— Podobnie jak w minionym roku komunikowaliśmy rok przełomowy, tak 2026 rok będzie rokiem wzmożenia — oznajmił minister finansów Andrzej Domański podczas wydarzenia “Polska. Rok przyspieszenia” w siedzibie GPW. Jak oświadczył, dynamika nakładów kapitałowych będzie co najmniej dwukrotnie większa i może sięgnąć pułapu 10-11 proc. W pewnym momencie zwrócił się do obecnego na sali szefa rządu Donalda Tuska. — Podejmuję się tego zadania — rzekł.

— Rok temu informowaliśmy, że rok 2025 będzie rokiem zwrotnym. I niewątpliwie tak było. To był rok, w którym nasza gospodarka narodowa zamanifestowała siłę. Za danymi liczbowymi stały konkretne decyzje i działania. Także obwieszczony rok temu proces deregulacji. Wdrożyliśmy ogromne fundusze europejskie, środki z KPO, wreszcie ruszyły inwestycje sektora prywatnego. Dzięki reformie finansów polskich jednostek samorządu terytorialnego dziesiątki miliardów złotych pozostało w budżetach JST. Obserwujemy więcej nakładów. Polska w ubiegłym roku z całą pewnością stanowiła największy obszar transformacji energetycznej w Europie — kontynuował minister.
Przyszły rok może być początkiem nowego cyklu wzrostu
Andrzej Domański zaakcentował również, że w zeszłym roku dynamika zwyżki PKB nieustannie rosła. Przekonywał, że stały za tym “określone motory”. Wśród nich wymienił m.in. konsumpcję. — Czwarty kwartał ostatecznie przyniósł przełom. Jeżeli wytwórczość przemysłowa wzrasta o 7 proc. i finalnie startuje polski eksport z dynamiką blisko 10-procentową, to rzeczywiście możemy mówić o przełomie — dodał.
Wśród ubiegłorocznych sukcesów polskiej ekonomii wymienił także zapanowanie nad inflacją, której najnowszy odczyt (2,4 proc.) był poniżej celu NBP.
Minister finansów oznajmił, że korzystna sytuacja w Polsce znajduje oddźwięk w Europie i na świecie, a nasz rynek staje się pożądany dla inwestorów. — Nakłady kapitałowe, rozwój gospodarczy, to wszystko spowodowało, że Polska w minionym roku weszła do grona bilionowych gospodarek. Polska została zaproszona do udziału w pracach grupy G20 na prawach pełnoprawnego członka — kontynuował.
Jako kolejne międzynarodowe gremium, w którym działa Polska, minister finansów wskazał tzw. grupę E6 (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Polska, Holandia). — To nieformalna platforma rozmów sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej. Chcemy motywować Europę do tego, by szybciej odzyskiwała swoją konkurencyjność — mówił.
Minister finansów zapowiada duży wzrost inwestycji. “Osiągalna dynamika”
— Podobnie jak w ubiegłym roku ogłaszaliśmy rok przełomu, tak 2026 rok będzie rokiem przyspieszenia. Polska już dziś stanowi siłę napędową wzrostu w UE. Nasz wkład do wzrostu całej UE w 2026 r. będzie większy niż wpływ Francji czy Niemiec. Takie są dane. Co więcej, kolejne instytucje finansowe podwyższają prognozy wzrostu PKB dla Polski — zaznaczył minister.
— Dynamika nakładów kapitałowych będzie w bieżącym roku co najmniej dwukrotnie wyższa niż w roku 2025. Uważam, że ten szacunek ponad 9 proc. po ostatnich informacjach, jest niedoszacowany. Dynamika rzędu 10, być może 11 proc. jest, moim zdaniem, w nadchodzącym roku jak najbardziej realna — oświadczył polityk.
Wśród zamierzeń wymienił m.in. 200 mld zł na obronność, 25 mld na infrastrukturę drogową czy przyśpieszenie nakładów kolejowych.
— Dla polskiej ekonomii w średnim i długim terminie kluczowe będą inwestycje w energetykę. (…) Inny obszar niezwykle istotny w tym roku to rekordowe wydatki na budownictwo mieszkaniowe. (…) Następny obszar to nasze nakłady na technologie kosmiczne. Zdecydowaliśmy się ponad dwukrotnie zwiększyć wydatki opcjonalne w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej — dodał.
Minister finansów zwrócił się do premiera Tuska. “Przyjmuje to wyzwanie”
Następnie szef resortu finansów poinformował o pracach nad strategią ekosystemu startupowego i powołaniu Rady Przyszłości, która skupi się na początku na sektorze kosmicznym, AI i “skróceniu czasu od pomysłu do wprowadzenia rynkowego”.
Na zakończenie przemówienia minister finansów zwrócił się bezpośrednio do premiera. — Podejmuję się tego zadania: 5-6 lat na dogonienie Wielkiej Brytanii w PKB per capita skorygowanym o poziom cen, czyli w tym wskaźniku, w którym w zeszłym roku przegoniliśmy Japonię. Cały świat spogląda na Polskę, na polskie firmy i polskich przedsiębiorców. Za pięć lat dogonimy Wielką Brytanię — ocenił.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
