Specjaliści oraz kadra kierownicza nie wykazują entuzjazmu do zmiany miejsca zamieszkania ze względu na obowiązki zawodowe. Choć największe aglomeracje nadal przyciągają chętnych, to coraz większa liczba osób zatrudnionych nie chce zmieniać lokacji, nawet w zamian za nowe perspektywy kariery. Jeśli już decydują się na przeprowadzkę, to wybierają Warszawę lub Trójmiasto – wynika z najnowszej, piętnastej edycji raportu „Aktywność specjalistów i menedżerów” opracowanego przez Antal.

Skłonność do zmiany miejsca zamieszkania w celu podjęcia zatrudnienia wśród polskich specjalistów i menedżerów systematycznie się obniża. Badanie Antal, przeprowadzone wśród 1626 specjalistów i menedżerów, wskazuje na zauważalny trend zniżkowy w tym obszarze. Procent osób deklarujących całkowity brak chęci do przeprowadzki powiększył się w ostatnim roku z 34 proc. do 37 proc. Równocześnie wzrosła atrakcyjność dużych aglomeracji, co sugeruje, że mobilność nie zanika całkowicie, lecz dotyczy coraz węższego kręgu pracowników gotowych na zmianę miejsca pobytu.
Rodzina, zobowiązania finansowe i lokalny patriotyzm jako przeszkody
– Od przeszło 15 lat przebywam we Wrocławiu i działam tu jako specjalista ds. logistyki. Pod koniec minionego roku otrzymałem interesującą ofertę pracy w Łodzi. Jednak pomimo zauważalnie lepszych zarobków i wyższego stanowiska, nie zdecydowałem się jej przyjąć. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że moje dzieci uczęszczają już do szkoły i nie chciałbym zmieniać im środowiska. Poza tym nadal spłacam kredyt hipoteczny, więc zmiana lokalu również byłaby dość problematyczna. No i cenię sobie miejsce, w którym aktualnie żyję – mówi Bankier.pl Piotr Kołodziejczak.
Z kolei Anna Wasyl, księgowa z Poznania, rozważa przeprowadzkę do innego miasta, jednak pod pewnymi warunkami.
– Musiałaby to być faktycznie realna perspektywa rozwoju mojej kariery zawodowej – mówi Bankier.pl Anna Wasyl. – Naturalnie konieczne byłoby również wyższe uposażenie i najlepiej pomoc w relokacji. Preferowałabym też, aby było to duże miasto. Przenosiłam się już raz z powodu pracy, więc nie boję się takiej zmiany.
Najchętniej do Warszawy albo Trójmiasta
Z raportu wynika, że wśród osób skłonnych do relokacji największym zainteresowaniem cieszą się Warszawa oraz Trójmiasto. Oba kierunki uzyskały po 43 proc. wskazań. Według Artura Skiby, prezesa Antal, pomimo że oba miasta uzyskały identyczny rezultat, motywacje kandydatów są często różne.
– Warszawa pozostaje naturalnym centrum decyzyjnym i biznesowym kraju, przyciągając kandydatów liczbą projektów o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym, obecnością central siedzib firm oraz szerokimi możliwościami awansu, szczególnie na szczeblu menedżerskim i dyrektorskim. Natomiast Trójmiasto jest coraz częściej postrzegane jako alternatywa, która umożliwia łączenie ambitnych ról zawodowych z lepszą jakością życia, bardziej zrównoważonym rytmem pracy i mniejszymi kosztami codziennego funkcjonowania – wyjaśnia Artur Skiba. – W praktyce oznacza to, że kandydaci coraz częściej porównują te dwa rynki bezpośrednio, a decyzja o zmianie miejsca zamieszkania bazuje nie tylko na karierze, lecz również na stylu życia.
Na trzeciej pozycji wśród najczęściej wskazywanych lokalizacji relokacyjnych uplasował się Wrocław (37 proc.), a następnie Kraków (29 proc.) oraz Poznań (27 proc.). Dodatkowo ponad 20 proc. respondentów wskazało także zagraniczne miasta jako potencjalny kierunek rozwoju kariery.


fot. Antal / Antal
Stabilizacja zamiast przemieszczania się
Spadająca chęć do przeprowadzki wpisuje się w szerszy trend na rynku pracy – narastającą potrzebę poczucia bezpieczeństwa. Zaledwie 26 proc. ankietowanych zadeklarowało polepszenie swojej sytuacji zawodowej w ciągu ostatniego roku, co oznacza regres o 5 punktów procentowych w porównaniu z poprzednią edycją badania. Pomimo że 54 proc. respondentów otrzymało w tym czasie podwyżkę, coraz większą rolę odgrywają czynniki pozapłacowe. Wśród najważniejszych pracownicy wymieniają pewność zatrudnienia, jakość zarządzania oraz atmosferę w pracy.
Coraz bardziej wyraźnie widać także, że dla wielu specjalistów rozwiązaniem alternatywnym dla relokacji stała się praca na odległość. W tym przypadku aż 90 proc. ankietowanych wyraża gotowość do pracy dla pracodawcy spoza swojego miasta, w tym 70 proc. zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju.
– Dla wielu specjalistów praca zdalna przekształciła się w realną opcję zamiast zmiany miejsca zamieszkania. Coraz częściej obserwujemy jednak jej ograniczanie, co w przyszłości może skutkować napięciami między oczekiwaniami kandydatów a strategią firmy – zaznacza Ilona Wróbel, Regional Manager w Antal.
Coraz więcej pracowników „przytula” etat
Tendencja spadkowej mobilności jest widoczna także w podejściu do zmiany zatrudnienia. Z danych „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że ponad jedna piąta Polaków deklaruje, że nic nie nakłoniłoby ich do zmiany obecnego miejsca pracy. Zjawisko to określane jest mianem tzw. jobhugging, czyli kurczowego trzymania się etatu. Jest ono efektem przede wszystkim niepewności ekonomicznej i obaw o bezpieczeństwo finansowe.
Najczęściej takie stanowisko deklarują kobiety oraz osoby starsze. W grupie pracowników powyżej 55. roku życia aż 42 proc. ankietowanych twierdzi, że nie zmieniłoby pracy niezależnie od okoliczności. Dla porównania, wśród osób w wieku 18–24 lata odsetek ten wynosi zaledwie 8 proc.
– Trzymanie się jednego stanowiska „za wszelką cenę” może w krótkim czasie dawać poczucie bezpieczeństwa, ale w dłuższej perspektywie grozi zastojem kompetencyjnym. Automatyzacja, cyfryzacja i rozwój sztucznej inteligencji zmieniają strukturę zatrudnienia szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeżeli pracownik przez kilka lat nie nabywa nowych umiejętności, jego pozycja negocjacyjna słabnie. Dlatego zamiast kurczowo trzymać się etatu, warto systematycznie weryfikować swoją wartość rynkową, inwestować w rozwój i być gotowym na zmianę wtedy, gdy pojawia się realna szansa na awans kompetencyjny lub finansowy – dodaje Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z Personnel Service.
Poważne wyzwanie dla pracodawców
Zmniejszona mobilność specjalistów i menedżerów oznacza dla firm konieczność modyfikacji podejścia do tworzenia zespołów. W sytuacji, gdy pracownicy rzadziej decydują się na zmianę miejsca zamieszkania, wzrasta znaczenie lokalnych rynków pracy.
Eksperci podkreślają, że przedsiębiorstwa powinny w większym stopniu inwestować w rozwój personelu, transparentne ścieżki kariery oraz dobrostan zespołów. Coraz istotniejsze staje się również oferowanie elastycznych modeli zatrudnienia.
Wyniki badania Antal dowodzą, że relokacja przestaje być standardowym elementem rozwoju zawodowego. W coraz większym stopniu to pracodawcy muszą rywalizować o talenty – nie tylko płacą, lecz także stabilnością, kulturą organizacyjną i możliwościami rozwoju bez konieczności zmiany miejsca zamieszkania.
