
Każdy, kto ciężko pracuje, w końcu się męczy. Proponuję, aby od czasu do czasu organizować sobie dni lenistwa. To pomoże Ci się zrelaksować i odprężyć. Po jednym z nich czuję się, jakbym właśnie opuściła sanatorium. Po prostu promienieję od środka. To zjawisko można wytłumaczyć w prosty sposób: organizm działa w trybie pracy i odpoczynku. A jeśli przegapisz drugi etap, pracując do wyczerpania, organizm po prostu się zemści, powodując przedwczesne starzenie się, zużycie i choroby. Krótko mówiąc, to profilaktyka!
Ten cudowny dzień ma kilka zasad. Najważniejsza jest ta, żeby nikt ci nie przeszkadzał. NIKT I NIC! Z góry uprzedzasz swoją rodzinę, bliskich i bliskich, że przez jeden dzień będziesz sam ze sobą. Bez nich. To znaczy, bez nikogo, zupełnie sam ze sobą. Nie szukaj wymówek, dlaczego nie możesz tego zrobić – małe dzieci, głodni mężowie itp. Wyobraź sobie, że musisz wyjechać albo, nie daj Boże, zachorować… Uwierz mi, oni mogą bez ciebie wytrzymać jeden dzień… Przynajmniej jeden dzień! Więc ta sprawa została rozwiązana. Mam nadzieję, że będziesz dyplomatyczny – będziesz w stanie przedstawić tę myśl rzetelnie i nie sprowokować skandalu. Ostatecznie w ten sposób sprawisz, że ludzie będą szanować ciebie i twoją wolność.
Główną zasadą tego dnia jest to, że będziesz robić tylko to, co CHCESZ. WSZYSTKO! To od Ciebie zależy, czy pozwolisz sobie na spełnienie swoich pragnień. Pozwalasz sobie na rzeczy, na które po prostu nie miałeś czasu w dni powszednie. Jeśli chcesz się wyspać, śpij tyle, ile potrzebuje Twój organizm. Wyłącz wszystkie telefony i zerwij kontakt ze światem zewnętrznym. Nie oglądaj wiadomości w telewizji. Musisz spróbować wyrzucić z głowy myśli wywołujące niepokój. Rozumiem, że czasami jest to trudne, zwłaszcza gdy martwisz się o kogoś lub o coś. Pomyślisz o tym jutro. Ale dziś jest TWÓJ DZIEŃ! Jesteś absolutnym panem swojego czasu. Nie musisz się nigdzie spieszyć. Rozpieszczaj się mnóstwem pyszności – zaplanuj to z wyprzedzeniem! Jeśli lubisz relaksującą muzykę, włącz ją i daj się ponieść falom swoich marzeń… Zazwyczaj robię sobie ciepłą kąpiel z pianą, puszczam płatki róż, zapalam świece, włączam jakąś spokojną muzykę i… po prostu się rozpływam… Oglądam ulubione filmy na DVD. Albo czytam. Nie jest to książka naukowa, jak zawsze… Częściej to Bunin albo Czechow. Najważniejsze, żeby każda czynność dostarczała Ci wielu przyjemnych chwil. Powinieneś po prostu się ZRELAKSOWAĆ. Nie polecam chodzenia na stadiony ani siłownie w taki dzień. To zupełnie inny rodzaj relaksu. Musisz UWOLNIĆ się od stresu.
Mój przyjaciel obchodzi Dzień Świnki. Nawet nie wstaje z łóżka. Nie myje zębów. Nie myje twarzy. Je w łóżku, ogląda filmy, czyta, a potem znowu idzie spać. Osobiście uważam, że to nie jest dobry pomysł. Ale każdy decyduje sam.
Nie znoszę więcej niż jednego dnia takiego relaksu – życie wzywa. Ale nawet jeden taki dzień w miesiącu to dla mnie ogromny plus. Zazwyczaj robię to po serii intensywnych treningów. Kiedy dajesz z siebie tak wiele, musisz uzupełnić zapasy energii. Ja czerpię siłę z wody i medytacji. A jutro wracam do formy – czujna i radosna. Gorąco polecam zorganizowanie sobie takich małych wakacji dla duszy i ciała! Takich dni nie da się zorganizować razem – to zupełnie inna sprawa.
Bądź zawsze zdrowy i wesoły!
