniew wysokości 9100 zł brutto.

Dla kandydatów darmowe kursy i szkolenia

Abyprzyciągnąć młodych kandydatów, miasta inwestują w programy edukacyjne. Wielemiast organizuje kursy na prawo jazdy kategorii D, uprawniającego doprowadzenia autobusów oraz certyfikaty motorniczego. Kandydaci nie ponoszążadnych wydatków, a po ukończeniu edukacji mają gwarancję zatrudnienia. Toważne wsparcie, bo prywatny kurs szofera autobusu kosztuje aktualnie nawet do 10 tys.zł, a maszynisty około 5 tys. zł.

Zgodnie ztym, co przekazuje rzeczniczka MPK Poznań, przewoźnik ten nie tylko aktywnie poszukujejuż wyuczonych kierowców i motorniczych, ale również organizuje kursy dlazainteresowanych osób, które chcą tam pracować, ale nie mają wymaganych pozwoleń.

–Najbliższe kursy, zarówno na pozwolenie do kierowania tramwajem, jak i prawajazdy kat. D oraz kwalifikacji wstępnej rozpoczną się w kwietniu br. Trwają zapisykandydatów – informuje Agnieszka Smogulecka.

TakżeMPK Wrocław oferuje kandydatom nie tylko stabilne warunki zatrudnienia, ale teżdarmowe szkolenia z pewnością pracy po zdanym egzaminie. Mają do dyspozycjiwłasne Centrum Szkolenia oraz wsparcie doświadczonych pracowników w pierwszymokresie pracy.

–Osoby bez uprawnień mogą je zdobyć u nas, pod warunkiem podjęcia zatrudnieniapo zakończeniu szkolenia – zapewnia Agata Dąbrowska.

Bez kierowcy nie ruszy żaden autobus

Mimo żesytuacja na rynku pracy szoferów i motorniczych znacznie się poprawiła, sektorkomunikacji miejskiej wciąż stoi przed istotnymi wyzwaniami. Wiekowa kadra,niewielka liczba młodych chętnych oraz rosnące zapotrzebowaniewynikające z rozwoju miast powodują, że deficyt tych profesji nie zniknie z dnia na dzień. Coraz lepsze warunki zatrudnienia, nieodpłatne kursy ipotwierdzenia pracy po edukacji to ważne kroki w kierunku stabilizacji, ale żebyutrzymać sprawność transportu publicznego, niezbędne będzie dalsze inwestowaniew zasoby ludzkie. Ponieważ bez osoby za sterami, na razie nie pojedzie żaden autobusczy tramwaj – niezależnie od tego, jak nowoczesny i ekologiczny będzie park maszynowy.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *