RPP nastawiona na cięcie stóp. Sprzyjają temu także statystyki płacowe.

Najświeższe statystyki z krajowej gospodarki naświetlają sytuację zarobków pracowników. Mimo że wciąż idą w górę, to już nie tak dynamicznie, jak wcześniej. Analitycy przewidują, że tempo wzrostu wynagrodzeń zwolni, lecz przy obniżającej się inflacji wciąż będzie to równoznaczne z polepszeniem siły nabywczej. Następna dobra wiadomość to fakt, że wolniejszy przyrost płac powinien otworzyć drogę do dalszego obniżania poziomów stóp procentowych.

Adam Glapiński, prezes NBP
Adam Glapiński, prezes NBP | Foto: NBP / Flickr/NBP

GUS w czwartek ogłosił, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 r. osiągnęło wartość 9002,47 zł, co oznacza zwyżkę o 6,1 proc. rok do roku. Stanowi to wyraźne wyhamowanie dynamiki zarobków w porównaniu do grudnia, kiedy wzrosły o 8,6 proc. Mając na uwadze niskie aktualne wskazania inflacji (według wstępnych szacunków 2,2 proc. w styczniu z potencjalną korektą w dół), spowolnienie tempa płac może stanowić jeden z zasadniczych argumentów za redukcją stóp procentowych już za dwa tygodnie.

Tempo nominalnego wzrostu wynagrodzeń hamuje

“W sektorze przetwórstwa płace zwiększyły się o 5,9 proc. r/r, natomiast w większości sektorów usługowych o 6,2-8,4 proc. r/r. Potwierdzają się nasze przewidywania, iż rok 2026 przyniesie kontynuację spowolnienia tempa podwyżek płac” – oznajmili ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Zobacz też: Raty kredytów mogą być jeszcze znacznie niższe. Sprawdź nową prognozę

Przypomnieli, że płaca minimalna w styczniu poszła w górę o 3 proc., podczas gdy w roku 2025 było to 9,2 proc. Dodali, że w sferze publicznej przyrost płac również powinien być zbliżony do 3 proc. Zaznaczyli, iż wyraźny regres inflacji ogranicza presję na wzrost płac, która według nich utrzymuje się głównie z powodu “deficytów kadrowych w wielu branżach”. Ich zdaniem płace w firmach wzrosną w bieżącym roku o 5,5 proc.

Ekonomiści Banku Pekao dodali, że trudno oszacować wpływ podniesienia płacy minimalnej na tempo wzrostu zarobków, ale – ich zdaniem – był on znikomy ze względu na fakt, że udział osób otrzymujących pensję równą płacy minimalnej w sektorze przedsiębiorstw jest niewielki.

“Z drugiej strony jedynym sektorem, w którym płace w ujęciu oczyszczonym z wahań sezonowych wzrosły, jest handel – można tutaj zakładać, że to właśnie w tym sektorze duży odsetek stanowią osoby otrzymujące minimalne wynagrodzenie” – dodali.

“Dzisiejszy odczyt stanowi silne wsparcie dla naszej prognozy na obecny rok, która dosyć wyraźnie różni się od konsensusu. Uważamy, że dynamika płac średniorocznie osłabnie w 2026 roku do około 5,5 proc. z powodu osłabienia popytu na siłę roboczą i wynikającego z tego spadku siły negocjacyjnej pracowników” – orzekli ekonomiści Banku Pekao.

x.com

Eksperci Banku Millennium napisali, iż według ich scenariusza dynamika zarobków w gospodarce narodowej (to szerszy zbiór danych niż z sektora przedsiębiorstw) zwolni w I kwartale 2026 r. do około 6 proc. r/r, po czym powinna stabilizować się w przedziale 6–7 proc. To, ich zdaniem, tworzy przestrzeń do redukcji stóp procentowych.

W listopadowej projekcji ekonomiści NBP założyli, że w roku 2026 wzrost płac w gospodarce narodowej spowolni do 6,4 proc., do 8,7 proc. w roku 2025 i 13,7 proc. w roku 2024. Zgodnie z projekcją w I kwartale 2026 r. tempo wzrostu płac ma obniżyć się do 7,1 r/r z 7,5 proc. w IV kwartale 2025 r. W następnych trzech ma wynieść odpowiednio 6,7 proc., 6,1 proc. i 5,8 proc.

Otwarta droga do kolejnych obniżek stóp procentowych przez RPP

Spodziewamy się, że dalsze spowalnianie wzrostu płac będzie wspomagało ograniczenie inflacji w sektorze usług, co wpłynie na obniżenie inflacji bazowej. Malejąca presja płacowa i perspektywy dalszego spadku inflacji dają Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) pole do dalszych redukcji stóp procentowych. Naszym zdaniem do następnej dojdzie już w marcu (o 25 punktów bazowych)” – oznajmili ekonomiści.

Najbliższe posiedzenie RPP odbędzie się 3 i 4 marca (wtorek-środa). W lutym RPP zdecydowała, że – analogicznie jak w styczniu – o wstrzymaniu dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce. Styczniowa pauza była pierwszą od pół roku. W roku 2025 RPP “miała dużo pracy”, ponieważ w sześciu ruchach – zainicjowanych w maju – obniżyła koszt pieniądza łącznie o 1,75 pkt proc., do 4 proc., czyli najniższego poziomu od wiosny 2022 r. Od kulminacji w tym cyklu ta główna stawka NBP spadła już sumarycznie o 2,75 pkt proc.

| Opracowanie własne na podstawie danych GUS

W czwartek GUS przedstawił również dane o produkcji przemysłowej oraz budowlano-montażowej, które – m.in. ze względu na efekty kalendarzowe i mroźną aurę – okazały się słabe, jednak ekonomiści ocenili, iż koniunktura gospodarcza pozostaje dobra i dane te nie będą miały większego wpływu na całoroczną dynamikę PKB w roku 2026.

“Naszym zdaniem dane lutowe będą spójne z naszą oceną, że odnotowane w styczniu silne spowolnienie wzrostu produkcji w gałęziach przetwórstwa zorientowanych na eksport oraz w budownictwie miało charakter przejściowy. Spodziewamy się, że styczniowe dane podobnie oceni RPP, która dostrzeże w nich przede wszystkim symptom malejącej presji płacowej. W efekcie dzisiejsze dane stanowią wsparcie dla naszego scenariusza, wedle którego RPP obniży stopy procentowe o 25 pb na posiedzeniu w marcu” – napisali ekonomiści Credit Agricole.

x.com

“Zestaw danych za styczeń – o relatywnie słabym wydźwięku – w zestawieniu ze spadkiem inflacji w styczniu oraz obniżeniem oczekiwań inflacyjnych w lutym przemawia za decyzją RPP o redukcji stóp na posiedzeniu 3–4 marca. Rada zapozna się wówczas z nową projekcją makroekonomiczną, która, naszym zdaniem, nie odwiedzie większości członków od decyzji o cięciu stóp” – napisali eksperci Banku Millennium.

Dodali jednocześnie, że rynek pracy – zarówno dynamika płac, jak i stopa bezrobocia – będzie się stabilizował, co implikuje ograniczoną przestrzeń do dalszych redukcji. Kolejnej obniżki stóp spodziewają się w drugim kwartale, co w ich przekonaniu powinno zakończyć bieżący cykl łagodzenia polityki pieniężnej. “W ostatnim czasie obserwujemy wzrost cen ropy naftowej na rynkach, wynikający z obaw o działania militarnych na Bliskim Wschodzie. Naszym zdaniem nie będzie to element decydujący dla marcowej decyzji RPP” – zaznaczyli.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *