
Oczekuje się, że nowy czołg, który będzie „pośredni” między Leopardem 2A8 a MGCS, zostanie dostarczony w latach 30. XXI wieku i potencjalnie będzie eksportowany do krajów europejskich.
Czołgi podstawowe Leopard 2A8 dopiero niedawno zaczęły zjeżdżać z linii montażowych, ale już trwają intensywne prace nad jego „przejściowym” następcą, czymś w rodzaju Leoparda 3. Oczekuje się, że Bundeswehra będzie potrzebować około 100 tych pojazdów.
Hartpunkt podaje te szacunki, precyzując, że zastąpią wszystkie czołgi starsze niż Leopard 2A7. Jednocześnie firma twierdzi, że istnieje również potencjał eksportowy do innych krajów, które eksploatują niemiecki sprzęt.

Jeśli chodzi o rozwój samego czołgu „pośredniego”, mówi się, że został on podzielony na 14 komponentów. Prace nad tym ostatnim zostały już równo podzielone między dwóch gigantów branży z Niemiec – KNDS Germany i Rheinmetall, ale nie wiadomo, czy zostało to uzgodnione z rządem.
Na przykład Rheinmetall będzie odpowiedzialny za uzbrojenie, systemy optyczne działa głównego oraz system widzenia dookólnego 360°. Z kolei KNDS Germany będzie odpowiedzialny za automat ładowania, system naprowadzania i stabilizacji oraz system kierowania ogniem.

Szczegóły projektu nie są obecnie znane, ale wstępny opis został opublikowany na początku 2025 roku. Będzie on wyposażony w działo kal. 130 mm, nowy silnik, system ochrony i wieżę. Ta ostatnia może być bezzałogowa, podobnie jak demonstrator Leoparda 2 A-RC 3.0.
Oczekuje się, że dostawy nowych pojazdów rozpoczną się w latach 30. XXI wieku. Jednocześnie istnieje nadzieja, że istnienie europejskiego projektu czołgów MARTE pomoże zwiększyć szanse innych krajów uczestniczących w projekcie w regionie poprzez ujednolicenie wymagań.

Defense Express przypomina, że czołg „pośredni” jest tworzony przez Niemców jako rozwiązanie tymczasowe, dopóki trwają prace nad wspólnym MGCS z Francją. Może się on jednak teraz rozpaść po opracowaniu myśliwca szóstej generacji FCAS.
Ogólnie rzecz biorąc, szacunki zapotrzebowania na zaledwie sto nowych pojazdów są dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Niemcy planują aktywnie zwiększać liczebność swojej armii i zakupić setki czołgów. Możliwe jednak, że będą one stanowić „uzupełnienie” dla obecnie dostępnych Leopardów 2A7 i przyszłych 2A8, których będzie więcej. Warto zauważyć, że szacunki dotyczące 100 sztuk mogą okazać się błędne, ponieważ nie są to informacje oficjalne.

Przypominamy, że Bundeswehra ma obecnie zamówione 123 Leopardy 2A8, z potencjalnym kontraktem na kolejne 75, aby obniżyć cenę jednostkową. Jednocześnie trwają prace nad lokalizacją na Litwie i w Czechach, aby przyspieszyć tempo produkcji.
Jednocześnie UE przeznaczyła około 125 milionów euro na badania nad rozwojem europejskiego czołgu podstawowego. Zgodnie z założeniami powinien on być lżejszy niż 60 ton, zabezpieczony przed dronami i spełniać wymagania środowiskowe.
