“Sikorski nie każe swoim dzieciom za to płacić.” Spór o fundusz SAFE

Karol Nawrocki postanowił zawetować akt prawny dotyczący programu SAFE. W studio "Śniadania Rymanowskiego" wybuchła burzliwa wymiana zdań. – Głowa państwa przekroczyła niedopuszczalną linię – oznajmiła Jolanta Niezgodzka (KO). Parlamentarzystka zwróciła uwagę także na ukryte znaczenie tej decyzji. Z kolei prezydencki minister Marcin Przydacz wspomniał, że KE może uniemożliwić Polsce dostęp do tych funduszy "pod pretekstem".

Trzy portrety osób biorących udział w dyskusji politycznej.
Polsat News

Dyskusja w studiu programu "Śniadanie Rymanowskiego" o programie SAFE

Bogdan Rymanowski w audycji “Śniadanie Rymanowskiego” zadał pytanie odnośnie weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o kredycie z europejskiego programu SAFE. – Czyni się z tego argument, który sprawia, że polskie siły zbrojne, które opracowały dokładnie to, czego potrzebują, nie rząd, nie prezydent, a właśnie wojsko polskie, musi wyczekiwać na rozwiązanie, w jaki sposób stworzy się finansową alternatywę do tego, by to sfinansować – mówił wicemarszałek Senatu Maciej Żywno.

 

Na pytanie o to, czy prawdziwe jest stwierdzenie – jak utrzymuje grupa posłów KO – iż była to zdrada stanu, zdecydowanie odpowiedziała parlamentarzystka KO Jolanta Niezgodzka.

 

– Panie redaktorze, a jak inaczej można ocenić to weto? Prezydent posunął się poza granicę, która, jak sądzono, była nieprzekraczalna – oświadczyła. – To, co aktualnie robi, to wprost działanie na niekorzyść wojska, na niekorzyść bezpieczeństwa Polski i na niekorzyść państwa polskiego i realizuje to tylko w jednym celu, w partyjnym interesie Jarosława Kaczyńskiego – dodała.

Niezgodzka kontra Jaki. Spór w studiu o programie SAFE

– Jeśli kłamstwo miałoby zdolność latania, to w tym momencie pani poseł wzniosłaby się na kilkadziesiąt metrów w górę, z uwagi na to, że pani poseł twierdzi, iż pan prezydent jest przeciwny modernizacji armii – skomentował poseł do PE z ramienia PiS Patryk Jaki.

 

W dalszym fragmencie programu Jaki opowiadał o różnicy między europejskim programem SAFE a kontrpropozycją Karola Nawrockiego, mianowicie “polskim SAFE 0 proc.”. – Jeden i drugi kredyt przeznaczony jest na modernizację sił zbrojnych, zatem rozsądny człowiek wybierze ten kredyt, który będzie o połowę tańszy. (…) Nie chodzi tu o zyski Banku Narodowego, lecz o zrealizowanie inwestycji powiązanych ze złotem, co było korzystną inwestycją – oznajmił.

 

 

– Pan poseł zwyczajnie konfabuluje – odparła Niezgodzka. – W tym projekcie ustawy prezydenta jest niemalże wszystko. Jest rozbudowana administracja, są nowe organy, ponieważ jest komitet sterujący, jest rada, jednakże nie ma jednego elementu, nie ma finansów i poręczenia tych środków, jak również ich nie będzie – uzupełniła.

 

– To jest projekt za 0 zł i o tym mówi każdy i każdy ekonomista to potwierdzi. (…) To, co aktualnie ma miejsce, ta decyzja prezydenta, to kreowanie podstaw pod polexit – oceniła posłanka w późniejszej części programu.

 

Jak zaznaczyła, straszy się Polaków Niemcami, pomijając Rosję. – Jest to oczywiste, tak jak stwierdziłam, wystarczy rzucić okiem na profile w mediach społecznościowych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, wszyscy straszą Niemcami, straszą Unią Europejską i jej niekorzystnymi finansami. Nie straszą wschodem i Rosją – zauważyła.

Marcin Przydacz dosadnie o krytyce wobec prezydenta. “Jesteście odrażającymi cynikami”

– Szanowni państwo, to nie jest bezpłatne wsparcie finansowe, to jest kredyt – mówił o SAFE Marcin Przydacz. 

 

– Pożyczka na długi, długi okres czasu, na 45 lat. Spłacać będą to nasze dzieci, ale nie dzieci pana Sikorskiego, ponieważ jego potomstwo żyje w Stanach Zjednoczonych, tylko moje dzieci oraz zapewne dzieci pana europosła. Nasze dzieci będą musiały to spłacać, ponieważ pan Donald Tusk wpadł na pomysł, że będzie pożyczać pieniądze i to w znacznych ilościach. Trzeba będzie zwrócić 185 miliardów zł za te pożyczone 44 miliardy euro przez praktycznie całe pokolenie, prawda? – kontynuował Przydacz.

 

Prezydencki minister zwrócił uwagę, że Komisja Europejska może zatrzymać Polsce fundusze “pod dowolnym pretekstem”. – I co może się okazać? Może okazać się, że znowu będziecie jeździć do Brukseli i dosłownie błagać na kolanach Brukselę, by blokowała te fundusze, ponieważ będzie wam to potrzebne ze względów politycznych, a po powrocie do Polski będziecie mówić: niestety, fundusze zostały wstrzymane, znajdujemy się w niebezpiecznej sytuacji – powiedział.

 

 

– Zasadniczo co innego, gdy blokowaliście pieniądze na budowę autostrady, a zupełnie inaczej jest, gdy zablokujecie (i z pewnością to zrobicie, ponieważ jesteście cynikami, odrażającymi cynikami), którzy dla własnych partyjnych korzyści są gotowi zrobić wszystko, aby tylko zaszkodzić rządowi, niezależnie od tego, jaki by on nie był – krytykował przedstawiciel Kancelarii Prezydenta.

 

Przydacz napomknął również, iż prezes NBP Adam Glapiński “zasługuje w przyszłości na otrzymanie stosownego wyróżnienia lub upamiętniającego pomnika“.

“Nędza polskiego państwa”. Rzecznik Konfederacji o uzbrojeniu Polski

Bogdan Rymanowski skierował pytanie, jak na kwestię prezydenckiego weta wobec unijnej pożyczki spogląda Konfederacja, która również wskazywała wady tego programu.

 

– Wszelkie twierdzenia, jakoby te środki miały być odbierane jedynie w przypadku występienia korupcji bądź braku przestrzegania zasad praworządności, są jedynie prawną retoryką, natomiast prawda jest taka, iż w sytuacji, gdy Komisja Europejska będzie przejawiać wolę polityczną, aby zablokować te środki Polsce, przyczyna się znajdzie – dowodził rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski.

 

Rzecznik dodał, że aczkolwiek zakupy uzbrojenia stanowią ważny fragment polskiego systemu obrony, powinniśmy jednak rozwijać własny przemysł obronny, w tym produkcję amunicji i podstawowego ekwipunku żołnierza.

 

– Obecnie dysponujemy ogromnym budżetem na obronność na poziomie izraelskim, tureckim i ukraińskim, i gdzie są te środki? – dopytywał. – Dziś produkujemy ile? 30 000 tego typu pocisków rocznie, podczas gdy Ukraina wystrzeliwuje kilka, niemalże 10 000 w ciągu jednego dnia – kontynuował.

 

 

– To wszystko ukazuje wielkość nędzy polskiego państwa. Jestem przekonany, iż jeśli te 44 miliardy trafią do Polski, notabene niezgodnie z konstytucją zapewne tutaj dotrą, to zostaną zmarnowane, gdyż każde pieniądze da się wydać. Jednakże chodzi o to, by rozsądnie gospodarować pieniędze.

“Kreatywna księgowość” Adama Glapińskiego

Prowadzący “Śniadanie Rymanowskiego” poruszył kwestię, dlaczego rząd tak szybko zrezygnował z koncepcji “polskiego SAFE 0 proc.” prezydenta Karola Nawrockiego. – Być może dlatego, że NBP (Narodowy Bank Polski) w ostatnich latach raczej informował o stratach, a nie o zyskach. Te środki stanowią jakiegoś dziwnego rodzaju mechanizm księgowy, a nie rzeczywiste aktywa – wyjaśniła posłanka Nowej Lewicy Daria Popiołek.

 

– Jest to pewnego rodzaju inwencyjna księgowość, mówił o tym między innymi profesor Kołodko, który wskazywał, iż mamy tu do czynienia z przeksięgowaniem – dopowiedziała, pytana o to, czy prezes NBP Adam Glapiński zaproponował “kreatywną księgowość”.

 

– W sytuacji, w której grozi nam (…) duże niebezpieczeństwo, powinniśmy wykorzystywać wszelkie dostępne zasoby, natomiast jeśli prezes NBP pragnie i może pomóc, niech zacznie raportować zyski i niech przekazuje tam, gdzie powinien, czyli do budżetu państwa – podkreśliła.

Posłanka KO do polityków opozycji: Zrzeknijcie się mandatów

Rymanowski odniósł się również do wpisu Donalda Tuska. “W sporze o SAFE wszystkie karty zostały odkryte. Aktualnie nikt nie może mieć wątpliwości, iż najbliższe wybory zadecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie, jak również o tym, kto pragnie nas z niej wyprowadzić” – napisał na X premier.

 

– Chciałbym odnieść się do tego tweeta, bowiem jest to wyraźna próba podziału Polski. (…) Całą kampanię będzie opierał na przekonaniu, że ci, którzy są po jego stronie, to ci, którzy pragną pozostania w Europie, a ci, którzy go krytykują, chcą wystąpienia Polski z Unii Europejskiej. Oczywiście to nieprawda – skomentował Marcin Przydacz

 

 

– Gdyby przeglądać wasze profile w mediach społecznościowych i czerpać informację wyłącznie z nich, to można by odnieść wrażenie, iż to Niemcy nacierają tutaj z czołgami – ripostowała Jolanta Niezgodzka. – W ogóle odwróciliście kolejność zdarzeń. Zastanówcie się, działajcie na rzecz państwa polskiego, albo zrzeknijcie się mandatów – dodała.

Kompleks komunizmu? Ocena reakcji Donalda Tuska na zapowiedź weta

O Donaldzie Tusku negatywnie wyraził się również rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski, który stwierdził, iż premier “czerpie satysfakcję z tego weta”, gdyż “nakręca wokół tego swój przekaz, wyznacza linie podziałów”.

 

Nie znam w Polsce polityka o większym cynizmie niż Donald Tusk i uważam, iż liczył on na to weto, a teraz będzie również forsował ten europejski program SAFE – zaakcentował.

 

Rzecznik Konfederacji uznał, iż prezydent podjął słuszną decyzję, a Tusk zdaje sobie z tego sprawę, lecz “w gruncie rzeczy nie dba on o bezpieczeństwo”.

 

– Niestety, w dzisiejszych czasach Donald Tusk reprezentuje wielu ludzi, którzy po okresie komunizmu, moim zdaniem, wykazują pewien rodzaj kompleksu, iż Polska nie poradzi sobie samodzielnie i z tego powodu musimy polegać na naszych europejskich zachodnich sąsiadach – oznajmił.

 

Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij fotografię, wideo lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni

WIDEO: Uczy dzieci jak się uczyć. Międzynarodowy projekt polskiej nauczycielki Patryk Idziak/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *