Dysponujemy raportem z działalności sądów administracyjnych w roku 2025. Najczęstsze powództwa dotyczyły kwestii podatkowych — blisko 25 proc., a większość wnoszących je podatników ponosi porażkę.
Jeżeli rozważasz skierowanie sprawy do sądu, dobrze jest znać swoje statystyczne perspektywy na sukces oraz przewidywany okres oczekiwania na werdykt. Mowa o sądach administracyjnych, do których w roku 2025 napłynęło niemal 100 tys. postępowań.
Podobnie jak w minionych latach, najliczniejsze sprawy w sądach dotyczyły zagadnień podatkowych, konkretnie zażaleń na decyzje organów skarbowych i interpretacje indywidualne. To na nich skupimy się w niniejszym tekście.
Czytaj też: Rozliczenie samotnych rodziców. Oto najnowsze interpretacje fiskusa [ANALIZA]
Jak wojewódzkie sądy administracyjne rozstrzygały sprawy podatkowe?
Z ogółu spraw rozpatrzonych przez WSA, niemal 40 proc. zostało rozwiązanych w toku rozpraw, a nieco ponad 60 proc. podczas posiedzeń zamkniętych. Jeżeli podatnikowi zależy na publicznej rozprawie, powinien to wyraźnie zaznaczyć w pozwie do sądu.
Należy również wykazać się cierpliwością. Okres oczekiwania na rozpatrzenie sprawy w wojewódzkich sądach administracyjnych wynosił w 2025 r. przeciętnie blisko cztery i pół miesiąca. W rzeczywistości czas oczekiwania na orzeczenie jest różny i zależy od konkretnego sądu. W WSA w Warszawie strona może oczekiwać nawet rok na rozpoznanie sprawy, podczas gdy np. w WSA w Olsztynie będzie to znacznie krócej.
Największa część skarg w WSA wiąże się z podatkami (prawie 22 proc. wszystkich spraw). W sumie sądy rozpatrzyły ponad 12,1 tys. skarg, z czego uwzględniły nieco ponad 28 proc. (3421 skarg). To oznacza, że statystycznie podatnicy mają ok. 28 proc. widoków na zwycięstwo w sprawach podatkowych w WSA.
Odmiennie sytuacja przedstawia się prawdopodobnie w odniesieniu do interpretacji indywidualnych. W minionych latach odsetek wygranych podatników przed WSA w sprawach dotyczących interpretacji przekraczał 50 proc. Niestety, w raporcie NSA za 2025 r. brak jest takich danych.
Z raportu NSA za 2025 r. wynika zatem, że wciąż w sprawach tzw. wymiarowych (gdy organy podatkowe wydają decyzje) częściej triumfuje fiskus, natomiast podatnicy wygrywają w kwestiach interpretacji.
Zauważmy, że zasadnicza część spraw, które trafiają do WSA, tam się kończy (ok. 76 proc. spraw zakończyło się definitywnie w wojewódzkim sądzie administracyjnym).
Jakie są rokowania na wygraną w sprawie podatkowej przed Naczelnym Sądem Administracyjnym?
Jeżeli sprawa dotrze do NSA, prawdopodobnie zostanie ona rozpoznana podczas rozprawy. W ubiegłym roku NSA rozpatrzył 60 proc. spraw na publicznych rozprawach, a niecałe 40 proc. na posiedzeniach zamkniętych.
Nadal sąd kasacyjny w dużej mierze zajmuje się sprawami podatkowymi (stanowiły one ponad 28 proc. rozpoznanych zażaleń w minionym roku, w sumie NSA orzekł w prawie 5900 zażaleniach kasacyjnych w sprawach podatkowych).
Najwięcej zażaleń kasacyjnych dotyczyło:
— VAT — 32,57 proc.,
— PIT — 16,40 proc.,
— CIT — 13,24 proc.,
— podatku od nieruchomości — 11,82 proc.
Sąd rozpatrzył także ponad 1100 zażaleń kasacyjnych na interpretacje indywidualne dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (interpretacje stanowiły ponad 22 proc. wszystkich zażaleń kasacyjnych w sprawach podatkowych, zarejestrowanych w Izbie Finansowej), 44 zażalenia kasacyjne dotyczące wiążących informacji stawkowych (WIS) oraz dwa zażalenia kasacyjne na opinie zabezpieczające.
Podatnicy mają jednak nikłe szanse na sukces również w NSA. Sąd przychylił się bowiem do ok. 20 proc. wszystkich zażaleń kasacyjnych (zarówno w sprawach podatkowych, jak i we wszystkich pozostałych).
Średni czas oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy w NSA wynosił w 2025 r. ponad 17 miesięcy, czyli przeszło półtora roku.
Reasumując, na werdykt w sprawie podatkowej przez WSA i NSA można oczekiwać nawet 2,5 roku.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
