Heineken planuje redukcję zatrudnienia rzędu 5 do 6 tys. pracowników w ciągu kolejnych dwóch lat – donosi Bloomberg. Redukcje etatów są pokłosiem słabnącej sprzedaży trunku na istotnych rynkach i mają na celu ograniczenie wydatków.

Holenderski potentat oznajmił o cięciach etatów w odpowiedzi na obniżenie popytu na jego towary, co widać w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych – informuje Bloomberg.
W opublikowanym komunikacie firma informuje, iż większość redukcji stanowisk nastąpi poza krajem, w którym ma siedzibę. Heineken zatrudnia łącznie około 87 tys. osób na całym świecie, w tym 3,7 tys. w Holandii.
Dbałość o kondycję vs picie alkoholu?
Spadająca konsumpcja piwa w Europie i USA, spowodowana zwiększającą się świadomością zdrowotną i wzrostem kosztów utrzymania, doprowadziła Heineken do podjęcia decyzji o ograniczeniu zatrudnienia.
Wielkość sprzedaży piwa spółki zmalała o 2,4 proc., co było rezultatem nieco lepszym od przewidywań analityków. Pomimo tego Heineken oczekuje wzrostu zysku operacyjnego w 2026 roku na poziomie 2-6 procent. Jest to wynik trochę niższy od 4,4 proc. osiągniętych w 2025 roku, które to z kolei plasowało się na dolnej granicy wcześniejszych prognoz.
Rezygnacja CEO dodatkowym czynnikiem strategii zmian
Przemiany w Heinekenie nakładają się z decyzją Dolf van den Brinka o ustąpieniu z posady CEO po sześciu latach zarządzania przedsiębiorstwem. Van den Brink, który jest związany z Heinekenem od ponad 28 lat, zakomunikował swoją decyzję udziałowcom w styczniu. Jego rezygnacja stanowi istotny aspekt szerszych zmian strategicznych, które mają miejsce aktualnie w przedsiębiorstwie – czytamy dalej w Bloombergu.
oprac. WM
