Polacy wciąż pożyczają ochoczo. Pożyczki konsumenckie i hipoteczne windują obroty.

Rok 2026 zapowiada się jako okres stabilnego progresu, a zapotrzebowanie na kredyty i pożyczki utrzyma się dzięki niskiemu poziomowi bezrobocia, podwyższonym zarobkom oraz oczekiwaniom co do redukcji stóp procentowych – przewiduje prezes BIK Mariusz Cholewa.

Polacy nadal chętnie się zadłużają. Kredyty gotówkowe i mieszkaniowe napędzają rynek

fot. Pawel Michalowski / / Shutterstock

Jak przekazano w komunikacie prasowym BIK, dane za rok 2025 wykazują wyjątkowo wysoką dynamikę sprzedaży w kluczowych obszarach finansowania detalicznego – zwłaszcza w kredytach konsumpcyjnych, hipotecznych i pożyczkach gotówkowych. Podkreślono, że stanowi to solidną podstawę, która zwiastuje rok stabilnego, aczkolwiek bardziej wyważonego wzrostu, bez powtórzenia rekordowych dynamik, lecz z wciąż znaczącym poziomem zapotrzebowania na fundusze.

"Rok 2026 minie pod znakiem trwałego progresu, a chęć zaciągania kredytów i pożyczek będzie wciąż pobudzana przez niewielkie bezrobocie, wzrastające dochody oraz szansę na redukcje stóp procentowych. Pomimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, nakłaniającej część gospodarstw domowych do większej ostrożności, prognozowane jest dalsze wzmocnienie finansowań zarówno gotówkowych, jak i ratalnych" – oświadczył, cytowany w komunikacie, prezes BIK Mariusz Cholewa.

Według opinii ekspertów BIK, rok 2026 prawdopodobnie okaże się okresem ustabilizowania dynamiki, z zachowaniem wysokiego pułapu sprzedaży bankowych kredytów konsumpcyjnych. Mocna baza z roku 2025 oraz przewidywane zniżki stóp procentowych mogą utrzymać popyt na kredyt gotówkowy na podwyższonym poziomie, chociaż będzie to raczej progres rzędu kilku procent (6 proc. r/r).

"Wkraczając w rok 2026, sektor kredytów mieszkaniowych pozostaje w tendencji zwyżkowej. Zakładając dogodne uwarunkowania makroekonomiczne i złagodzenie polityki monetarnej, apetyt na finansowanie nieruchomości może być jeszcze mocniejszy. W rezultacie rok 2026 może zachować dwucyfrową dynamikę, nie przekraczającą 20 proc." – napisano.

"Możliwe będzie nieznaczne odzyskanie gruntu w kredytach ratalnych, które jako jedyny segment bankowy zakończył rok 2025 z negatywną dynamiką. Przewidujemy zwyżkę o 7 proc., z uwagi na dobrą sytuację ekonomiczną i optymistyczne nastroje konsumenckie. Rozwój pozabankowych pożyczek gotówkowych może nieco zwolnić w roku 2026. Niemniej bogata oferta i częsta rotacja krótkoterminowych finansowań podtrzymają wolumen w tym segmencie, a ich wartość może powiększyć się o 6 proc" – dodano.

Lepsze rezultaty na rynku kredytów i pożyczek niż w minionym roku

Głównym motorem napędowym wzrostu były kredyty konsumpcyjne (120,3 mld zł i 26,6 proc. r/r), zaś finansowanie hipoteczne pozostawało drugim zasadniczym fundamentem rynku (105,9 mld zł i +20,9 proc. r/r). Na tle pozostałych segmentów z czwórki czołowych kategorii, jedynie kredyty ratalne, zanotowały obniżkę -3,0 proc. r/r (25,2 mld zł), choć nadal odgrywają istotną rolę w finansowaniu dóbr trwałego użytku. Znaczny wzrost odnotował segment pozabankowych pożyczek gotówkowych, który jako drugi najszybciej rosnący po kredytach konsumpcyjnych – wyraźnie skorzystał z poprawy zdolności kredytowej i rosnącego popytu konsumenckiego, osiągając wartość 18,8 mld zł (+25,0 proc. r/r).

Dodano, że tak pokaźna sprzedaż przełożyła się bezpośrednio na powiększenie portfela kredytów i pożyczek, który powiększył się o 47 mld zł, osiągając rekordowy poziom 798 mld zł.

Z danych BIK wynika, że co miesiąc na rynek kredytowo-pożyczkowy wkracza ponad 50 tys. nowych klientów, a najliczniejszą grupę stanowią osoby w wieku do 24 lat (41,5 proc.) poprzez kredyty ratalne (34,3 proc.) i odroczone płatności (20,5 proc).

Stabilny progres rynku kredytów i pożyczek w roku 2026

Według raportu, rynek kredytów hipotecznych w roku 2025 przesunął się w kierunku wyższych kwot finansowania. Przeciętna kwota kredytu hipotecznego wzrosła z 425 tys. złotych na starcie roku 2026 do 460 tys. zł w grudniu. I jest to historycznie najwyższa średnia kwota udzielonego kredytu hipotecznego.

"Najprędzej w roku 2025 rosła sprzedaż kredytów na sumy powyżej 600 tys. zł, co wynikało zarówno z wysokich cen nieruchomości, poprawy zdolności kredytowej, jak i z przesunięcia popytu na kredyty mieszkaniowe w stronę osób o wyższych zarobkach. (…) Warto zwrócić uwagę, że w minionym roku wzrosła wartość przedterminowych spłat do kwoty 53,1 mld zł, w odniesieniu do 43,9 mld zł w roku 2024. Wcześniejsze spłaty opiewały na 37,6 mld zł (71 proc.), a nadpłaty na 15,5 mld zł (29 proc.) – oznajmił prezes BIK.

Zaznaczono również, że o mniej więcej 1/3 rok do roku powiększyło się zadłużenie obcokrajowców w Polsce, których kredyty i pożyczki zwiększyły się w roku 2025 do kwoty 30,3 mld zł.

"Trend ten potwierdza i zwiastuje dalszy, dynamiczny progres udziału tej grupy w polskim rynku usług finansowych. Największą część zadłużenia wciąż stanowią kredyty hipoteczne, które odpowiadają za 82 proc. portfela (24,8 mld zł). (…) Ten udział finansowania wskazuje, że obcokrajowcy nabywają nieruchomości jako zabezpieczenie na przyszłość lub planują w Polsce docelowo rozwijać swoje gospodarstwo domowe. Kredyty konsumpcyjne traktują zaś, podobnie jak Polacy, jako dopełniające finansowanie wydatków bieżących" – napisano.

BIK poinformował, że rynek sprzedaży kredytów konsumpcyjnych w roku 2025 osiągnął wartość 120,3 mld zł, wzrastając o 27 proc. r/r.

"To najlepszy wynik ostatnich lat, pobudzany przede wszystkim wysokimi kwotami finansowania i stabilnym popytem na kredyt w mniejszych miejscowościach. Sprzedaż kredytów konsumpcyjnych wyróżniała się silną dynamiką wzrostu kredytów udzielanych na sumy powyżej 100 tys. zł, zwiększając sprzedaż o 47,4 proc r/r" – zaznaczono.

Jak przekazano, rynek kredytów ratalnych w roku 2025 ostudził się – zarówno pod względem liczby udzielonych finansowań, jak i wartości sprzedaży. Liczba nowych kredytów spadła o 10,3 proc. r/r, a łączna wartość o 3,0 proc. r/r, co – zdaniem ekspertów BIK – w dużej mierze jest skutkiem ograniczenia kredytów pochodzących z przekształcania niespłaconych zobowiązań z odroczonym terminem płatności (BNPL). Wcześniej były one przenoszone w ramach cesji z sektora pozabankowego do bankowego.

Rosną pożyczki krótkoterminowe i "kup teraz, zapłać później"

Zaznaczono, że najdotkliwszy spadek dotknął kredytów na najniższe kwoty, do 1 tys. zł (–22,2 proc. r/r). Jedyny przedział, który notował dodatnią dynamikę, to kredyty ratalne powyżej 10 tys. zł, które zakończyły rok wzrostem o 6,2 proc. r/r. Były to wysokokwotowe kredyty ratalne związane z finansowaniem droższych towarów, sprzętów RTV i AGD, usług np. medycznych.

"Rynek pożyczkowy w roku 2025 był zdominowany przez finansowanie na niskie kwoty i krótkie okresy. Pożyczkobiorcy zadłużali się głównie na kwoty od 5 do 10 tys. zł (wzrost 38,4 proc. r/r), czyniąc ten segment najbardziej znaczącym w strukturze pod względem wolumenu sprzedaży (36,6 proc. r/r). Takich pożyczek zaciąganych na okres do 60 dni klienci przeciętnie mieli aż 10 w ciągu roku" – napisano.

Eksperci BIK poinformowali, że wartość finansowania poprzez usługi „Kup teraz, zapłać później” osiągnęła w roku 2025 pułap 14,3 miliarda złotych, co stanowiło progres o 32,3 proc. r/r.

"Płatności odroczone są zdecydowanie domeną sektora pożyczkowego, który finansuje zakupy w tej formie dla 47 proc. klientów. Jedynie 32 proc. osób na tym rynku korzysta w tym zakresie wyłącznie z usług bankowych, a co piąta osoba korzysta równolegle z obu sektorów. Dotychczas, 3,3 mln klientów skorzystało ze 176 mln transakcji, najczęściej osoby w wieku do 44 lat, z przewagą kobiet" – napisano.

Według BIK, jakość obsługi kredytów i pożyczek utrzymuje się na dobrym, bezpiecznym poziomie, a w porównaniu ze stanem sprzed roku, we wszystkich głównych produktach odnotowano poprawę obsługi kredytów. (PAP Biznes)

mbi/ osz/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *