Ekspert lotniczy alarmuje NATO w sprawie Rosji. Sytuacja uległa znacznej zmianie od 2022.

Obrona przeciwlotnicza Federacji Rosyjskiej może stanowić poważniejsze wyzwanie dla lotnictwa NATO, niż to miało miejsce przed rozpoczęciem przez Rosję inwazji na pełną skalę w Ukrainie – alarmował w najnowszym opracowaniu wiodący analityk ds. obrony powietrznej, Justin Bronk. W rozmowie z Business Insiderem opowiada, jak mogłoby zakończyć się starcie w powietrzu rosyjskiego lotnictwa z siłami powietrznymi NATO.

System obrony powietrznej BUK M3
System obrony powietrznej BUK M3 | Foto: Sefa Karacan/Anadolu Agency / Getty Images

Od czasu rozpoczęcia przez Rosję inwazji na pełną skalę w 2022 r., Ukraina była w stanie zniszczyć wiele rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej.

Justin Bronk, specjalista ds. lotnictwa z brytyjskiego Royal United Services Institute, zaznaczył jednak, że Rosja nie tylko wciąż dysponuje rozległym arsenałem, ale także nadal produkuje swoje najnowocześniejsze systemy. Co więcej, dzięki doświadczeniu w boju usprawniła zdolność ich używania.

Systemy zostały unowocześnione, personel ma większe doświadczenie, a Rosja stała się lepsza w synchronizowaniu ich działania z samolotami zwiadowczymi, aby efektywniej powiększać ich zasięg działania.

Jak wyglądałoby starcie Rosja-NATO?

Rosyjskie systemy rakietowe ziemia-powietrze — napisał Bronk — “nie tylko wciąż są liczne, ale prawdopodobnie funkcjonowałyby sprawniej przeciwko samolotom i uzbrojeniu NATO w potencjalnym bezpośrednim konflikcie niż przed 2022 r.”.

Wobec tego wyzwania NATO mogłoby mieć trudności z błyskawicznym zneutralizowaniem rosyjskiej obrony przeciwlotniczej w hipotetycznej wojnie w Europie, aby osiągnąć dominację w powietrzu — będącą podstawą zachodniej doktryny lotniczej.

W rozmowie z Business Insider na temat raportu Bronk stwierdził, że rosyjskie siły są “dużo bardziej obeznane” i “wiele się nauczyły dzięki testom i eksperymentom”.

Według Bronka czysto powietrzna konfrontacja rosyjskich sił powietrznych z lotnictwem NATO zapewne nie zakończyłaby się sukcesem dla Moskwy, jednak wojna nie ograniczyłaby się tylko do operacji w powietrzu.

Aby zachodnie samoloty mogły bez przeszkód działać, europejskie siły powietrzne zapewne musiałyby stłumić lub zniszczyć rozbudowaną sieć rosyjskiej naziemnej obrony przeciwlotniczej. Jej skala i udoskonalona koordynacja mogłyby stanowić poważne wyzwanie.

Rosja wciąż posiada potężny arsenał

Ukraina zdołała osiągnąć “regularny rytm” uderzeń na rosyjskie systemy obronne, wykorzystując drony, artylerię i pociski — oznajmił Bronk — ale w służbie pozostaje “kilkaset jednostek”, a nowsze wersje nadal opuszczają linie produkcyjne.

Analiza Bronka bazuje na wywiadach z zachodnimi siłami powietrznymi i ministerstwami obrony, danych ukraińskich sił zbrojnych oraz informacjach z otwartych źródeł.

Jego wnioski wskazują, że rosyjski zintegrowany system naziemnej obrony przeciwlotniczej “pozostaje wysoce niebezpiecznym zagrożeniem dla zdolności powietrznych NATO w kontekście europejskim”.

Sama wielkość systemu stanowi problem dla NATO w Europie. — Głównym niebezpieczeństwem dla sił powietrznych NATO jest szerokie naziemne pokrycie systemami rakiet ziemia-powietrze — powiedział.

NATO nie ma porównywalnego arsenału.

Konflikt w Ukrainie unaocznił, jak kluczowe mogą być naziemne systemy obrony przeciwlotniczej. Rosja rozpoczęła wojnę z największym takim arsenałem w Europie, a następnie Ukraina — i to właśnie ta skala pomogła uniemożliwić obu stronom osiągnięcie przewagi w powietrzu.

W odpowiedzi NATO zobowiązało się do zwiększenia swojego arsenału naziemnej obrony przeciwlotniczej, a nakłady obronne sojuszu gwałtownie wzrosły, jednak nie jest to problem, który da się szybko rozwiązać.

Doświadczenie i modernizacje

Zarówno personel rosyjskich samolotów bojowych, jak i operatorzy systemów rakiet ziemia-powietrze są “znacznie bardziej doświadczeni w boju i ogólnie bardziej kompetentni niż przed rozpoczęciem inwazji na pełną skalę” — powiedział Bronk.

Wzrost doświadczenia operatorów, w połączeniu z modernizacją sprzętu i oprogramowania, “przynajmniej po części kompensuje” znaczne straty, jakie rosyjskie systemy rakiet przeciwlotniczych poniosły w wojnie przeciwko Ukrainie.

Udoskonalenia obejmują nowe taktyki i procedury, aktualizacje oprogramowania polepszające działanie radarów, większą odporność na walkę elektroniczną oraz wprowadzanie do służby nowych elementów wyposażenia.

Nowy sprzęt obejmuje system S-350 Witiaź — średniego zasięgu system rakiet ziemia-powietrze, który wszedł do służby w 2020 r.

Rosja lepiej koordynuje działania

Według Bronka rosyjskie siły coraz lepiej ze sobą współpracują.

W bezpośrednim konflikcie z siłami NATO w Europie niebezpieczeństwo dla samolotów NATO “byłoby dziś znacznie lepiej skoordynowane niż przed 2022 r.”.

Ukraina donosiła, że od połowy 2023 r. rosyjskie pociski ziemia–powietrze dalekiego zasięgu częściej synchronizują działania z myśliwcami w pobliżu linii frontu oraz z samolotami wczesnego ostrzegania i kontroli A-50U, co pozwala im strzelać do ukraińskich samolotów “na dystansach, których systemy naziemne nie byłyby w stanie samodzielnie obserwować”.

Rosja mogłaby zastosować analogiczne strategie w konflikcie z NATO, aby “atakować zachodnie samoloty lecące na niskiej wysokości z większych odległości” — powiedział Bronk.

W Ukrainie — dodał — prawdopodobieństwo zestrzelenia przy użyciu takich strzałów “niemal na pewno pozostaje niskie”, ponieważ wymagają one, by głowica naprowadzająca pocisku samodzielnie zlokalizowała cel bez naprowadzania w środkowej fazie lotu.

Jednak rozwój tej taktyki pokazuje, jak bardzo poprawiły się umiejętności rosyjskich sił powietrznych i załóg obrony przeciwlotniczej w porównaniu z mniej skoordynowanymi działaniami z pierwszych miesięcy wojny.

Równocześnie siły powietrzne NATO mają “dostęp do znacznie bardziej szczegółowych i precyzyjnych danych na temat mocnych i słabych stron, taktyk oraz cech technicznych rosyjskich systemów rakiet ziemia-powietrze niż przed 2022 r.” — powiedział Bronk. Nie można tego lekceważyć.

Lepiej rozumieją zagrożenie ze strony rosyjskiej naziemnej obrony przeciwlotniczej. Istnieje także uzbrojenie i taktyki pozwalające jej przeciwdziałać — powiedział Bronk — “choć w Europie nie są one jeszcze dostępne w wystarczającej ilości”.

Ostatecznie — podsumował Bronk — “rosyjskie zdolności obrony powietrznej zostały wzmocnione dzięki doświadczeniom bojowym zdobytym przez blisko cztery lata operacji”, co może sugerować, że NATO będzie musiało włożyć więcej wysiłku, aby je przełamać w potencjalnym konflikcie.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem z amerykańskiej edycji Business Insidera

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *