Po wprowadzeniu taryf celnych sytuacja w gospodarce amerykańskiej miała się poprawić. Administracja Trumpa spodziewała się, że miejsca pracy powrócą do sektora przemysłowego. Jednakże, najświeższe statystyki nie wyglądają optymistycznie. Poziom bezrobocia się podniósł.

Lutowe wyniki z amerykańskiego rynku pracy zaskoczyły ekspertów. Ilość etatów poza rolnictwem zmalała o 92 tys., a wskaźnik bezrobocia poszybował do 4,4 proc. Te rezultaty prezentują nowe spojrzenie na stan amerykańskiego rynku pracy po energicznym początku roku. W perspektywie rocznej zatrudnienie wzrosło o 156 tys., co stanowi 0,1 proc.

Zgodnie z raportem Urzędu Statystyk Pracy, opublikowanym w piątek, zredukowanie zatrudnienia było po części efektem spadku liczby stanowisk w sektorze ochrony zdrowia. Ograniczenia w tym obszarze wiązały się ze strajkami, które miały wpływ na czasowe zawieszenie funkcjonowania wielu placówek.
Kłopoty sektora ochrony zdrowotnej
Obszar opieki zdrowotnej, który zazwyczaj pełni stabilizującą rolę na rynku pracy, w lutym zanotował istotne straty. Protesty pracownicze oddziaływały na ograniczenie zatrudnienia, co przełożyło się na ogólny spadek liczby miejsc pracy w USA. Należy zaznaczyć, że trudności tego sektora wywarły znaczący wpływ na ogólną sytuację rynku pracy, który uprzednio wykazywał wzrosty.
Liczba osób zatrudnionych w gabinetach lekarskich zmniejszyła się aż o 37 tys. w lutym w porównaniu ze styczniem. Stanowi to 1,2 proc. załogi. W usługach ambulatoryjnych ubyło 34 tys. zatrudnionych (0,4 proc.).
Dodatkowo, wprowadzając cła administracja Trumpa liczyła na wzrost poziomu zatrudnienia w przemyśle, tymczasem notuje się spadek. W lutym ubyło 12 tys. pracowników sektora przetwórczego. Rok do roku to spadek o 92 tys. (-0,1 proc. rdr) do 12,6 mln.
W lutym wzrost nastąpił głównie w usługach indywidualnych i rodzinnych (+12,4 tys., +0,3 proc.) do 3,7 mln osób. W ujęciu rocznym w usługach zdrowotnych zatrudnienie rosło o 363 tys., czyli o 2 proc. do 18,3 mln. Dodatkowo procentowo znacząco zwiększało się zatrudnienie w usługach indywidualnych i rodzinnych (+9,1 proc. rdr) oraz w transporcie turystycznym (+8,7 proc. do 34 tys.).
Eksperci podkreślają, że lutowe dane mogą być sygnałem alarmowym dla gospodarki. Wzrost wskaźnika bezrobocia w połączeniu z obniżeniem zatrudnienia wskazuje na ewentualne wyzwania, przed którymi mogą stanąć amerykańscy pracodawcy w najbliższych miesiącach.
Podwyższenie bezrobocia i jego następstwa
Wskaźnik bezrobocia wzrósł do 4,4 proc., co oznacza pogorszenie się sytuacji na rynku pracy w zestawieniu z wcześniejszymi miesiącami. Mimo że te statystyki mogą być częściowo skutkiem jednostkowych incydentów, takich jak wspomniane protesty, analitycy zwracają uwagę na potrzebę obserwowania dalszego rozwoju sytuacji.
W obliczu tych zmian rynek pracy w USA może stanąć przed koniecznością adaptacji do nowych realiów. Szczególną uwagę kieruje się na sektory, które dotychczas uważano za pewne, a które obecnie doświadczają problemów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
