Przepisy prawa pracy w odniesieniu do monitoringu, wobec postępu technologicznego, mogą odbiegać od aktualnych realiów – informuje w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wyzwaniem dla ochrony danych osobowych są kolejne rozwiązania technologiczne, które znajdują zastosowanie w życiu codziennym. Jak donosi gazeta – zagadnienie zbierania danych dotyczy sfery zawodowej. Coraz powszechniej pracownicy poddawani są obserwacji nie tylko za pośrednictwem kamer, ale również przez systemy analizujące ich aktywność w obszarze IT, położenie GPS, czy sposób użytkowania sprzętu firmowego. Temat ten był niedawno przedmiotem obrad Rady Ochrony Pracy funkcjonującej przy Sejmie. W toku debaty podkreślano, że regulacje kodeksu pracy dotyczące monitoringu, w kontekście rozwoju technologicznego, mogą pozostawać w tyle za obecną rzeczywistością.
Odmienne zdanie w tej materii prezentuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W odpowiedzi na zapytanie „DGP” zaznaczyło, że obecne normy posiadają charakter „neutralny technologicznie”, w związku z tym mogą być aplikowane również w stosunku do najnowszych narzędzi nadzoru. Z tych powodów na chwilę obecną resort nie przewiduje zmian w prawie w tym zakresie.
– Rodzi to poważne zagrożenia dla obu stron stosunku pracy. – Pracownicy mogą być narażeni na coraz bardziej wyrafinowane formy kontroli bez właściwych gwarancji transparentności i adekwatności, z kolei pracodawcy działają w warunkach znaczącej niepewności prawnej – mówi w „DGP” dr Dominika Dörre-Kolasa, adwokat i partner w kancelarii Raczkowski.
Eksperci wyrażają także wątpliwości, przykładowo, odnośnie nowego produktu firmy Meta. Mowa o okularach, które umożliwiają nagrywanie otoczenia w czasie rzeczywistym oraz wykonywanie fotografii, a dodatkowo gromadzą dane biometryczne osób, które z nich korzystają. Są one bowiem kontrolowane za pomocą technologii EMG, która odczytuje sygnały przesyłane przez mięśnie i przekazuje je do aplikacji – czytamy w „DGP”.
O tym, że okulary rejestrują obraz, informuje jedynie zielone światełko wbudowane w ramkę okularów. Nierzadko osoba, która jest filmowana, nie jest tego świadoma. Powstają zapytania, czy nie dochodzi do pogwałcenia prawa do prywatności osób nagrywanych, a także czy spełnione są powinności, jakie nakłada RODO na podmiot, który w ten sposób zbiera dane – relacjonuje „DGP”.
Meta w centrum skandalu. Intymne nagrania z okularów Ray-Ban trafiły w niepowołane ręce
Miał być postęp w technologii, jest ogromny skandal obyczajowy i prawny. Inteligentne okulary Ray-Ban Meta, reklamowane jako „zaprojektowane z myślą o prywatności”, stały się instrumentem masowej inwigilacji. Do sądu wpłynął właśnie pozew zbiorowy, z którego wynika, że intymne fragmenty z życia użytkowników były powszechnie oglądane przez pracowników kontraktowych w Kenii.
czytaj dalej…
jszt/ san/
