Podniesienie progu podatkowego to jedna z obietnic, która cyklicznie pojawia się w dyskusjach o systemie PIT. Teraz temat ponownie zyskuje na znaczeniu — w parlamencie pojawił się projekt ustawy przewidujący podwyższenie granicy pierwszego przedziału z 120 tys. zł do 171 tys. zł. Taka modyfikacja mogłaby istotnie ulżyć osobom opodatkowanym według skali, jednak jej powodzenie nie jest pewne.

Obecnie po przekroczeniu kwoty 120 tys. zł dochodu, podatnik podlega opodatkowaniu stawką 32-proc. Przedstawiona propozycja zakłada przesunięcie tej granicy o przeszło 50 tys. zł, co w praktyce oznaczałoby, że dłużej obowiązywałby podatek w wysokości 12 proc.
Do Sejmu napłynęła petycja, której autorzy dążą do zwiększenia progu. Argumentują, że podniesienie granicy opodatkowania jest niezbędne dla zapewnienia uczciwości systemu. W ich opinii, pułap przychodów objętych stawką 12 proc. powinien zostać zrewaloryzowany i dopasowany do aktualnej wartości nabywczej pieniądza.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Poznaj najlepsze metody, żeby nie stracić pieniędzy! | Onet Rano
Rząd wcześniej planował zamrożenie progów
Obecne limity obowiązują od roku 2022 i — przy wzrastających zarobkach — coraz większa grupa osób wchodzi w wyższą stawkę nie dlatego, że realnie stała się bogatsza, ale z powodu inflacji i wzrostu wynagrodzeń. Analitycy ekonomiczni nazywają to “pełzającym podnoszeniem podatków”.
Propozycja przedłożona w Sejmie jest znacząca, ponieważ jeszcze całkiem niedawno oficjalne dokumenty przewidywały utrzymanie obecnych limitów nawet do roku 2028. Tłumaczono to wówczas koniecznością ustabilizowania finansów publicznych i redukcji deficytu. Potencjalna zmiana stanowiłaby zatem istotny zwrot w polityce fiskalnej.
Potencjalna zmiana w podatkach. Kto zyskałby najwięcej?
Najbardziej na nowych zasadach skorzystałyby osoby z przychodami przekraczającymi aktualny próg, czyli m.in. specjaliści i kadra zarządzająca, część osób pracujących w sektorze IT czy doświadczeni eksperci zatrudnieni na umowę o pracę. W ich przypadku większa część dochodu byłaby obciążona niższą stawką.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
