Trwają działania mające na celu odnalezienie kotki manul, która w środę uciekła z ogrodu zoologicznego w Poznaniu. Zgodnie z informacją przekazaną przez placówkę na platformach internetowych, przypuszcza się, że Bożenka "mogła być celowo uwolniona przez niezidentyfikowanego sprawcę". "Apelujemy o ostrożność i dokładne obserwacje w pobliżu zoo oraz okolicznych terenów" – wzywa wielkopolski ogród zoologiczny.

Poznański ogród zoologiczny zwraca się z prośbą o pomoc w odszukaniu zaginionej kotki manul, Bożenki
O zniknięciu kotki manul o imieniu Bożenka personel poznańskiego zoo dowiedział się w środę podczas obchodu porannego. Wtedy to dostrzeżono, że otwarte były drzwi do klatki, w której przebywało zwierzę. “Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że (Bożenka) mogła zostać uwolniona rozmyślnie przez anonimową osobę” – zaznaczyła instytucja w oświadczeniu.
Sytuacja ta zaniepokoiła pracowników, którzy niezwłocznie poinformowali o tym zdarzeniu w swoich mediach społecznościowych, namawiając swoich fanów do wypatrywania manula. “W przypadku zobaczenia zwierzęcia uprzejmie prosimy o niepodchodzenie do niego i bezzwłoczny kontakt z naszym zoo lub ze Strażą Miejską” – zaapelował poznański ogród zoologiczny.
Z poznańskiego zoo niespodziewanie zniknął manul. Poszukiwania Bożenki w toku
Jak można przeczytać, manul to mały dziki kot o popielatym ubarwieniu i bujnym futrze. Zazwyczaj jest płochliwy i unika bliskości z ludźmi. Nie jest to zwierzę oswojone ani udomowione, a “w sytuacji zagrożenia może się bronić”.
Charakterystycznym rysem Bożenki jest brak lewego oka, które utraciła w młodym wieku.
Zauważyłeś coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: "Dobrze się stało". Radosław Sikorski chwali decyzję prezydenta w sprawie Rady Pokoju
Alicja Krause/polsatnews.pl
