Orzeczenie TSUE nie zamyka dyskusji dotyczących pożyczek złotówkowych i nie implikuje porażki dla klientów. Tak uważa doradca prawny Radosław Górski. Jego zdaniem decydujące będą osobiste uwarunkowania każdego przypadku i ocena spełnienia obowiązków informacyjnych spoczywających na instytucjach bankowych. W komentarzu dla Business Insidera adwokat tłumaczy, co w rzeczywistości implikuje wyrok TSUE, i dla kogo ma znaczenie.
W czwartek, 12 lutego 2026 roku, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił pierwsze rozstrzygnięcie w polskiej sprawie, która dotyczyła kredytów opartych o WIBOR. TSUE w postanowieniu C-471/24 zdefiniował zasady interpretacji kontraktów, ale wyłącznie w odniesieniu do umów podpisanych w czasie obowiązywania regulacji BMR.
Opinia prawnika banku: Wyrok TSUE w kwestii WIBOR. Podstawowy argument petentów upadł. Jak to uzasadnia prawnik banków?
Opinia prawnika kredytobiorców: Te założenia TSUE są istotne. Prawnik kredytobiorców objaśnia orzeczenie w przedmiocie WIBOR
Istotna jest data zawarcia porozumienia, lecz nie tylko
Sprawa była rozpatrywana w kontekście umowy sporządzonej w czasie funkcjonowania unijnego rozporządzenia BMR, normującego operowanie wskaźników referencyjnych.
To bardzo ważne, gdyż Trybunał analizował okoliczności w warunkach, gdy WIBOR podlegał dokładnej regulacji i dozorowi publicznemu. Wyrok został wydany zatem w nawiązaniu do umowy zawartej już po objęciu wskaźnika rozwiniętym systemem prawnym.
Nie wiemy z kolei, jak TSUE odniósłby się do kontraktów sporządzonych przed wejściem w życie norm prawnych regulujących wskaźniki referencyjne, czyli przed rokiem 2018.
W przypadku starszych porozumień — zawieranych, w okresie, kiedy przepisy te nie obowiązywały — zakres sądowej weryfikacji może potencjalnie być większy. Może dotyczyć także oceny metody ustalania wskaźnika czy obowiązków informacyjnych dotyczących samej techniki jego wyznaczania. Ta materia pozostaje otwarta i prawdopodobnie będzie tematem następnych orzeczeń TSUE.
Trybunał bowiem potwierdził, iż klauzule oprocentowania bazujące na WIBOR podlegają kontroli m.in. na podstawie dyrektywy 93/13. Znaczy to, że sądy państwowe mogą badać te zapisy pod kątem ochrony klienta.
Równocześnie wyrok demonstruje wyraźnie, że nie jest konieczne kwestionowanie legalności samego wskaźnika WIBOR, aby skutecznie zanegować umowę kredytową.
To nie kres sporów o WIBOR
TSUE uznał, że zgodność wskaźnika z rozporządzeniem BMR nie podlega analizie w ramach kontroli abuzywności w oparciu o dyrektywę 93/13 i wskazał, że bank nie ma obowiązku szczegółowego zawiadamiania o technicznej procedurze wyznaczania wskaźnika. W żadnym razie nie oznacza to jednak finiszu sporów dotyczących kredytów WIBOR albo klęski klientów.
Trybunał upewnił, że klauzule oprocentowania oparte na WIBOR podlegają weryfikacji na podstawie dyrektywy 93/13. Oznacza to, że sądy krajowe mają możliwość badania tych ustaleń pod kątem ochrony klienta.
Jednocześnie orzeczenie wyraźnie ukazuje, iż nie ma przymusu obalania legalności samego wskaźnika WIBOR, aby z powodzeniem podważyć umowę kredytową. Co zatem winno być elementem badania w świetle rozstrzygnięć TSUE?
Co może analizować sąd?
Ocena postanowień umownych winna skupić się przede wszystkim na:
- treści ustaleń,
- czytelności mechanizmu ustalania oprocentowania,
- zasięgu i jakości informacji przekazanych klientowi przed zawarciem kontraktu,
- sposobie prezentacji ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Decydujący jest moment podpisania umowy i odpowiedź na pytanie, czy kredytobiorca:
- otrzymał gruntowną informację o ryzyku zmiany oprocentowania,
- rozumiał zasadę ustalania stopy procentowej,
- mógł rzetelnie oszacować długofalowe konsekwencje ekonomiczne zobowiązania.
To właśnie te detale będą poddane badaniu przez sądy w Polsce.
Potwierdzenie w orzecznictwie krajowym
Ten kierunek jest już zauważalny w praktyce niektórych sądów, zwłaszcza Sądu Okręgowego w Suwałkach.
Sąd suwalski ogłosił już szereg wyroków pozytywnych dla konsumentów, a dotyczących pożyczek w złotówkach oprocentowanych stawką WIBOR. Ażeby nie być gołosłownym, wymienię dwa, jeden z dnia 4 października 2024 r. (sygn. I C 217/24) oraz drugi z dnia 22 stycznia 2025 r. (sygn. I C 332/24).
Sądy w obydwu wyrokach skoncentrowały się przede wszystkim na: czytelności klauzul umownych, jakości i zakresie wiadomości dostarczonych klientowi oraz możliwości uczciwej oceny skutków ekonomicznych kredytu.
Co szczególnie ważne — sąd w ogóle nie analizował nielegalności wskaźnika WIBOR. Wystarczające było stwierdzenie naruszenia obowiązków informacyjnych wobec klienta i ustalenie znacznej nierównowagi kontraktowej na niekorzyść klienta, aby wydać wyroki korzystne dla kredytobiorców.
W jednym rozstrzygnięciu sąd orzekł nieważność kontraktu, w drugim natomiast utrzymał kontrakt. Uznał, iż może trwać z oprocentowaniem opartym jedynie na marży banku.
To wyraźnie dowodzi, że zakwestionowanie legalności WIBOR nie jest wymogiem koniecznym do doprowadzenia do uznania nieważności umowy kredytowej.
Co dalej z kredytami w złotówkach?
Wyrok TSUE nie finalizuje więc sporów dotyczących kredytów złotowych i nie implikuje klęski dla klientów. Definiuje on jedynie granice analizy w nawiązaniu do umów podpisanych w realiach obowiązywania rozporządzenia BMR, ale pozostawia otwarte pytania w temacie starszych kontraktów.
Przed nami kolejne postępowania i dalsze orzeczenia sądów krajowych i TSUE.
Jedno jest jednak pewne — w dyskusjach dotyczących pożyczek w złotówkach oprocentowanych stawką WIBOR decydująca pozostaje czytelność porozumienia i sposób, w jaki bank zaprezentował ryzyko klientowi w momencie jej podpisywania. To zaś oznacza, że kluczowe jest przeanalizowanie umownych zapisów i stwierdzenie, o czym informował bank przed przyznaniem kredytu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
