Nysa: Sporne nadgodziny dyrektorki przedszkola – aż dwa tysiące w dwa lata!

Blisko dwa tysiące godzin przepracowanych ponad normę w przeciągu dwóch lat miała wykazać dyrektorka Przedszkola nr 10 w Nysie. Za dodatkowe zadania Sylwia Wardakas otrzymała blisko 120 tysięcy złotych. Personel placówki uważa, że w gruncie rzeczy to oni byli nakłaniani do brania dyżurów, za które pieniądze miała inkasować dyrektorka. – To oszczerstwa – odpowiada Wardakas.

Dłonie dziecka budujące wieżę z kolorowych klocków, obok mapa okolic Nysy.
FeeLoona/Pixabay / Mapy Google

Dyrektorka przedszkola z Nysy, Sylwia Wardakas, w ciągu dwóch lat miała przepracować blisko dwa tysiące nadgodzin (zdj. ilustracyjne)

Informacja na temat ilości nadgodzin zrealizowanych przez Sylwię Wardakas ujrzała światło dzienne po publikacji sprawozdania przez miejscowe stowarzyszenie “Nysa patrzy”. Z treści udostępnionych dokumentów wynika, że dyrektorka Przedszkola nr 10 w Nysie na Opolszczyźnie w roku 2024 przepracowała ogółem 944 godziny ponad etat, za co przyznano jej 64 870 złotych pensji.

 

Natomiast w roku ubiegłym ilość nadgodzin przepracowanych przez Wardakas sięgnęła 981, a wypłacona z tego tytułu pensja wyniosła 56 500 złotych. Można przypuszczać, że w przeciągu 21 dni roboczych, od poniedziałku do piątku, kierowniczka przedszkola musiała poświęcać na pracę dodatkowe sześć i pół godziny dziennie.

Nysa. Dwa tysiące nadgodzin u dyrektorki przedszkola?

Sytuacją zaciekawili się lokalni działacze polityczni i media. Jak relacjonuje “Nowa Trybuna Opolska”, zapytanie złożył radny Bartłomiej Dykta. – Spodziewam się, że w niedalekiej przyszłości uzyskam precyzyjne i wiarygodne odpowiedzi od dyrektora Gminnego Zarządu Oświaty. Dopiero na ich bazie będziemy mogli ocenić, czy wszystkie działania w tej sprawie były zgodne z obowiązującymi przepisami – stwierdził.

 

Dykta podczas ostatniej sesji Rady Miasta podkreślił, że Wardakas “w ostatnich latach wykonywała znaczną liczbę godzin ponadwymiarowych oraz doraźnych zastępstw“, która sięga blisko dwóch tysięcy. – Są to wartości, które rzeczywiście zmuszają do zadania istotnych pytań – zauważył, wspominając, że skala nadgodzin “wydaje się bardzo wysoka i dlatego wymaga dokładnego wyjaśnienia”.

 

 

Jak opisał, on sam od przeszło 20 lat pełni obowiązki nauczyciela i dlatego orientuje się w przepisach prawa oświatowego. Objaśnił, że “kierownik placówki może w wyjątkowych okolicznościach prowadzić dyżury, na przykład w razie nagłych braków personalnych”. Ilość godzin ponadwymiarowych i doraźnych zastępstw, jaką zrealizowała Wardakas, nasuwa pytania, czy wszystko przebiegało zgodnie z regulacjami.

Nysa. Pracownicy przedszkola złożyli donos na dyrektorkę. Zarzucili jej mobbing

Lokalny portal “Nowiny Nyskie” poinformował z kolei, że do urzędu miasta wpłynęło anonimowe pismo opatrzone podpisem “nauczycieli i pracowników Przedszkola nr 10 w Nysie”. Twierdzili oni, że byli przymuszani m.in. do podejmowania zastępstw, za które wynagrodzenie miała otrzymywać Wardakas. Informacje w tym względzie nie zostały oficjalnie potwierdzone.

 

 

Zgodnie z wiadomościami “Nowin Nyskich”, podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej Sławomir Siwy złożył wniosek o włączenie do planu obrad kwestii dotyczącej sytuacji w Przedszkolu nr 10 w Nysie. Propozycja ta miała pojawić się zarówno w odpowiedzi na doniesienia o znaczącej liczbie nadgodzin przepracowanych przez dyrektorkę placówki, jak i o domniemanym mobbingu z jej strony.

 

Do poszerzenia planu obrad ostatecznie nie doszło z powodu sprzeciwu burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza, który – jako inicjator sesji zwołanej w trybie nadzwyczajnym – musi wyrazić zgodę na dopisywanie dodatkowych kwestii do planu.

Przedszkole w Nysie pod obserwacją. “Przeprowadzono ankiety”

Równocześnie Gminny Zarząd Oświaty, po otrzymaniu anonimowego zgłoszenia dotyczącego funkcjonowania placówki, realizuje jej kontrolę. Burmistrz Nysy, cytowany przez “Nową Trybunę Opolską”, zaznaczył, że “ankiety zostały już przeprowadzone wśród wszystkich pracowników przedszkola, a obecnie trwa analiza dokumentów i aspektów formalnych powiązanych z działalnością placówki“.

 

 

– Po zakończeniu tego etapu i po zaznajomieniu się z rezultatami pracy Gminnego Zarządu Oświaty będziemy mogli podjąć następne decyzje. Aktualnie trudno jednak spekulować, jakie będą dalsze działania. Sytuacja jest dynamiczna, gdyż otrzymujemy także mnóstwo zapytań i interwencji w tej sprawie – zarówno od radnych, jak i różnych instytucji czy mieszkańców. Proces weryfikacyjny nadal trwa – powiedział Kolbiarz.

Kontrowersje związane z dyrektorką nyskiego przedszkola. “To pomówienia”

Do kwestii spornych wokół sprawy odniosła się sama Wardakas. Dyrektorka przedszkola oznajmiła w rozmowie z “NTO”, że zrealizowane przez nią nadgodziny wynikają “głównie z niedoborów kadrowych oraz z opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami, które potrzebują szczególnej troski i zajęć terapeutycznych”. – W takich okolicznościach dzieci muszą mieć zapewnioną opiekę, dlatego te godziny są przepracowywane – stwierdziła.

 

 

Wardakas oznajmiła ponadto, że wszystkie oskarżenia w stosunku do niej, które pojawiają się w przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych, są niezgodne z prawdą.

 

To oszczerstwa, które szkodzą mojemu wizerunkowi. W związku z tym złożyłam już doniesienie do prokuratury i sprawą zajmą się odpowiednie służby śledcze. Jestem spokojna, ponieważ wiem, że nie doszło do żadnych uchybień – przekazała, informując, że w obliczu doniesień na jej temat “spotyka się z ogromną falą hejtu”.

 

Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie wideo lub opisz, co się stało. Użyj naszej Wrzutni

WIDEO: Polityczny WF z gościem. Radosław Fogiel o Mentzenie: Odbija się od ściany do ściany Alicja Krause/wka/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *