Nowa rakieta Izdileje 30 może mieć coś wspólnego z rakietami Ch-35U i Iskander-K, a być może będzie nawet wystrzeliwana z samolotu Su-34, ale to nie wszystko.

Rakieta manewrująca „Izdileje 30”, wizualizacja z GUR Ministerstwa Obrony

Na podstawie jakich szczegółów można wyciągnąć wnioski na temat podobieństwa „Izdielego 30” do przeciwokrętowych samolotów Ch-35U i 9M728 z „Iskandera-K”, jakie modyfikacje mogą być konieczne w Su-34 w celu wystrzelenia najnowszego CR i czy taki kompleks może być pełnoprawnym następcą strategicznych bombowców Tu-95MS utraconych w „Sieci”?

W temacie nowego rosyjskiego pocisku manewrującego o oznaczeniu „Izdielje 30” Defense Express otrzymał dodatkowe dane z własnych źródeł, które, z jednej strony, można traktować z zastrzeżeniem „prawdopodobnie”, a z drugiej strony – nawet w takich warunkach wyłania się dość szczegółowy obraz dotyczący nowego modelu wrogiego uzbrojenia rakietowego.

Ogólnie rzecz biorąc, szczegółowa analiza wraku pocisku „Izdielje 30” wykazała obecność cech konstrukcyjnych, które upodabniają ten pocisk do pocisku przeciwokrętowego Ch-35U i pocisku manewrującego 9M728 systemu obrony przeciwrakietowej Iskander.

Pociski Ch-35 na słupach Su-34 w Baranowiczach, styczeń 2023, zdjęcie poglądowe

Ponadto nawet Su-34 może pełnić rolę nośnika „Izdielje 30” pod warunkiem odpowiedniej modernizacji, a ogólna konfiguracja tej nowej rakiety sugeruje, że wróg chce wykorzystać lotnictwo taktyczne jako paliatywny substytut bombowców strategicznych utraconych podczas operacji „Pajęcza Sieć”.

Dokładniej rzecz ujmując, „Izdielje 30” ma ogon w kształcie krzyża, zunifikowany z pociskiem Ch-35U. „Izdielje 30” ma podobną konstrukcję jak pocisk manewrujący 9M728 dla Iskandera lub Iskander-K OTRK, np. z dodatkowym zbiornikiem paliwa umieszczonym w osłonie dziobowej lub górnym położeniem skrzydła, w którym znajduje się główna część jednostki sterującej.

Wystrzelenie 9M728 z “Iskandera-K”

Do cech konstrukcyjnych zalicza się możliwość wymiany głowicy bojowej o masie 800 kilogramów w zależności od celu (głowica odłamkowo-burząca lub kasetowa), zastosowanie silnika turboodrzutowego TRDD-50AT lub „Izdielje 64R”, obecnie montowanego jedynie w „Izdielje 30”.

Obecnie maksymalny zasięg pocisków Izdelije 30 wynosi 400 kilometrów, choć rzeczywisty zasięg może być znacznie większy. Szacunki wskazują, że:

  • waga początkowa „Produktu 30” może kształtować się na poziomie 1400–1600 kilogramów;
  • długość kadłuba i rozpiętość skrzydeł – odpowiednio około 5,5 – 6,5 metra i 3 metry;
  • Prędkość lotu – 600-720 km/h, wysokość – w zakresie 100-2000 metrów.

Wstępna analiza wraku wykazała obecność wsporników montażowych typowych dla samolotu Ch-101, co doprowadziło do sformułowania podstawowej wersji, zgodnie z którą system „Izdielje 30” miał być wyposażeniem bombowców Tu-95MS i Tu-160.

Fragmenty „Produkt 30”

Jednak szczegółowa analiza warunków, w jakich odbyły się pierwsze starty „Izdielje 30” nad terytorium Ukrainy, dała podstawy do przypuszczenia, że platformą startową był właśnie Su-34, z odpowiednim przezbrojeniem APU (lotniczego urządzenia startowego) w podwieszenia, jak w przypadku Ch-101. Jednocześnie personel z 929. centrum Ministerstwa Obrony Rosji na lotnisku w Achtubińsku prawdopodobnie brał udział w testach startów „Izdielje 30”.

W Defense Express podkreślamy – jeśli rzeczywiście okaże się, że starty „Izdielje 30” będą realizowane z odpowiednio przezbrojonego Su-34 (lub kilku takich samolotów), to teoretycznie Rosjanie będą mogli uzyskać paliatywny zamiennik bombowców strategicznych utraconych podczas operacji „Pajęczyna”. Pojawi się jednak wówczas pytanie o parametry ilościowe i jakościowe – ile pocisków „Izdielje 30” może podnieść odpowiednio przezbrojony Su-34 i ile samolotów tego typu można odpowiednio przezbroić.

Chińskie elementy złączne do „Produktu 30”

Wcześniej pisaliśmy o podstawowych znanych szczegółach na temat pocisku „Izdielje 30”, który już został użyty do ostrzału Ukrainy, a także o tym, że Rosjanie po raz pierwszy w tym nowym pocisku zastosowali chińskie elementy złączne, co jest o wiele ważniejsze, niż się wydaje.

Ponadto w styczniu 2025 r. raszyści ponownie rzucili plotkę o rzekomym wystrzeleniu „Sztyletu” z Su-34, ale w rzeczywistości przyznali się do dotkliwego niedoboru pilotów, a po operacji „Pajęczyna” w czerwcu 2025 r. raszyści zaczęli mówić o „mobilizacyjnych nośnikach rakiet” Tu-214 w ramach Ch-101 i Ch-22.

Iwan Kyryczewski, żołnierz 413. Pułku SBS „Reid”, ekspert Defense Express

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *