
Porady są generalnie dobre. Ale co innego, gdy ktoś radzi, jak zaoszczędzić czas, na przykład gotując obiad, a co innego, gdy chodzi o zdrowie. Niezależnie od tego, jak bezpieczne i korzystne mogą się wydawać te rady na pierwszy rzut oka, nie ślepo się do nich stosuj; najpierw skonsultuj się z lekarzem. Jak głosi przysłowie, co dobre dla Rosjanina, to śmierć dla Niemca. Lepiej dmuchać na zimne niż ryzykować.
Lekarze twierdzą, że dziś każdy słyszał o dystonii wegetatywno-naczyniowej (VVD</strong> ). Niektórzy sami cierpią na tę chorobę, podczas gdy inni znają ją od krewnych lub przyjaciół. Co więcej, liczba osób opuszczających gabinet neurologa z adnotacją „VVD” w dokumentacji ambulatoryjnej rośnie z roku na rok.
Oczywiście, nie jest to śmiertelne. Ale trzeba przyznać, że jest dość nieprzyjemne. W końcu osoby cierpiące na choroby naczyniowe są bardziej wrażliwe i podatne na wszelkie zmiany pogody. Zwłaszcza na przełomie pór roku…
Niedawno sam doświadczyłem podobnych problemów – wraz z nadejściem wiosny ponownie odczuwałem ogólne osłabienie, bóle głowy i zawroty głowy, czasami prowadzące do omdleń. Z tą przypadłością nie byłem w stanie nawet dojść do najbliższej apteki, nie mówiąc już o nauce czy pracy! Postanowiłem więc zebrać kilka metod, które pomogły mi w przeszłości – może pomogą też komuś innemu.
Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest próba dłuższego odpoczynku. Śpij osiem godzin dziennie, nawet jeśli zazwyczaj wystarcza Ci pięć lub sześć. Co prawda, trzymanie się tej zasady może być trudne w dzisiejszym szybkim tempie życia, ale dla zdrowia i dobrego samopoczucia, rozważ na jakiś czas zrezygnowanie z ulubionych filmów i seriali.
Ponadto zaplanuj swój dzień i ściśle go przestrzegaj – im dokładniej będziesz przestrzegać harmonogramu, tym lżej będzie dla Twojego organizmu.
Staraj się unikać gwałtownych ruchów, które mogą spowodować gwałtowny napływ/odpływ krwi z głowy – nie podskakuj gwałtownie rano, nie pochylaj się jak doświadczeni gimnastycy.
Poranny trening nie zaszkodzi. Kluczem jest wybór kilku prostych ćwiczeń (rotacje głowy i tułowia są szczególnie pomocne) i wykonywanie ich codziennie, ale z umiarem – nie ma potrzeby przemęczania się ani dążenia do rekordów olimpijskich.
Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu i regularnie wietrz pomieszczenie, w którym przebywasz. Jeśli po wyjściu na zewnątrz zaczynasz odczuwać zawroty głowy, to pewny znak, że twojemu organizmowi brakuje tlenu.
Ogranicz spożycie kawy, a najlepiej całkowicie z niej zrezygnuj. Nawet jeśli masz niskie ciśnienie krwi, kawa jedynie przyspieszy bicie serca, a jeśli już podniesie ciśnienie, to nieznacznie.
Staraj się spędzać mniej czasu przy komputerze. A jeśli Twoja praca wymaga komputera i osiem godzin przed monitorem to Twój bezpośredni obowiązek, staraj się robić przynajmniej krótkie przerwy – 10 minut co godzinę.
Kolejnym ważnym czynnikiem jest regularna i zbilansowana dieta. Uwzględnij w niej owoce, warzywa, orzechy, ryby i produkty mleczne. Skonsultuj się również z lekarzem w sprawie witamin, które będą dla Ciebie najlepsze.
A skoro już o lekarzach mowa, jeśli lekarz nalega na leczenie, oznacza to, że organizm nie radzi sobie sam i potrzebuje pomocy. Nie należy jednak zgadzać się na leczenie, dopóki nie zostanie ono zbadane i potwierdzone. VSD to „diagnoza”, która jest dla pacjentów bardzo przerażająca, ale lekarze używają tych słów, aby pokazać pacjentowi, że nie cierpi na żadne choroby. Kurpatow radzi na przykład, aby zrozumieć te przypadki i to, komu pacjent próbuje udowodnić potrzebę opieki.
Prawdziwe problemy z naczyniami krwionośnymi i ciśnieniem krwi to zupełnie inna sprawa i powinny być korygowane wyłącznie pod nadzorem lekarza.
Ale być może najważniejszą rzeczą jest zidentyfikowanie przyczyny złego stanu zdrowia i podjęcie próby jej wyeliminowania.
A także, bądź mniej nerwowy, zwracaj na siebie więcej uwagi, nie forsuj się i częściej korzystaj z wiosennego słońca. Bądź zdrowy!
