Rzeczpospolita Polska nie jest odosobniona w Unii Europejskiej, gdzie napotkano komplikacje z implementacją programu wsparcia zbrojeń SAFE — zauważa brytyjski periodyk “Financial Times”.

Dziennik zaznacza deklarację prezesa Karola Nawrockiego, który zasygnalizował odrzucenie ustawy wprowadzającej ten instrument w Polsce.
Czytaj też: SAFE bez ustawy? Prof. Piotrowski: „To niezgodne z konstytucją”
Dalszy ciąg materiału wideo poniżej
Robert Gajda, wiceprezes NFOŚiGW o przeszkodach w programie Czyste Powietrze
Inicjatywa SAFE, zainaugurowana w maju zeszłego roku, opiewa na kwotę 150 mld euro i zakłada mechanizm kredytowy na wzmocnienie potencjału obronnego krajów członkowskich. Polska mogłaby otrzymać z programu około 43,7 mld euro, czyli przeszło 180 mld zł.
Jak przekazał w piątek rzecznik KE Thomas Regnier, Komisja Europejska dopracowuje obecnie porozumienie pożyczkowe w ramach SAFE, aby móc je sfinalizować z polskimi władzami i dokonać wypłaty zaliczki jeszcze w kwietniu. — Czas nagli, jesteśmy zobowiązani do niezwłocznego uruchomienia planu — zaakcentował.
Czytaj też: Rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Polska dołącza do SAFE
Utrudnienia z realizacją programu SAFE w wielu państwach UE
Gazeta zaznacza, iż zwłoka w implementacji programu SAFE nie dotyczy jedynie Polski. Zgodnie z danymi przytaczanymi przez “Financial Times”, ponad połowa ze 150 mld euro dedykowanych na program SAFE jest obecnie obarczona opóźnieniami.
Czytaj też: Nowy prezes NIK zapowiada zmiany. Pierwszy wywiad Mariusza Haładyja
Na początku roku zaledwie osiem państw — w tym Hiszpania i Dania — uzyskało aprobatę na finansowanie w ramach programu.
Natomiast Niemcy oraz inne kraje o wysokiej wiarygodności kredytowej postanowiły nie korzystać z tego instrumentu, aby zagwarantować państwom o wyższych kosztach finansowania dostęp do szerszej puli środków.
Gazeta podkreśla, że Komisja Europejska wciąż nie zaaprobowała wniosków o dofinansowanie dla Węgier i Francji, z których każdy kraj wnioskuje o około 16 mld euro.
W przypadku Węgier — kierowanych przez premiera Viktora Orbána — przedstawiciele władz w Budapeszcie argumentują, że środki są blokowane z przyczyn politycznych, aby nie zasiliły kraju przed wyborami przewidzianymi na kwiecień.
Francja natomiast początkowo wzbraniała się przed przedstawieniem wyczerpujących informacji odnośnie planowanych zakupów zbrojeniowych, motywując to kwestiami bezpieczeństwa, choć w późniejszym czasie dostarczyła wymagane dane.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
