Paliwa drożeją na dystrybutorach. Czy cięcie danin ulży kierowcom?

Gwałtowny wzrost kwot za paliwa na stacjach to fakt. Partia opozycyjna wnioskuje do rządu o redukcję podatku VAT i podatku akcyzowego na paliwa. Władze nie odrzucają żadnej możliwości. — Aktualnie posiadamy pole manewru do zredukowania akcyzy od paliw — twierdzi jeden z biegłych. Czy dzisiaj tego rodzaju obniżka ma rację bytu? I jaki byłby koszt dla budżetu państwa? Zbadaliśmy to.

Ceny paliw na stacjach szybko rosną. Czy rząd powinien interweniować?
Ceny paliw na stacjach szybko rosną. Czy rząd powinien interweniować? | Foto: Piotr Hukalo/East News / East News

Większe kwoty na stacjach benzynowych rzucają się w oczy, a eksperci przewidują dalszy wzrost. Przyczyną jest konflikt zbrojny w Iranie, blokada cieśniny Ormuz i nagłe zwyżki cen ropy na światowych rynkach. W piątek cena baryłki ropy (WTI i Brent) poszybowała o 10 procent, a w poniedziałek wzrasta o kolejne kilkanaście procent (była niedaleko 120 USD). Zatem pojawiają się żądania, aby w związku z podwyżkami, zainterweniował rząd.

Przemysław Czarnek, obwołany w weekend pretendentem do stanowiska premiera przez PiS, proponuje tymczasową redukcję VAT na paliwa (od 15 marca do 30 czerwca br.) — z 23 procent do 8 procent oraz obniżenie akcyzy o 9-10 procent. Sprawdziliśmy, czy tego typu kroki rządu są zasadne i ile mogą kosztować.

Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, nie wykluczył modyfikacji. Specjaliści podkreślają, że wzrost cen paliw wpływa negatywnie na całą gospodarkę. — Jeżeli ceny paliw idą w górę, to wpływa to także np. na koszty żywności w sklepach, ponieważ rosną opłaty za przewóz. Czasowe zredukowanie podatków może więc spowodować zminimalizowanie negatywnych rezultatów wysokich cen paliw dla gospodarki — komentuje dr Mateusz Lewandowski of counsel w kancelarii KDCP oraz wykładowca na Politechnice Warszawskiej.

Przeczytaj również: Ponad 8 mln osób rozlicza się wspólnie z małżonkiem. Wiemy, co sprawdza skarbówka

Ile VAT i akcyza stanowią w kwocie benzyny, oleju

Podatki i opłaty w strukturze kwoty paliwa stanowią około 50 procent, z czego najwięcej akcyza i VAT. Jak wynika z informacji Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPIHN — patrz ramka poniżej) w średniej cenie:

— benzyny EU95 akcyza tworzyła 24 procent, a VAT 19 procent,

— oleju napędowego akcyza wynosiła 18 procent ceny, a VAT 19 procent.

Dane organizacji dotyczą roku 2024 (brak nowszych). Obecnie, według informacji firmy Reflex, sytuacja jest niemal identyczna.

Teoretycznie zatem jest możliwość obniżki podatków. Zwłaszcza że nie byłoby to coś nowego, ponieważ w 2022 roku rząd Mateusza Morawieckiego wprowadził tzw. tarczę antyinflacyjną, a więc zredukował VAT m.in. na paliwa — z 23 procent do 8 procent.

Jakie podatki są w cenie paliwa
Jakie podatki są w cenie paliwa

Czy da się zredukować akcyzę i VAT na paliwo?

— Aktualnie mamy możliwość obniżenia akcyzy od paliw, w szczególności jeśli będzie ona obowiązywała jedynie przez pewien okres. To nie jest jedyne obciążenie fiskalne dla paliw. Mamy jeszcze, chociażby opłatę paliwową i VAT. Obniżenie podatków z pewnością może wpłynąć na stabilizację kwot na stacjach — mówi Mateusz Lewandowski. Ekspert zaznacza również, że Ministerstwo Finansów od wielu lat wpływa na kwoty wyrobów akcyzowych. — Przykładowo wprowadzona w latach 2021 i 2022 tymczasowa obniżka akcyzy od paliw służyła właśnie powstrzymaniu wzrostu kwot paliw na stacjach. Obniżka akcyzy i VAT powinna więc wspomagać ustabilizowanie lub obniżenie cen również w czasie obecnego kryzysu — objaśnia Mateusz Lewandowski.

— Akcyzę na paliwo można jednak obniżyć tylko trochę — akcentuje Szymon Parulski, doradca podatkowy i wspólnik w Parulski i Wspólnicy. Ekspert wyjaśnia, że mała szansa na manewr wynika z faktu, że minimalne stawki akcyzy narzuca nam dyrektywa energetyczna.

Maciej Przybył, menedżer w Zespole ds. Podatków Pośrednich w KPMG w Polsce, dodaje, że obniżenie VAT i akcyzy na paliwa może być odbierane jako sposób szybkiego wpływania na kwoty detaliczne, jednak w przypadku podatku VAT swoboda kraju w tym aspekcie nie jest całkowita. — System VAT działa w ramach wspólnych przepisów unijnych, które precyzują zarówno minimalny poziom stawki podstawowej, jak i zamknięty katalog towarów i usług objętych ulgami. W praktyce oznacza to, że stałe obniżenie stawki VAT na paliwa nie wpisuje się w typowe możliwości przewidziane dla państw członkowskich — mówi Maciej Przybył.

Ekspert dodaje, że doświadczenia z roku 2022 pokazują jednak, że tego typu działania mogą mieć wyłącznie charakter wyjątkowy i krótkotrwały. Czasowe zredukowanie VAT na paliwa do 8 procent było odpowiedzią na znaczną presję inflacyjną.

Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy InFakt dodaje, że Polska nie ma możliwości samodzielnego wprowadzenia dowolnie niższej stawki VAT na paliwo. – Aby zastosować rozwiązanie odbiegające od ogólnych zasad, wymagana jest aprobata instytucji unijnych – oznajmia Juszczyk. Wyjaśnia, że wyroby energetyczne, takie jak benzyna czy olej napędowy, nie znajdują się w spisie towarów objętych stawkami obniżonymi. Jeśli więc Polska chciałaby zastosować obniżoną stawkę VAT, musi przejść właściwą procedurę: zwrócić się do Komisji Europejskiej o pozwolenie na zastosowanie odstępstwa od ogólnych zasad dyrektywy VAT, czekać na ocenę Komisji Europejskiej, decyzję Rady UE i dopiero po uzyskaniu akceptacji kraj może formalnie zmienić stawkę VAT.

Szymon Parulski sądzi, że stawkę VAT można tymczasowo obniżyć. — Wiąże się to jednak z kosztami dla nas wszystkich, gdyż skutkuje to spadkami wpływów budżetu państwa — oznajmia Szymon Parulski. Oczywiście wzrastające ceny paliwa stanowią tu pewien amortyzator. Do budżetu wpływa większy VAT przy kwocie 7 zł za litr niż przy kwocie 6 zł za litr paliwa. Jeśli rząd zdecyduje się na obniżenie stawki z 23 procent do 8 procent to przez wyższe ceny zmiana jest nieco mniej zauważalna dla budżetu państwa.

Jakie mogą być rezultaty obniżki podatków na paliwa

— Mechanizm jest prosty: mniejsza stawka VAT obniża kwotę brutto proporcjonalnie do ceny netto, redukcja akcyzy zmniejsza stały składnik podatkowy w każdym litrze i dodatkowo wpływa na zredukowanie podstawy opodatkowania VAT. W rezultacie działa tu podwójny mechanizm obniżający kwotę detaliczną. Efekt cenowy pojawia się prędko — wyjaśnia Maciej Przybył.

Obniżka VAT i akcyzy na paliwa oznaczałaby spadek wpływów do budżetu państwa.

— Wpływy z akcyzy to obecnie około 100 mld zł, z czego zasadnicza część pochodzi z opodatkowania tzw. wyrobów energetycznych, czyli m.in. paliw — zwraca uwagę Mateusz Lewandowski. Obniżka akcyzy powodowałaby więc mniejsze wpływy o ponad miliard złotych. — Straty dla gospodarki w wypadku braku działań ze strony rządu byłyby jednak nieporównywalnie wyższe — uważa Lewandowski.

Jak dodaje Maciej Przybył, podatki paliwowe stanowią dające się przewidzieć i stabilne źródło wpływów budżetowych, a w ostatnich latach akcyza stała się drugim najistotniejszym źródłem dochodów podatkowych kraju. — Ich redukcja oznacza uszczerbek liczony w miliardach złotych rocznie oraz pogorszenie wyniku sektora finansów publicznych. Tę lukę trzeba uzupełnić: powiększonym deficytem, wyższym zadłużeniem albo podniesieniem innych podatków — komentuje ekspert KPMG w Polsce.

Tak było również w przypadku tarczy antyinflacyjnej, która działała od lutego do końca 2022 roku. Tarcza była kosztownym wydatkiem dla budżetu państwa. — Każdy miesiąc jej działania oznaczał 2,5 mld zł wpływów do budżetu mniej, czyli łącznie w całym 2022 r. — 30 mld zł mniej — mówił Artur Soboń, ówczesny wiceminister finansów. Należy podkreślić, że tarcza obejmowała nie tylko obniżkę stawki VAT na paliwa (zmniejszyła się z 23 procent do 8 procent), ale również na żywność (zmniejszyła się do 0 procent), prąd (8 procent zamiast 23 procent), ciepło (5 procent zamiast 23 procent) i gaz ziemny (0 procent zamiast 23 procent).

Według kalkulacji Ministerstwa Finansów przeciętna korzyść dla każdej rodziny na obniżce VAT na samo paliwo wyniosła w 2022 roku — 485 zł.

Jak wyglądają marże na paliwach?

Obniżki cen na stacjach paliw z dnia na dzień zaskoczyły wielu kierowców. W praktyce wygląda to tak, że obecnie stacje wciąż sprzedają “stare” paliwo, czyli to, które kupiły jakiś czas temu, przed rozpoczęciem działań wojennych w Iranie, czyli po mniejszych cenach.

Jak wyjaśniają osoby znające się na rynku paliw, pragnące zachować anonimowość, jeszcze nawet przez kilka miesięcy do wytwarzania paliw w rafineriach będzie zużywana stara ropa, choć ceny na stacjach już poszły w górę. Oznacza to w praktyce, że wzrosły marże rafineryjne za przetworzenie ropy w paliwo. Marże detaliczne dla właścicieli stacji są za to niższe, aby przynajmniej częściowo zniwelować skok cen dla klientów. Jak informuje Orlen marże na stacjach wynoszą już zaledwie parę groszy powyżej poziomu rentowności. Tak funkcjonuje rynek paliwowy.

Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *