Niestabilna sytuacja polityczna na świecie wpływa na postępowanie inwestorów globalnie. Coraz częściej osoby zamożne skłaniają się ku lokowaniu środków w dobra, które zagwarantują bezpieczeństwo ich majątku. Obserwuje się wzrost zapotrzebowania na określone przedmioty.

- Geopolityczna niepewność motywuje majętnych inwestorów do umieszczania kapitału w wartościowej biżuterii
- Wzrastające zainteresowanie odnosi się w szczególności do biżuterii z barwnymi kamieniami, jak np. rubiny, szmaragdy i szafiry
- Eksperci zaznaczają, że kosztowna biżuteria staje się mobilnym zasobem wartości i zyskuje podczas ponownej sprzedaży
- Rekordowe licytacje biżuterii potwierdzają, że bogaci są skłonni przepłacać za unikatowe przedmioty
Według specjalistów przytaczanych przez CNBC na świecie wzrasta popyt na wyroby jubilerskie, zwłaszcza te zawierające barwne kamienie szlachetne. Wpływają na to wysokie notowania złota, ale także rosnące zainteresowanie aktywami rzeczowymi. Inwestorzy poszukują możliwości zabezpieczenia środków w jak najlepszy sposób. Dlatego też rośnie zapotrzebowanie na rubiny, szmaragdy i szafiry oraz ozdobioną nimi biżuterię. Ten sposób inwestowania pozwala na coś więcej niż jedynie ulokowanie funduszy.
W opinii ekspertów cenna biżuteria nie tylko pozostaje w trendach, ale dodatkowo zyskuje na wartości podczas odsprzedaży. “Biżuteria renomowanych marek może odgrywać rolę mobilnego rezerwuaru wartości” — zaakcentował Mario Ortelli, partner zarządzający w Ortelli&Co. — międzynarodowej firmie doradczej dla branży dóbr luksusowych, cytowany przez CNBC.
Rekordowe ceny złota mają swoją mroczną stronę. Nic nie trwa wiecznie
Biżuteria to pewna inwestycja i prestiż
Zamożni klienci coraz częściej nabywają biżuterię, gdyż zmienność rynku i sytuacja geopolityczna zachęcają do przesunięcia w stronę lokat w aktywa materialne. Rynki wtórne oraz wysokie notowania złota umocniły reputację biżuterii jako długoterminowego “nośnika wartości”.
CNBC przytacza przykład rekordowej aukcji biżuterii, która miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Naszyjnik z turmalinem Paraiba i brylantami od Tiffany & Co. został sprzedany na licytacji Christie’s w Nowym Jorku za 4,2 mln dolarów, dziesięciokrotnie przewyższając szacowaną wartość. Później na rynku pojawiła się dopasowana para kolczyków, która również została sprzedana za dziesięciokrotność prognozowanej ceny. — Uważam, że to był rzeczywisty sygnał, jak daleko klienci indywidualni są gotowi się posunąć w poszukiwaniu tych wyjątkowych przedmiotów — oznajmiła portalowi Jacqueline DiSante, wiceprezes i szefowa sprzedaży nowojorskiego działu biżuterii Christie’s.
— Za każdym razem, kiedy występuje niestabilność makroekonomiczna, atrakcyjność inwestowania w trwałe aktywa wzrasta — powiedział Thorne Perkin, prezes firmy zarządzającej inwestycjami. — Aktywa rzeczowe zwykle zachowują swoją wartość lub nawet zyskują, gdy inflacja rośnie. Z jego opinią zgodził się Mario Ortelli z firmy doradczej dla sektora dóbr luksusowych, mówiąc, że w tym trendzie wyraźnie tkwi “czynnik obronny”.
— W okresach inflacji, napięć geopolitycznych lub chwiejności na rynkach finansowych aktywa materialne stają się bardziej pożądane — powiedział CNBC. — Biżuteria markowa może pełnić funkcję mobilnego magazynu wartości — dodał.
Eksperci podkreślają, że w odróżnieniu od dodatków modowych, powiązanych z sezonowymi tendencjami, kultowe kolekcje biżuterii cechują się większą trwałością i odpornością na zmiany mody, dlatego osiągają wysokie ceny na rynku wtórnym. To element ich atrakcyjności. Biżuteria posiada ponadto wartość emocjonalną, dodaje splendoru, co z pewnością skłania do inwestycji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
