Pierwsze litewskie samochody ciężarowe, które przez tygodnie były zatrzymane na Białorusi, we wtorek przekroczyły granicę i powróciły do kraju. Pojazdy utknęły w miejscu po tym, jak Mińsk wprowadził restrykcje wjazdu dla firm transportowych z Litwy.

Państwowa Służba Ochrony Granic zakomunikowała, że cztery pojazdy z litewskimi numerami rejestracyjnymi wjechały na obszar kraju we wtorek przed godziną 5:00.
Dalszy ciąg treści pod materiałem wideo
ONET RANO FINANSOWO S09 E02 20260114 3.mp4
Czytaj też: Ministerstwo przygotowuje zmiany w odpowiedzialności za zobowiązania spółek. Bardzo duże ograniczenia
— Doskonała wiadomość. O piątej rano pierwsze cztery samochody ciężarowe wjechały na Litwę, a następne kierują się w stronę granicy — oznajmił Erlandas Mikenas, szef Litewskiego Związku Przewoźników “Linava”.
Konflikt na granicy litewsko-białoruskiej
Litwa zamknęła swoje przejście graniczne z Białorusią dnia 30 października 2025 r. Motywacją tej decyzji był przemyt balonów przez granicę. Następnego dnia, 31 października, władze w Mińsku zareagowały zakazem dla litewskich ciężarówek.
Wilno ponownie otworzyło dwa przejścia graniczne 20 listopada, lecz Białoruś wciąż wstrzymywała powrót litewskich pojazdów. Sytuację odblokował Aleksander Łukaszenko, który w piątek obwieścił, że ciężarówki zaczną wracać w poniedziałek.
Czytaj też: Stopa bezrobocia w Polsce najwyższa od wielu lat. GUS przedstawił dane za luty 2026
Straty firm transportowych sięgają milionów
Litewski Związek Przewoźników ocenia, że na Białorusi zablokowanych zostało około 1 470 pojazdów. Straty finansowe poniesione przez przedsiębiorstwa transportowe mogą sięgnąć nawet 22 mln euro.
Niektórzy przewoźnicy zmagają się dodatkowo z opłatami za parkowanie nałożonymi przez białoruskie władze. — Ktoś powinien wziąć odpowiedzialność za straty, jakie ponieśli przewoźnicy — powiedział Mikenas. Związek rozważa podjęcie działań prawnych, mających na celu uzyskanie rekompensat za doznane szkody.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
