„Żaden inny zachodni czołg nie potrafi tego zrobić” – Ukraina kontynuuje testy Leoparda 1 z nową wieżą 3105 i może uzyskać więcej

Leopard 1A5 z bezzałogową wieżą Cockerill 3105. Zdjęcie ilustracyjne ze źródeł otwartych.

Oprócz jednego czołgu przechodzącego testy, Ukrainie zaoferowano modernizację całej floty czołgów Leopard 1 poprzez wyposażenie jej w nowe wieże Cockerill 3105, które rzekomo mają zapewnić wyjątkową szansę zachodnim pojazdom.

Zmodernizowany belgijski czołg Leopard 1 z bezzałogową wieżą Cockerill 3105 z armatą Cockerill HP kal. 105 mm wciąż przechodzi testy na Ukrainie. Testy te przebiegają podobno pomyślnie, a jednostka z pojazdem trafi na front w poniedziałek, 16 marca 2026 roku.

Przedstawiciele firmy John Cockerill powiedzieli o tym obserwatorowi Jeffowi 21461 na targach zbrojeniowych BEDEX 2026 w Belgii. Taka modernizacja jest proponowana dla całej ukraińskiej floty Leopardów 1.

Według producenta, główną zaletą takiego pojazdu jest możliwość prowadzenia ognia z pozycji zamkniętych. Podkreślają oni, że obecnie „żaden inny zachodni czołg nie posiada takiej funkcjonalności”.

Defense Express zauważa, że jest to najprawdopodobniej system kierowania ogniem, który umożliwia precyzyjne atakowanie celów poza linią wzroku. C3105 zwiększa również kąt podniesienia działa, co jest istotne w tego typu zadaniach.

Wieża Cockerill 3105 na Leopardzie 1A5, lato 2022 r. Zdjęcie: EDR Magazine

Jednocześnie warto wspomnieć, że praktycznie każdy czołg może operować z pozycji zamkniętych, zwłaszcza wyposażony w bezzałogowe statki powietrzne i systemy takie jak „Kropywa”. To właśnie w tej roli aktywnie wykorzystywano standardowe Leopardy 1A5 przekazane Ukrainie.

Co więcej, większym „wąskim gardłem” w pośrednim niszczeniu celów dla czołgów zachodnich jest amunicja odłamkowo-burząca. Warto tu również wspomnieć, że montaż nowej wieży S3105 wymaga „powiększenia” pierścienia na kadłubie pojazdu, co jest czasochłonne i kosztowne. Jednocześnie koszt projektu, a także czas potrzebny na jego realizację, pozostają nieznane.

W rezultacie powstaje sytuacja, w której z jednej strony modernizacja znacząco zwiększa możliwości Leoparda 1A5 i pozwala na zmniejszenie liczby członków załogi do trzech. Przyczyni się ona również do nieznacznego zwiększenia przeżywalności pojazdu dzięki jego konstrukcji, choć problem niskiego poziomu ochrony nie został w zasadzie rozwiązany.

Z drugiej strony, zasoby, w tym finansowe, są dość ograniczone, a drony obecnie znacząco ograniczają użycie pojazdów opancerzonych na polu walki, zwłaszcza czołgów. Dlatego konieczna jest racjonalna ocena potrzeb i znaczenia poszczególnych obszarów.

Leopard 1A5 w służbie Sił Zbrojnych Ukrainy. Zdjęcie: ArmyInform

Nie wiadomo również, czy zmodernizowany Leopard 1 był już na polu bitwy, czy też testy ograniczyły się do poligonu. Za drugą opcją przemawia uwaga, że „jednostka z czołgiem pojedzie na front”.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *