Podwyżki pensji, jawna strategia zatrudniania i promowania na pozycje kierownicze oraz eksperckie – to postulaty "Solidarności" funkcjonującej w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). Członkowie związku zawodowego domagają się też ponownego zatrudnienia usuniętej jakiś czas temu przewodniczącej związku, Agnieszki Harasimowicz. Według nich, w razie odrzucenia ich próśb możliwa jest akcja protestacyjna załogi tej instytucji – informuje serwis Tysol.pl.

Od schyłku stycznia utrzymuje się spór między personelem a zarządem IMGW. Przedstawiciele miejscowej „Solidarności” oskarżają kierownictwo o brak konwersacji, utrudnianie funkcjonowania organizacji oraz niezgodne z prawem odwołanie przewodniczącej, Agnieszki Harasimowicz, w trakcie toczącego się konfliktu zbiorowego.
Otwarty spór i brak konwersacji
Według Agnieszki Harasimowicz, jest to sytuacja bez precedensu, dlatego że od długiego czasu żaden dyrektor IMGW nie dopuścił do tak jawnego konfliktu ze związkami zawodowymi, ani nie stronił tak uporczywie od konwersacji ze stroną społeczną.
– Od przeszło roku nasz dyrektor nie prowadzi z nami w zasadzie żadnych dyskusji. Co istotne, żaden dyrektor po 1989 roku nie zdecydował się na zwolnienie szczególnie chronionego działacza "Solidarności". Ten dyrektor zwolnił dyscyplinarnie szefową organizacji miejscowej, czyli mnie. To zwolnienie postrzegamy jako rewanż za nasze wcześniejsze interwencje i zgłaszane nieprawidłowości w zarządzaniu spółką – relacjonuje Agnieszka Harasimowicz, cytowana przez serwis tysol.pl
Wszędzie zwiększyły się zarobki, oprócz IMGW
Członkowie związku zawodowego żądają podwyżki wynagrodzenia zasadniczego każdemu pracownikowi o 1800 zł brutto. Jak przekonują, średnia płaca w gospodarce krajowej w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła o 3200 zł, a w instytucie jedynie o ok. 1350 zł. Według przedstawicieli „Solidarności” w IMGW złamano również prawo, mianując na stanowisko zastępcy dyrektora osobę, która już pełniła podobną funkcję w konkurencyjnej instytucji.
W IMGW zorganizują głosowanie w sprawie strajku?
Członkowie związku zawodowego alarmują, że jeśli w dalszym ciągu nie uda się podjąć konwersacji z zarządem instytutu, zostanie przeprowadzone referendum strajkowe, a w następstwie możliwa akcja strajkowa. Poprosili również o zajęcie się konfliktem Ministerstwo Infrastruktury oraz premiera. W planach jest także powiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o przeprowadzenie inspekcji w instytucie.
Tymczasem według zarządu IMGW, działania „Solidarności” wykazują wszelkie oznaki wywierania bezpośredniego nacisku i presji, a nie autentyczną chęć prowadzenia dialogu społecznego. Z kolei zapowiadane przez związek kroki nie mają podstaw formalno-prawnych. Zaznaczono również, że kierownictwo jest otwarte na prowadzenie dialogu ze stroną społeczną.
KW
