
Powszechnie wiadomo, że każda aktywność fizyczna jest korzystna dla mózgu. Jednak znalezienie czasu na regularne ćwiczenia w napiętym grafiku pracy może być wyzwaniem.
Od dawna wiadomo, że najprostszym sposobem na zwiększenie poziomu aktywności jest tzw. „aktywny transport”, czyli chodzenie pieszo lub jazda na rowerze zamiast korzystania z transportu publicznego. Zastąpienie samochodu, autobusu, a nawet pociągu chodzeniem lub jazdą na rowerze przynosi znaczące korzyści nie tylko dla serca i ciała, ale także dla zdrowia mózgu.
Wiadomo jednak również, że indywidualne korzyści płynące z aktywnej mobilności mogą się różnić w zależności od predyspozycji genetycznych danej osoby do demencji. Aby lepiej zrozumieć tę interakcję, brytyjscy naukowcy przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę badanie, analizując dane blisko 480 000 uczestników z bazy danych UK Biobank, których obserwowano przez ponad 13 lat. W badaniu tym oceniano nie tylko środki transportu wykorzystywane przez uczestników w życiu codziennym, ale także zmiany w strukturze mózgu i obecność czynników genetycznych związanych z ryzykiem demencji.
Uczestnicy zostali podzieleni na grupy w zależności od wybranego środka transportu:
-
nieaktywni – osoby korzystające głównie z samochodu osobowego lub transportu publicznego,
-
piesi – ci, którzy wolą chodzić pieszo,
-
rowerzyści – osoby, które poruszały się głównie rowerem,
-
Kombinatorzy to uczestnicy, którzy łączą różne rodzaje transportu, nie dominując przy tym żadnego z nich.
Naukowcy przeanalizowali również dane z rezonansu magnetycznego mózgów, serc i brzuchów uczestników badania. Analiza genetyczna wykazała obecność lub brak wariantu genu APOE ε4, który jak wiadomo wiąże się ze zwiększonym ryzykiem demencji.
Wyniki były dość odkrywcze. W okresie obserwacji u 1,8% uczestników zdiagnozowano demencję. Osoby, które głównie jeździły na rowerze lub łączyły jazdę na rowerze z innymi środkami transportu, miały o 19% niższe ryzyko rozwoju demencji i o 22% niższe ryzyko choroby Alzheimera niż osoby, które tego nie robiły. Co zaskakujące, regularne spacery wiązały się z nieznacznie zwiększonym ryzykiem choroby Alzheimera – 14%.
Badania MRI wykazały, że jazda na rowerze wiązała się z niewielkim wzrostem objętości istoty szarej w niektórych obszarach mózgu, w tym w hipokampie, kluczowym obszarze odpowiedzialnym za pamięć. Z kolei chodzenie wiązało się z mniejszą objętością istoty szarej i białej. Należy podkreślić, że nie oznacza to negatywnego wpływu chodzenia na mózg, a raczej uwypukla różnice w oddziaływaniu różnych rodzajów aktywności na mózg.
Rezygnując z samochodu lub komunikacji miejskiej w drodze do pracy na rzecz jazdy na rowerze, przynosimy korzyści naszemu mózgowi.
Co ciekawe, czynniki genetyczne nie wpływały na związek między sposobem transportu a ryzykiem wystąpienia demencji o wczesnym początku lub choroby Alzheimera. Jednak w przypadku demencji o późnym początku gen APOE ε4 wydawał się mieć znaczenie: osoby bez predyspozycji genetycznych odniosły większe korzyści z jazdy na rowerze niż osoby będące nosicielami tego genu.
Badanie ma pewne ograniczenia – uczestnicy sami deklarowali swoje wzorce przemieszczania się, a wczesna demencja, na szczęście, nadal występuje rzadko. Jednak wyniki pozostają istotne: nawet samo zwiększenie aktywności fizycznej w życiu codziennym może być istotnym krokiem w kierunku poprawy zdrowia mózgu, zwłaszcza w połączeniu z innymi zdrowymi nawykami, takimi jak zbilansowana dieta, odpowiednia ilość snu i aktywność społeczna.
