Polska korporacja jest coraz bliżej sukcesu w prawnej potyczce ze Lwowem. Do akcji włączyło się Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, a w ostatnich dniach kolejny werdykt na korzyść Polaków ogłosił trybunał arbitrażowy przy FIDIC. Uprzednio władze ukraińskiego miasta usiłowały nawet wywołać interwencję u Donalda Tuska.

Wspomnijmy pokrótce, o co się rozchodzi. W 2021 r. polska firma Control Process wygrała konkurs na zbudowanie zakładu utylizacji odpadów we Lwowie. Zakład był miastu bardzo potrzebny, ponieważ śmieci wywożono do dalekich składowisk i do dziś musi za to drogo płacić. Miejscowe składowisko przepełniło się i miało zostać zamknięte już w 2006 r.
Z całkowitego kosztu zakładu 35 mln euro, 10 mln inwestował EBOR i dodatkowo udzielał kredytu 14,5 mln euro, więc wszystko musiało się zrealizować zgodnie z procedurą europejskiego banku rozwoju. Miasto finansowało jedynie 10 mln euro. Inwestorem była jednostka miejska Zielone Miasto. Termin ukończenia budowy ustalono na sierpień 2023 r. Następnie miasto przesunęło go do sierpnia 2025 r., a jeszcze później do października 2025 r. A zakład dotychczas nie funkcjonuje.
Jest już wprawdzie gotowy w przybliżeniu w 95 proc., jak przekazuje Business Insiderowi dyrektor projektu Krzysztof Chabier. Lecz Polacy zostali zmuszeni do przerwania działań, a swojej części (bez której nie można ukończyć inwestycji) nie rozpoczęła jeszcze strona samorządowa. No i zakład nie pracuje, choć miał pracować już prawie trzy lata temu. Koszt powiększył się do prawdopodobnie 55 mln euro i różnicę po ostatnich orzeczeniach musi uregulować miasto, a oprócz tego uiścić karę.

Lwów próbował wymusić na polskim wykonawcy działania wykraczające poza umowę, co potwierdzało wygrane przez Polaków pierwsze postępowanie arbitrażowe, w którym stwierdzono, że wina leży po stronie Lwowa. W grudniu mieliśmy kolejny fragment układanki, który obalił argumentację miasta.
Do akcji wkroczyło Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU), znane w obecnych czasach z wykrywania afer na Ukrainie i zwalczania powszechnej w tym państwie korupcji. W drugiej połowie 2025 r. NABU odkryło 367 nowych przypadków korupcji, przedstawiło zarzuty względem 103 osób, a 70 zostało skazanych przez sąd. Wnioski NABU są zdecydowanie negatywne dla Lwowa, były nielegalne poczynania, są podejrzenia o przestępstwa.
Ale o tym później, ponieważ jest zupełnie nowa, aktualna informacja, która praktycznie niszczy działania Lwowa. 10 lutego kolejny wyrok wydał trybunał arbitrażowy FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów) DAB (Komisja ds. Rozstrzygania Sporów).
Prawie 7 mln euro kary na Lwów
Do tej pory Lwów powoływał się na postanowienia jednego z inżynierów FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów). 10 lutego trybunał arbitrażowy przy FIDIC orzekł jednak, że wszystkie zasadnicze orzeczenia tego inżyniera (Hidroterra) współpracującego z zamawiającym, czyli samorządową spółką LKP Zielone Miasto podjęte między 1 maja 2025 r. a 12 lutego 2026 r. zostały natychmiast unieważnione. Sąd stwierdził, że miały one “charakter zorganizowanego, systematycznego tworzenia fikcyjnej, wirtualnej rzeczywistości kontraktowej, która nie ma żadnego oparcia w autentycznych warunkach Kontraktu ani w stanie faktycznym Projektu” — ocenił arbitraż.
Te decyzje powodowały nakładanie na polską firmę kar umownych i zmierzały do rozwiązania kontraktu przez zamawiającego. Kontrakt miała przejąć wskazana przez miasto firma, a prawie ukończony zakład przeszedłby prawie bezpłatnie na rzecz miasta.
“Decyzja Arbitrażu FIDIC DAB unieważnia je ze skutkiem natychmiastowym — nie potrzebują one osobnego cofnięcia przez Inżyniera FIDIC ani przez Zamawiającego” — informuje deputowanych Rady Miasta Lwowa w liście otwartym firma Control Process.
Arbitraż udowodnił, że LKP Zielone Miasto nie zrealizowało wcześniejszych decyzji Komisji ds. Rozstrzygania Sporów (DAB) przy Międzynarodowej Federacji Inżynierów Konsultantów (FIDIC) z 18 lipca 2025 r. Arbitraż zarządził bezzwłoczną wypłatę kwot na rzecz Control Process.
Ustalono, że opóźnienia w pracach były spowodowane wyłącznie przez LKP Zielone Miasto i wydłużono termin zakończenia inwestycji z 1 maja 2025 r. do 2 grudnia 2026 r. plus 90 dni na testy i odbiory. Na Control Process nie mogą być nakładane żadne kary za zwłokę.
Próbę wprowadzenia na budowę firmy Cover Energy Plus arbitraż uznał za niezgodne z kontraktem i za naruszenie klauzuli 13, co daje prawo dla Control Process naliczenia dodatkowych kosztów i zapewnia dodatkowy czas na realizację.
Sąd przyznał również natychmiastowe wypłaty na rzecz Control Process w przeciągu 21 dni kwoty 4,6 mln euro, w tym 1,1 mln wstrzymanej płatności, 334 tys. euro odsetek, 262 tys. retencji indeksacji i odsetek oraz 3 mln euro poniesionych kosztów przedłużenia kontraktu. Dodatkowo zasądzono 2 mln euro kosztów przedłużenia umowy do grudnia. Łącznie zamawiający, czyli LKP Zielone Miasto ma zapłacić 6,7 mln euro i każdego dnia kwota będzie wzrastała o odsetki.
LKP Zielone Miasto musi powiadomić o ustaleniach EBOR i Fundusz E5P (fundusz EBORu założony do inwestycji w projekty środowiskowe i oszczędzania energii w Europie Środkowej i Wschodniej) do 3 marca. Jeśli tego nie zrobi, prawo do samodzielnego poinformowania przyznano Control Process do 12 marca.
Gdyby postanowienie DAB nie zostało zrealizowane, sprawa trafi do arbitrażu ICC w Paryżu. Komisja zaproponowała spotkanie w Krakowie w celu zawarcia kompromisu na 26-27 lutego. Control Process deklaruje, że ponosi jedynie straty, ale pragnie doprowadzić do sfinalizowania projektu.
Sukces Polaków jest miażdżący. A to nie wszystkie kłopoty, które nagromadziły się nad władzami miasta z merem Andrijem Sadowym na czele. Jest jeszcze dochodzenie antykorupcyjne i zarzuty o przestępstwa, sprawy w ukraińskich sądach.
Efekt śledztwa NABU negatywny dla Lwowa
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wysłało oficjalnego eksperta państwowego, który miał przeanalizować sprawę. I ten orzekł poważne naruszenia.
“W toku postępowań karnych i sądowych prowadzonych w Ukrainie ujawniono pełną sekwencję wydarzeń, która ukazuje, dlaczego Control Process S.A. nie mogła — bez łamania prawa — podpisać dokumentów, których podpisywania żądano w 2024 i 2025 r. oraz w apelu do Donalda Tuska” — relacjonuje Business Insiderowi spółka Control Process.
Oto co ustaliło NABU w swoim postępowaniu karnym (polska firma przesłała numer sprawy — Nr 42025000050000039). Ekspertyza jednoznacznie stwierdziła, że dokumentacja projektowa dotycząca budowy zakładu została w sposób niezgodny z prawem podzielona na trzy etapy (fazy budowy) oraz wprowadzona do Państwowego Elektronicznego Systemu Budownictwa w sposób sprzeczny z ukraińskimi regulacjami.
Ekspert Kiryło Jurijowicz Uskow zaznaczył, że obiekt przy ul. Plastowej 13 we Lwowie stanowi jeden obiekt budowlany, który nie może funkcjonować technologicznie w częściach. “Sztuczny podział na trzy etapy nie miał charakteru technicznego, lecz formalno-administracyjny i zmierzał do ominięcia systemu pozwoleń na budowę oraz stworzenia podstaw do realizacji robót przez podmioty trzecie” — stwierdził ekspert.

To kompletnie obala argumentację władz Lwowa, które winą za opóźnienia chciały obciążyć polską spółkę, próbowało nacisków politycznych, m.in na premiera Tuska i nawet częściowo pomyślnie uruchomiło wcześniej gwarancje. Władze miasta przekonywały, że polski wykonawca nie wpuszcza wskazanych przez Lwów firm na teren budowy. Tyle że nie mógł ich wpuścić, ponieważ w kontrakcie odpowiadał za te fragmenty budowy.
Władze Lwowa pod obstrzałem wymiaru sprawiedliwości
Równocześnie toczy się postępowanie przed Lwowskim Okręgowym Sądem Administracyjnym dotyczące zatwierdzania projektów etapowych oraz wprowadzania danych do systemu państwowego. — Z akt tej sprawy wynika, że do systemu wprowadzano informacje, które nie odpowiadały faktycznemu stanowi prawnemu i technicznemu inwestycji, co znalazło odbicie również w późniejszych działaniach procesowych — informuje Business Insidera Krzysztof Chabier, dyrektor projektu z Control Process.
Co więcej, w Kijowie toczy się postępowanie karne przed Sądem Rejonowym Peczerskim dotyczące podejrzenia wprowadzania nieprawdziwych danych do dokumentów urzędowych oraz nadużycia uprawnień służbowych w związku z tą inwestycją.

Chytry traci dwa, a raczej trzy razy
To wszystko pokazuje, że polska firma postąpiła słusznie, nie ulegając presji władz Lwowa i nie podpisując elektronicznych dokumentów, których podpisania miasto żądało. Polacy obstawali przy przestrzeganiu regulacji. — Podpisanie jej [dokumentacji — red.] oznaczałoby nie tylko naruszenie przepisów budowlanych, ale również współudział w mechanizmie, który obecnie jest przedmiotem postępowań karnych i sądowych — wyjaśnia Business Insiderowi dyrektor Chabier.
Zaznacza, że Lwów wciąż wstrzymuje płatności, opóźnia procedury i “usiłuje doprowadzić do sytuacji, w której Control Process S.A. albo sama opuści budowę, albo zostanie doprowadzona do zerwania kontraktu i ponownego uruchomienia państwowych gwarancji KUKE”. Dyrektor ma częściowo pretensje do EBOR, który “pomimo wiedzy o trwających postępowaniach karnych i sądowych, do tej pory nie podjął działań systemowych”.
Według niego cała sprawa ujawniła “drugie dno” kontraktu, czyli “próbę administracyjno-finansowego usunięcia legalnego wykonawcy z projektu o wartości kilkudziesięciu
Konkluzja sprawy oznacza, że Lwów mógł mieć za 10 mln euro zakład wart 35 mln euro i uniknąć znaczącej części kosztów przewożenia śmieci z miasta na duże odległości. W zamian zapłaci karę 6,7 mln euro, koszt inwestycji powiększył się o ok. 15-20 mln euro, które musi ponieść, a oprócz tego mieszkańcy przez trzy lata niepotrzebnie przepłacają za wywóz śmieci.
Uruchomienie gwarancji — udało się to nawet LKP Zielonemu Miastu zrealizować na 7 mln euro — przedstawiane było nawet w mediach ukraińskich jako sprytne posunięcie miasta, ponieważ te środki miały zasilić budżet Lwowa. W domyśle — miasto miało mieć zakład bezpłatnie. Jak się okazało skąpy traci dwa razy. Zamiast 10 mln euro miasto wyda około 30 mln euro, być może więcej, czyli chytry tym razem stracił jednak nawet “trzy razy”.
Autor: Jacek Frączyk, redaktor Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
