Oszczędności na trudne czasy. Złoto pod ręką i konto zagraniczne. Recepta na finansową stabilność.

Konflikt w Iranie unaocznił jedno: egzystujemy w dobie, w której to, co jeszcze niedawno jawiło się jako dalekie ryzyko natury geopolitycznej, aktualnie może stać się konkretnym zagrożeniem, przynajmniej dla naszych finansów. Gdzie ulokować fundusze w razie zaostrzenia konfliktów? Czy pieniądze w formie fizycznej mają jeszcze wartość? Jeśli tak — to w jakiej walucie? Odpowiedzi z praktycznego punktu widzenia przedstawia Artur Kuczmowski, partner w kancelarii adwokackiej Thompson&Stein.

Realne niebezpieczeństwo wojny w Polsce obecnie nie występuje, lecz nawet spory w oddalonych regionach globu oddziałują na nasze życie codzienne. Najświeższym przykładem jest atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, który spowodował perturbacje na światowych rynkach kapitałowych.

O najlepszych metodach na obronę własnych środków w niepewnych czasach, których niekoniecznie wyszukamy w Unii Europejskiej, rozmawiamy z prawnikiem Arturem Kuczmowskim.

Jolanta Ojczyk, redaktorka Business Insider Polska: Od napaści Rosji na Ukrainę wielu ludzi dopytuje, gdzie założyć konto na wypadek wojny. Napięcia na Bliskim Wschodzie przyczyniły się do powrotu tego pytania. A być może lepszym rozwiązaniem niż konto jest po prostu gotówka?

Artur Kuczmowski, partner w kancelarii adwokackiej Thompson&Stein: W realnej sytuacji, w razie konfliktu zbrojnego, nie chodzi o dokonanie wyboru “albo–albo”, a o rozproszenie funkcji, które posiada każdy z tych zasobów.

Czytaj też: Akty na miarę bezpieczeństwa. Specjalistka tłumaczy, jak przygotować czerwoną teczkę

Pieniądze w gotówce na kwartał życia

Co zapewnia gotówka?

Gotówka to łatwość w dysponowaniu środkami i ich dostępność “natychmiast” przy krótkotrwałych perturbacjach, awariach, przerwaniach płatności, limitach wypłat, chaosie pierwszych dni, sprawdzi się idealnie.

Jaką sumę powinniśmy zachować w domowym “sejfie”?

Nie istnieje jednoznaczna, ogólna odpowiedź na pytanie: Ile pieniędzy w gotówce warto mieć przy sobie? Suma powinna być indywidualnie dopasowana do potrzeb każdego gospodarstwa domowego i wystarczyć na parę tygodni egzystencji bez sprawnych płatności. Rozsądne minimum to od dwóch do czterech tygodni kosztów życia gospodarstwa domowego. Przy większym narażeniu na ryzyko ten czas może wynosić nawet trzy miesiące, co oznacza oszczędności równe miesięcznym wydatkom.

W jakiej walucie? Euro, dolary, franki szwajcarskie?

Korzystne jest posiadanie gotówki w więcej niż jednej walucie, a optymalnym rozwiązaniem wydaje się zestawienie obejmujące złotówki, euro i dolara amerykańskiego.

Artur Kuczmowski
Artur Kuczmowski | Materiały prasowe

Mamy zgromadzoną gotówkę i co dalej? Warto utworzyć konto bankowe w innym państwie?

Konto bankowe funkcjonujące w stabilnej jurysdykcji z pewnością zapewnia protekcję przed ryzykiem lokalnym, wynikającym z niezależnych od nas determinant.

Jakich determinant?

Takich jak: restrykcje kapitałowe, tymczasowe limity wpłat, wypłat, problemy sektora bankowego lub ryzyko operacyjne po stronie państwa, w którym trwa konflikt. Istotnym czynnikiem jest wybór stabilnego i odpornego na kryzysy kraju.

Szwajcaria tylko dla zamożnych

W którym kraju założyć konto? Czy Szwajcaria to właściwy wybór?

Nasi klienci podejmują decyzję odnośnie wyboru lokalizacji, biorąc pod uwagę: lokalną walutę, stabilizację polityczną i ekonomiczną państwa, jego przewidywalność oraz dostępność bankowości. Historycznie to rzeczywiście Szwajcaria wskazywana jest jako bankier świata i najbezpieczniejsze miejsce do składowania środków na kontach bankowych lub w postaci fizycznej gotówki w sejfach bankowych — szkoda, że w Polsce odchodzą one w niepamięć i aktualnie nie ma praktycznie sposobności założenia sejfu bankowego w banku. Wydaje się, że w tym małym państwie swoje rezerwy trzymają wszystkie strony ewentualnych konfliktów, a więc nikt nie powinien być zainteresowany jego upadkiem.

Czy każdy może sobie utworzyć konto w szwajcarskim banku, czy istnieją restrykcje?

Konto w banku szwajcarskim, pomimo tego, że brzmi bardzo interesująco, to nie jest rozwiązanie dla każdego. W rzeczywistości banki szwajcarskie jako jeden z warunków otworzenia rachunku wskazują potrzebę złożenia depozytu lub przeznaczenia na proponowane przez bank instrumenty finansowe ok. 350-500 tys. franków szwajcarskich.

Minimalnie trzeba dysponować blisko 2 mln zł wolnych środków. To sporo.

To znaczna suma, która powinna utrzymywać się jako saldo na rachunku podczas całego okresu jego funkcjonowania. Tak wysoki próg powoduje, że jest to rozwiązanie niedostępne dla większości klientów, a z pewnością wykracza poza zakres możliwości statystycznego Kowalskiego.

Nie posiadam 2 mln zł, jaki mam więc inny wybór?

Naturalnym kierunkiem powinny być państwa, do których stosunkowo łatwo się przedostać samochodem, czyli te zlokalizowane w strefie euro.

Skoro jesteśmy w Unii, to rozumiem, że nie powinny występować takie problemy, jak w banku szwajcarskim.

Takich jak w Szwajcarii nie, lecz pojawiają się odmienne. W większości krajów będziemy mieli do czynienia z dość szczegółowym procesem akceptacji klienta i zapewne spotkamy się z koniecznością drobiazgowego opisywania, dlaczego pragniemy otworzyć rachunek w tym konkretnym banku i jakie powiązania mamy z krajem, w którym ma on siedzibę.

Na chwilę obecną nie posiadam żadnych powiązań z Niemcami, Włochami czy popularną w Polsce Hiszpanią. Czy mimo to uda mi się tam założyć konto?

W praktyce utworzenie rachunku bankowego np. w Niemczech dla nierezydenta, nieposiadającego miejsca zamieszkania na terenie Niemiec jest niemożliwe. We Włoszech, Hiszpanii napotkamy podobny problem, a oprócz tego opresyjni urzędnicy podatkowi często próbują ponownie opodatkować wpłacane środki. Ze wszystkim tym oczywiście możemy sobie poradzić, ale musimy być na to przygotowani i warto powierzyć ten proces doświadczonym specjalistom, którzy zaznajomieni są z tymi procedurami.

Na zachodzie Polski w radiu, telewizji jednak często emitowane są reklamy zachęcające do utworzenia konta w niemieckim banku, np. Sparkasse Uckermark. Z tego wnioskuję, że Niemcy są bardziej przystępne.

Muszę przyznać, że nie sprawdzaliśmy akurat tego rozwiązania. Z tego, co widzę, to jednak wymaga osobistej obecności w oddziale i jest to jedyna opcja. Można przypuszczać, że to oferta jednak dla rezydentów, czyli osób, które spędzają w Niemczech co najmniej 183 dni w roku. Zakładam, że to bardziej propozycja dla tych, którzy tam pracują. Inną kwestią jest to, że żadna instytucja finansowa nie informuje w swoich materiałach, że nie obsługuje klientów z innych krajów UE, gdyż byłaby to dyskryminacja. Realizują to za pomocą wewnętrznych procedur.

W którym kraju najprościej jest założyć konto?

Polskim obywatelom obecnie najprościej jest otworzyć rachunki bankowe w Czechach lub na Słowacji, aczkolwiek wciąż będzie to skomplikowany proces.

Zakładam, że ani Czechy, ani Słowacja to nie są kraje, do których pragnęliby migrować Polacy.

Zgadza się. Raczej nie o taką dywersyfikację geograficzną nam chodzi. Z drugiej strony należy wziąć pod rozwagę, że w pozostałych “krajach frontowych”, a więc również narażonych na największe ryzyko jak: Estonia, Litwa, Łotwa, obowiązującą walutą jest właśnie euro. To największy czynnik bezpieczeństwa dla tych państw, ponieważ uderzenie w gospodarkę krajów bałtyckich będzie bezpośrednim ciosem w gospodarkę właśnie Niemiec, Włoch czy Francji. W tym przypadku waluta działa bardziej odstraszająco niż umocnienia frontowe.

Revolut czy Wise tak, lecz pod pewnymi warunkami

W Polsce znaczną popularnością cieszą się Revolut czy Wise. Być może to jest rozwiązanie? Posiadam tam konto, parę rachunków dla odmiennych walut.

To z pewnością komfortowe i osiągalne rozwiązania, aczkolwiek w czasie spokoju.

Czego można się spodziewać w czasie wojny?

Revolut funkcjonuje na licencji litewskiej, w banku centralnym Litwy posiada zgromadzoną większość depozytów klientów, będzie więc traktowany podobnie do każdego banku z siedzibą na Litwie. Druga popularna aplikacja Wise, z estońskim rodowodem, nie posiada licencji bankowej, a więc ulokowane w tej firmie depozyty nie podlegają bankowym funduszom gwarancyjnym. Belgijski numer rachunku, z którego korzystają klienci w Europie środkowo-wschodniej, sugeruje, że to tam znajdują się aktywa klientów.

Czy dobrze rozumiem, że w wypadku Revolut zadziała bankowy fundusz gwarancyjny, a dla Wise nie?

Wyjaśnijmy może najpierw, czym jest ten mechanizm. Zgodnie z nim w Unii Europejskiej depozyty do 100 tys. euro na jednego deponenta w jednym banku są chronione w ramach krajowych systemów. W Polsce tę funkcję pełni Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a w USA przez Federal Deposit Insurance Corporation. Fundusze Gwarancyjne w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych nie działają jednak w modelu automatycznego działania: bank bankrutuje, wypłacamy pieniądze. To jest szerszy aspekt stabilizacji systemu. W praktyce nadzory finansowe starają się nie dopuszczać do formalnej upadłości banku, lecz wcześniej stosują przymusową restrukturyzację, przejęcie lub sprzedaż instytucji.

Przykład Cypru z 2013 r. pokazał jednak, że ochrona może zakończyć się na ustawowym limicie, a nadwyżki mogą podlegać mechanizmowi bail-in, gdzie częściowo dokonano konwersji na kapitał banku. Natomiast na Malcie, w odniesieniu do Sata Bank, nadzór zamroził licencję banku — pomimo sprzeciwu właścicieli oraz wielu klientów.

Zobacz też: Czy Revolut to dobre zabezpieczenie funduszy na wypadek wojny lub kryzysu? Sprawdzamy

A w kontekście Revolut i Wise?

W kontekście Revolut i Wise kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy bankiem a instytucją pieniądza elektronicznego. W UE Revolut funkcjonuje m.in. poprzez Revolut Bank UAB, licencjonowany przez Bank of Lithuania. Jeżeli rachunek prowadzony jest przez podmiot posiadający licencję bankową, środki do 100 tys. euro podlegają litewskiemu systemowi gwarancji depozytów.

Jednak w zależności od struktury produktu klient może korzystać również z podmiotu e-money, gdzie klasyczna gwarancja nie obowiązuje. O tym fakcie klient może nawet nie być świadom, pomimo że Revolut o nim informuje. Warto zatem sprawdzić w regulaminie, który podmiot formalnie prowadzi rachunek. Warto pamiętać o tym, że Revolut jest bardzo dużą instytucją jak na warunki małego państwa, Litwy, szczególnie pod względem liczby klientów. Jego potencjalne trudności mogłyby zachwiać całym systemem bankowym w kraju.

Co z Wise?

Wise w UE funkcjonuje jako instytucja pieniądza elektronicznego, np. poprzez Wise Europe SA. Fundusze klientów Wise nie są objęte systemem gwarancji depozytów. Zamiast tego stosowany jest mechanizm segregacji środków, czyli ich przechowywania oddzielnie od aktywów spółki.

Co to oznacza w praktyce, gdy wszyscy zechcą wypłacić środki w tym samym czasie?

Oznacza to, że w razie niewypłacalności nie powinny wejść do masy upadłościowej, ale nie ma funduszu wypłacającego środki w ustawowym terminie. Proces odzyskiwania pieniędzy mógłby być bardziej administracyjny i potencjalnie dłuższy niż w klasycznym banku. Z tego względu Wise i Revolut są bardzo efektywnymi narzędziami transakcyjnymi i walutowymi.

Nie warto tam deponować znacznych kwot?

Tego nie powiedziałem. Przy większych oszczędnościach warto odróżnić konto operacyjne od miejsca długoterminowego przechowywania kapitału. Najbardziej racjonalne podejście to łączenie paru instytucji oraz pilnowanie limitów gwarancyjnych, zamiast opierania całej strategii bezpieczeństwa na jednym podmiocie.

Konto w USA lepsze niż w państwach Unii

Kilka razy napomknął już pan o USA. Czy tam Polacy mogą z większą łatwością założyć konto niż w Europie i czy to w ogóle właściwy kierunek?

Niezależnie od tego, jakie mamy zdanie na temat obecnej lub przyszłej administracji amerykańskiej, Stany Zjednoczone Ameryki to jedna z największych gospodarek świata, a dolar niezmiennie pozostaje najważniejszym pieniężnym środkiem rozliczeniowym. Wbrew pozorom, dywersyfikacja w oparciu o bankowość amerykańską jest prostsza niż w przypadku państw Unii Europejskiej i plasuje się na podobnym poziomie kosztów.

I nie muszę być rezydentem jak w Niemczech?

Co prawda nierezydent amerykański, obywatel Polski, nie założy zdalnie indywidualnego rachunku bankowego w Stanach, aczkolwiek może zdalnie zarejestrować i prowadzić amerykańską spółkę, dla której otwarcie rachunku zdalnego trwa parę dni. Koszt jej założenia jest zbliżony do spółki w państwach UE, a prowadzenie porównywalne do polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Spółki rejestrowane np. w Wyoming są aktywne w przeciągu paru dni, a dodatkowo zapewniają anonimowość swoich właścicieli. Posiadając spółkę, w następnych krokach można ubiegać się o indywidualny numer podatkowy, a podczas wizyty osobistej utworzenie rachunku w banku stacjonarnym. W ten sposób zbudujemy najprostszą i najtańszą dywersyfikację geograficzną. To jest rozwiązanie, z którego realnie korzystają nasi klienci.

Chyba jednak nie każdy ma odwagę założyć spółkę w USA. Może dla nich jest inne rozwiązanie, np. rachunek brokerski?

Po pierwsze: każdy może utworzyć spółkę w USA, to szybki i prosty proces. Z kolei inwestycje za pośrednictwem brokerów wymagają wiedzy dotyczącej instrumentów finansowych, wiążą się z ryzykiem, zazwyczaj nie oferują kart płatniczych, a zwrot środków musi odbywać się na rachunek, z którego one wpłynęły — to kwestia licencyjna. Moim zdaniem: inwestycje brokerskie służą inwestowaniu, a nie ochronie środków.

Zaczęliśmy od gotówki, to na koniec powróćmy do czegoś namacalnego, czyli złota. Czy złoto to właściwe zabezpieczenie na czas wojny?

Złoto fizyczne to najlepsza ochrona przed ekstremalnymi scenariuszami utraty wiary w walutę, kryzysu w strefie euro lub blokady wypłaty środków. Bijące rekordy wycen złoto lub srebro stanowią atrakcyjną alternatywę i bezpieczną przystań, do której uciekają inwestorzy z całego świata. Oczywiście, złoto to mniejsza dogodność użytkowania, realne koszty przechowywania, odsprzedaży lub transportu (w przypadku większych ilości — red.). W przypadku mniejszej gramatury zawsze może znaleźć się w kieszeni i być świetnym zabezpieczeniem, chociażby podczas relokacji.

Tyle że to chyba nie jest najlepszy moment na inwestowanie w złoto.

Ale nie dyskutujemy o inwestowaniu, a o zabezpieczeniu na wypadek wojny. Tworząc w tym celu portfel, istotna jest dywersyfikacja: część środków zgromadzona w kraju ma za zadanie wystarczyć na bieżące życie, część zlokalizowana za granicą ma za funkcję poduszki i stanowić kapitał początkowy bezpiecznego życia rodziny, do tego komponent “twardy” w postaci alternatywy takiej jak np. złoto lub kryptowaluty, dla osób dysponujących odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.

Z mojej perspektywy ważna jest również dywersyfikacja geograficzna, więc jeżeli chcemy zabezpieczyć się przed wojną w Europie, to Stany Zjednoczone dla mnie, subiektywnie są najlepszym rozwiązaniem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *