Polska: Bój cenowy Lidla kontra Biedronki. Sieciówki dyskontowe ścierają się o najtańsze oferty.

Kwestia konkurencyjnych cen między Biedronką i Lidlem rozpala handlowy świat od dłuższego czasu. W grę wchodzą wiadomości SMS, porównawcze reklamy, potyczki w sądach, a nawet interwencje egzekutorów. Podobne potyczki mają miejsce za granicą, a sieci handlowe próbują pozyskać klientów, posługując się cenami towarów.

Wojna cenowa Lidl i Biedronka w Polsce. Dyskonty walczą o najniższe ceny
Wojna cenowa Lidl i Biedronka w Polsce. Dyskonty walczą o najniższe ceny | Foto: Materiały prasowe

Mówi się, że gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci na tym zyskuje. Aczkolwiek trudno wskazać triumfatora w batalii cenowej między Biedronką i Lidlem. Obydwie sieci sklepów od miesięcy toczą spory, aby zdyskredytować rywala i skłonić do zakupów klientów, którzy decydują o wyborze za pomocą swoich środków finansowych.

Nie jest sekretem, że rywalizacja największych sieci dyskontowych odbija się na kosztach artykułów pierwszej potrzeby i strategiach marketingowych w całej Europie. Klienci mogą spodziewać się korzystniejszych cen, lecz równocześnie stają się odbiorcami coraz bardziej nachalnych kampanii. I nie chodzi tylko o reklamy.

Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo

Złoto kontra inflacja. Czy to najlepsza inwestycja w 2025? | Onet Rano Finansowo

Jak zauważa portal DlaHandlu.pl, konflikt cenowy – w Polsce pomiędzy Lidlem a Biedronką – ustala nowe normy w komunikacji, ofertach promocyjnych i wykorzystywaniu danych konsumentów. Jednocześnie podobne starcia między sprzedawcami detalicznymi mają miejsce także w innych krajach.

Biedronka kontra Lidl. Dyskonty walczą o najniższe ceny

Jak przypomina serwis DlaHandlu.pl, potyczka o ceny między Lidlem a Biedronką na dobre rozpoczęła się na początku roku 2024. Wówczas to sieć należąca do Jeronimo Martins przesyłała konsumentom wiadomości SMS, w których zestawiała koszty podstawowych produktów z tymi u konkurenta.

Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo

"Musieliśmy znaleźć sposób, by się wyróżnić"

Od tego czasu zatarg przybrał na sile do niespotykanej dotąd rangi. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Lidl i Biedronka systematycznie porównują koszty w reklamach i zapewniają o swojej przewadze cenowej. Sprawy trafiły do sądu – Lidl pozwał Biedronkę o nieuczciwą konkurencję, a Biedronka odpowiedziała tym samym. W siedzibach obu sieci pojawili się również komornicy, którzy wykonywali czynności związane z nowym zabezpieczeniem roszczeń.

Sieci sklepów w Polsce prześcigają się w ofertach promocyjnych, stałych zniżkach i akcjach specjalnych, wciąż także w reklamach używana jest technika porównawcza, której celem jest pokazanie większej atrakcyjności jednego ze sprzedawców. Wystarczy przypomnieć akcję “krowę, która dużo ryczy i mało mleka daje”, którą zorganizowała Biedronka. Wcześniej Lidl zaatakował głównego konkurenta spotem telewizyjnym, w którym prezentowano “prognozę pogody”.

Kiedy Lidl i Biedronka walczą, kto tak naprawdę korzysta?

Jak wyjaśnia portal DlaHandlu.pl, w Niemczech Lidl i Aldi prowadzą agresywną strategię obniżek cen na setki artykułów, zmuszając konkurentów do reakcji. Masło i czekolada stały się “wyznacznikami” drożyzny, a każde obniżenie ceny prowokuje natychmiastową odpowiedź rywali. Kampanie reklamowe obu sieci są przedmiotem sporów prawnych i analiz konsumenckich.

Przykładem może być działanie Lidla w 2025 r., gdy ogłosił w Niemczech szeroko zakrojoną kampanię obniżek cen na 500 towarów. W odpowiedzi na to sieć Aldi obniżyła koszty około 100 podstawowych artykułów, a pozostałe duże sieci, jak Rewe, Edeka i Kaufland, zostały zmuszone do dostosowania swoich cen do agresywnej polityki dyskontów.

W Wielkiej Brytanii wojna cenowa zaostrzyła się w roku 2026. Jak przypomina “The Guardian”, w 2024 r. najtańszym marketem został Aldi, zaś rok później tytuł ten przejął Lidl. Rywalizacja wpłynęła również na pozostałych graczy na rynku — Tesco, Asda czy Sainsbury’s — stopniowo obniżały ceny produktów, żeby zbliżyć się do cen w dyskontach.

Wiele wskazuje na to, że największym beneficjentem w wojnie sieci handlowych jest klient, który zyskuje — przynajmniej w teorii — na niższych i bardziej stabilnych cenach niektórych towarów w ofercie. Jednocześnie konsumenci muszą być wyczuleni na marketingowe zagrywki i zmienne warunki promocji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *